Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Tie-break w Moskwie dla Lube

LM: Tie-break w Moskwie dla Lube

fot. cev.lu

Siatkarze Cucine Lube Civitanova byli faworytami spotkania z Dinamo Moskwa i w premierowej odsłonie w 100% wywiązali się ze swojej roli. Potem jednak to Dinamo pokazało pazur i ostatecznie spotkanie rozstrzygnęło się w tie-breaku. W nim lepsi okazali się przedstawiciele włoskiego teamu.

Niecodzienny przebieg miało otwarcie tego spotkania, gdyż przyjezdni rozpoczęli go od prowadzenia 4:0 po uderzeniu Yoandrego Leala. Po czasie wziętym przez Konstantina Brianskiego niewiele się zmieniło. Jego podopieczni pierwszy punkt zdobyli dopiero przy stanie 1:8 i od razu postawili się w bardzo trudnej sytuacji. Włosi nie zamierzali poprzestawać i przy zagrywce Osmanego Juantoreny powiększyli jeszcze różnicę do dziesięciu ,,oczek”. Seria błędów własnych popełnianych przez zawodników obu ekip sprawiała, że kibice zgromadzeni w moskiewskiej hali nie byli świadkami porywającego widowiska. Po asie serwisowym Grzegorza Pająka na tablicy wyników zrobiło się 8:16, a kiedy piłkę na środku siatki skończył Ilja Własow – 10:19. Jak się później okazało był to ostatni punkt zdobyty przez gospodarzy w premierowej odsłonie meczu. Kolejnych bowiem sześć padło łupem siatkarzy Lube, którzy nie mieli większych kłopotów z kończeniem piłek posyłanych przez Bruno Rezende.



Tak wysoka przegrana nie zdemotywowała jednak Rosjan, którzy drugą partię rozpoczęli zdecydowanie lepiej i po punktach zdobytych w ataku i bloku przez Dicka Kooya prowadzili 7:3. Kiedy błąd nieczystego odbicia popełnił Cwetan Sokołow na pierwszej przerwie technicznej różnica ta jeszcze wzrosła. Po raz kolejny seria straconych punktów przez zawodników Dinamo sprawiła, że nie tylko roztrwonili całą przewagę, ale ponownie musieli gonić swoich rywali. As serwisowy Dragana Stankovicia, a zaraz potem autowe zagranie Jurija Bierieżki dawało bowiem wysokie prowadzenie gościom (14:10). Za każdym razem kiedy miejscowi zbliżali się do swoich rywali, ich ataki były natychmiastowo odpierane. Po punktowej zagrywce Robertlandego Simona czteropunktowa przewaga siatkarzy z Italii utrzymywała się i nic nie zapowiadało, że w końcówce seta wynik wyrówna się. Pierwszy przestój podopiecznych Ferdinando de Giorgiego został od razu wykorzystany przez ich rywali i po dwóch punktowych zagrywkach Holendra objęli oni prowadzenie 21:20. Zawodnicy z Italii mieli wprawdzie piłkę setową, ale nie wykorzystali jej, a w kolejnych trzech akcjach lepiej poradzili sobie gospodarze. Blok Romanasa Szkulawiczusa zakończył tą partię wygraną dość niespodziewanie przez team z Moskwy do 23.

Podrażnieni reprezentanci Italii szybko wyszli na dwupunktowe prowadzenie, ale nie udało im się go długo utrzymać. Mało tego – zaczęli popełniać proste błędy własne przez co przegrywali już 7:10. Dopiero wykorzystany kontratak przez Osmanego Juantorenę pozwolił zmniejszyć różnicę punktową do ,,oczka”, a dwa autowe ataki najpierw Szkulawiczusa, a potem Jirija Bierieżki dał im punkt więcej. Gra od tego momentu się wyrównała, punkty przez obie ekipy były zdobywane naprzemiennie i żadna z drużyn nie potrafiła sobie wypracować choćby minimalnej zaliczki. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy zeszli przy stanie 16:15 dla gości i wszystko wskazywało, że zwycięzce po raz kolejny wyłoni zacięta końcówka. Po fatalnej dyspozycji zawodników Dinama z pierwszej części meczu nie było już śladu. Decydujący dla losów tego seta okazał się blok Bierieżki oraz as serwisowy Dicka Kooya po którym zrobiło się 24:22. Przewagi tej Rosjanie nie oddali do końca i po uderzeniu Szkulawiczusa wygrali trzecią partię 25:23.

Po raz kolejny lepiej w seta weszli przyjezdni, którzy po zagraniu Jiriego Kovara prowadzili 5:2. Dodatkowo kiedy skutecznym zagraniem zza linii dziewięciu metrów popisał się Osmany Juantorena zrobiło się 7:2. Wprawdzie podopieczni Brianskiego zdobyli kolejne trzy ,,oczka”, jednak ich błędy własne pozwoliły powrócić zawodnikom z Civitanovy do pięciopunktowej różnicy. Serie traconych punktów jakie przytrafiały się zawodnikom Italii powodowały, że ich rywale odrabiali straty. Nie inaczej było tym razem, kiedy po autowych uderzeniach Sokołowa  i Kovara zrobiło się po 11. Dopiero przy zagrywkach Bruno Rezende siatkarze de Giorgiego powrócili do wysokiego prowadzenie 18:14, którego nie oddali już do końca. W końcówce seta miejscowi wyraźnie obniżyli loty i po problemach z przyjęciem zagrywki Robertlandiego Simona stało się jasne, że zwycięzce tego pojedynku wyłoni tie-break. Faktycznie tak też się stało, a kropkę nad i postawił Dragan Stanković, który zbiciem ze środka zakończył tą partię wygraną pewnie przez jego drużynę do 18.

O tym, że każda z drużyn chciała zainkasować zwycięstwo świadczył przebieg piątej partii, w którym na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszli siatkarze Lube dopiero przy stanie 7:5, kiedy Osmany Juantorena skończył posłaną do niego piłkę w kontrataku. Przy zmianie stron różnica ta utrzymywała się, gdyż nie trafił zagrywką Dmitrij Szczerbinin. Dodatkowo szczelnie ustawiony blok przez Simona sprawił, że trzy ,,oczka” przewagi mogły okazać się niemożliwe do odrobienia przez ich przeciwników. Miejscowi nie zamierzali się jednak poddawać i najpierw nawiązali kontakt punktowy, a po błędzie przekroczeniu linii środkowej boiska przez Kubańczyka z włoskim paszportem doprowadzili do wyrównania (11:11). Nie cieszyli się z niego długo, gdyż Dick Kooy nie trafił w pomarańczowe i jak się potem okazało pomyłka ta okazała się mieć fatalne skutki, ponieważ Włosi nie oddali już tej przewagi do końca i odnieśli jakże cenne zwycięstwo przed rewanżowym spotkaniem.

Dinamo Moskwa (RUS) – Cucine Lube Civitanova (ITA) 2:3
(10:25, 25:23, 25:23, 18:25, 13:15)

Składy zespołów:
Dinamo: Własow (1),Bierieżko (17), Kooy (14), Szczerbinin (7), Bezurkow (3), Szkuljawiczius (17), Kabeszow (libero) oraz Pająk (1), Markin, Baranow (libero), Sjemszczykow (5), Ostapienko i Krugłow (1)
Lube: Sokołow (23), Juantorena (24), Stanković (6), Leal (6)., Simon (12), Bruno (4), Balaso (libero) oraz Kovar (2), Catagalli (1) i D’Hulst

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved