Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Trefl zagra z potentatem

LM: Trefl zagra z potentatem

fot. plusliga.pl

Siatkarze Trefla Gdańsk w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zmierzą się z Zenitem Kazań. Mistrz Rosji po raz drugi stanie na drodze pomorskiej ekipy w fazie play-off. Po raz kolejny będzie faworytem rywalizacji, a czy podopieczni Andrei Anastasiego utrą mu nosa przed własną publicznością?

Treflowi Gdańsk nie wiedzie się w tym sezonie w PlusLidze. Na dwie kolejki przed zakończeniem fazy zasadniczej podopieczni Andrei Anastasiego nie mają już szans na awans do czołowej szóstki, a co za tym idzie – także na grę w play-off o awans do strefy medalowej. Ostatnio przegrali z Aluron Virtu Wartą Zawiercie, a w zaległym meczu musieli uznać wyższość odradzającej się PGE Skry Bełchatów. Jednak znacznie lepiej wiedzie im się w rywalizacji na europejskim froncie. Można powiedzieć, że fazę grupową w Lidze Mistrzów przeszli jak burza. Wprawdzie batalię zaczęli od porażki z mistrzem Polski, ale pięć kolejnych wygranych pozwoliło im zająć pierwsze miejsce w grupie. Niewiele zabrakło im do tego, aby w losowaniu par ćwierćfinałowych zostać rozstawionym, dzięki czemu uniknęliby w kolejnej fazie walki z potęgami. Los sprawił, że na ich drodze w ćwierćfinale stanie Zenit Kazań.



Będzie to już druga konfrontacja obu tych zespołów w play-off Ligi Mistrzów. Wcześniej rywalizowały ze sobą trzy lata temu. Wówczas we własnej hali gdańszczanie urwali rosyjskiemu przeciwnikowi jednego seta, a na wyjeździe przegrali 0:3. Tym razem również nie będą faworytami, ale tak naprawdę nie mają nic do stracenia. Oni swój plan w Lidze Mistrzów wykonali już z nawiązką, a teraz z otwartą przyłbicą mogą wyjść walczyć z podopiecznymi Władimira Alekno. Sportowo Zenit jest od nas lepszy, jednak w tych meczach ćwierćfinałowych chcemy – tak jak w całej fazie grupowej Ligi Mistrzów – pokazać swoją najlepszą siatkówkę. To dla nas ogromna radość – być w gronie najlepszych zespołów Europy – podkreślił szkoleniowiec gdańszczan, Andrea Anastasi.

Zenit w fazie grupowej Ligi Mistrzów spisał się znakomicie. Nie poniósł żadnej porażki, a w sześciu spotkaniach stracił zaledwie cztery sety. Jeszcze lepiej wiedzie mu się w rosyjskiej Superlidze, w której jest niekwestionowanym liderem. Na finiszu rundy zasadniczej ma aż jedenaście oczek przewagi nad drugim w tabeli Kuzbassem Kemerovo. Jednak w tym sezonie Zenit pokazał już też swoją słabszą stronę. Grając pod presją, nie sprostał oczekiwaniom w Klubowych Mistrzostwach Świata. Dwie porażki w fazie grupowej spowodowały, że dość niespodziewanie nie awansował nawet do strefy półfinałowej. Być może był to tylko wypadek przy pracy. Na pewno wciąż jest to jedna z najbardziej ofensywnie grających drużyn w Europie. Wprawdzie nie ma już w jej składzie Wilfredo Leona, ale są inni światowej klasy zawodnicy. Wystarczy wymienić chociażby rosyjską czołówkę – Maksima Michajłowa, Aleksieja Wierbowa, Aleksandra Butko, Aleksieja Spiridonowa czy Artema Wolwicza. Nie można także zapominać o dwóch zagranicznych ogniwach ekipy z Kazania, czyli Matthewie Andersonie oraz Earvinie N’Gapethcie, którzy tak naprawdę w pojedynkę mogą rozstrzygnąć losy spotkania. bez wątpienia w Zenicie tkwi ogromny potencjał, któremu Treflowi trudno będzie się przeciwstawić. Jednak ambitna gra może sprawić, że gdańszczanie z dobrej strony pokażą się na tle utytułowanego rywala. Na co to wystarczy? Częściową odpowiedź na to pytanie poznamy już jutro.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved