Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Tie-break w Gdańsku dla gospodarzy

LM: Tie-break w Gdańsku dla gospodarzy

fot. plusliga.pl

Trefl Gdańsk w meczu Ligi Mistrzów prowadził już z PGE Skrą Bełchatów 2:0, ale osłabieni mistrzowie Polski się nie poddali i doprowadzili do remisu 2:2. Bardzo ciekawy był tie-break, o którego wynika decydowała dopiero zacięta końcówka. W niej lepsi okazali się siatkarze z Gdańska i już mogą cieszyć się z awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. 

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch autowych ataków przyjezdnych, co pozwoliło gdańszczanom objąć prowadzenie (2:0). Podopieczni Andrei Anastasiego poszli za ciosem, kończyli swoje kontry i po uderzeniu Nikoli Mijailovicia mieli już cztery „oczka” przewagi (6:2). Bełchatowianie otrząsnęli się po nieudanym początku, zaczęli lepiej serwować, dobrze także prezentowali się na siatce, co pozwoliło im złapać kontakt z rywalami (10:11). Goście grali jednak niepewnie w ofensywie, co wykorzystywali gospodarze, którzy po akcji zakończonej przez Patryka Niemca odbudowali wcześniej wypracowaną zaliczkę (17:13). W końcówce siatkarze z Bełchatowa zbliżyli się do rywali dzięki asowi serwisowymi Jakuba Kochanowskiego (22:23), ale nie byli w stanie odebrać zwycięstwa rywalom. Premierową partię zakończył atak Macieja Muzaja (25:22).



Na początku drugiej odsłony spotkania bełchatowianie mieli problemy w ofensywie, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze, którzy prowadzili już 3:0. Z dobrej strony prezentował się Renee Teppan, Estończyk zdobywał punkty zarówno atakiem, jak i w polu serwisowym, co pozwoliło im zbliżyć się do rywali (7:8). Gdańszczanie grali jednak pewniej, równiej, popełniali mniej błędów i odbudowali zaliczkę (13:10). Podopieczni Andrei Anastasiego dołożyli dwa skuteczne bloki oraz kontrę, co skutkowało powiększeniem się dystansu dzielącego oba zespoły (16:10). Zawodnicy z Pomorza poszli za ciosem, rywale nie potrafi sobie poradzić z ich serwisami oraz kontrami (21:13). Seria kapitalnych zagrywek Renee Teppana i dobra postawa w ofensywie Milana Katicia sprawiła, że Skra traciła już tylko dwa „oczka” (20:22), a po autowym ataku Rubena Schotta na tablicy wyników widniał remis (23:23). Gdańszczanie mieli piłkę setową, jednak jej nie wykorzystali i o zwycięstwie w tej partii zadecydowała gra na przewagi. Ostatecznie to siatkarze Trefla cieszyli się ze zwycięstwa po bloku Patryka Niemca na Jakubie Kochanowskim (28:26).

Trzecią odsłonę spotkania lepiej otworzyli gdańszczanie, skuteczne uderzenie Miłosza Hebdy dało im dwupunktową zaliczkę (4:2). Podopieczni Andrei Anastasiego popełniali błędy, ręki w polu serwisowym w drużynie przeciwnej nie zwalniał Renee Teppan, co pozwoliło gościom objąć prowadzenie (5:6). Bełchatowianie poszli za ciosem, kapitalnie prezentowali się w polu serwisowym, wykorzystywali swoje kontry i mieli już cztery „oczka” zaliczki (15:11). Gospodarze przełamali jednak impas w ofensywie, przegrywali już tylko jednym punktem (14:15). Podopieczni Roberto Piazzy wywierali jednak na rywalach dużą presję zagrywką, a to przynosiło skutki (20:16). Sytuacji gdańszczan nie poprawiała duża liczba błędów (23:18). Siatkarze Trefla zbliżyli się do przeciwników dzięki dobrej postawie w bloku, jednak ostatecznie ta partia padła łupem Skry (25:21).

Gdańszczanie lepiej weszli w kolejną odsłonę spotkania, dzięki dobrej postawie w ofensywie Piotra Nowakowskiego i Macieja Muzaja gospodarze prowadzili już 6:3. Przyjezdni nie zamierzali się poddawać, dwoma asami serwisowymi popisał się Jakub Kochanowski i na tablicy wyników widniał remis (6:6). Świetna passa bełchatowian trwała dalej, bronili oni ataki rywali, pewnie wykorzystywali swoje okazje w kontrze (12:8). Gospodarze nie potrafili skończyć swojej akcji ofensywnej, z kolei podopieczni Roberto Piazzy nie mieli takich problemów, a to skutkowało powiększeniem się dystansu dzielącego oba zespoły (18:12). W końcówce wszystko układało się po myśli bełchatowian, którzy zwyciężyli w czwartej partii 25:18 i doprowadzili do tie-breaka.

Gdańszczanie kapitalnie weszli w decydującą odsłonę spotkania, po kontrze zakończonej przez Macieja Muzaja wypracowali dwupunktowe prowadzenie (2:0). Nie cieszyli się jednak z niego długo, as serwisowy Milana Katicia dał gościom remis (3:3). Dalsza część seta miała bardzo wyrównany przebieg, gra toczyła się punkt za punkt i dopiero za sprawą kontry skończonej przez Rubena Schotta podopieczni Andrei Anastasiego odbudowali zaliczkę (9:7). Dzięki świetnej postawie w defensywie oraz błędom rywali znów wynik był na styku (9:9). Skuteczny atak Piotr Orczyka dał Skrze piłkę meczową (14:13), przyjezdni jednak jej nie wykorzystali i gra toczyła się dalej (14:14). Spotkanie rozstrzygnęły kapitalne ataki Macieja Muzaja (16:14).

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 3:2
(25:22, 28:26, 21:25, 18:25, 16:14)

Składy zespołów:
Trefl: Nowakowski (15), Janusz (3), Niemiec (13), Mijailović (6), Muzaj (21), Schott (15), Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Hebda (9), Kozłowski i Sasak (1)
Skra: Teppan (28), Kłos (12), Kochanowski (22), Katić (9), Łomacz (3), Orczyk (9), Piechocki (libero) oraz Węgrzyn i Milczarek

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved