Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Sypnęło niespodziankami w drugiej kolejce

LM: Sypnęło niespodziankami w drugiej kolejce

fot. Klaudia Piwowarczyk

W drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów nie obyło się bez niespodzianek. Przede wszystkim przegrały dwa rosyjskie zespoły, w tym Zenit Kazań. Wpadkę zaliczyła też Verva Warszawa Orlen Paliwa, która przegrała w Lizbonie. Dwa pozostałe zespoły z Polski odniosły planowe zwycięstwa.

W grupie A pierwszą wygraną odniosło Cucine Lube Civitanova, które na wyjeździe pokonało czeski Jihostroj. Gospodarze tylko w drugim secie znaleźli sposób na ogranie faworyzowanego rywala. W całym meczu nieznacznie lepsi od niego okazali się w punktowym bloku, ale to było za mało, aby sprawić niespodziankę. Kluczowa okazała się bardzo wysoka, bo prawie 60% skuteczność gości w ataku. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach był Osmany Juantorena, który zapisał na swoim koncie 18 punktów. Dobre zawody rozegrał też Mateusz Bieniek, który zdobył 9 oczek. Polak popisał się 2 asami serwisowymi, 1 blokiem, a w ataku jego skuteczność wyniosła 67%. Po raz kolejny za to szansy na zwycięstwo nie wykorzystało Fenerbahce Stambuł. Drużyna prowadzona przez Mariusza Sordyla prowadziła już na wyjeździe 2:0 z Itasem Trentino, ale gospodarze zdołali odwrócić losy spotkania, triumfując w tie-breaku po walce na przewagi. Goście tylko w bloku okazali się nieznacznie lepsi, za to włoska ekipa dysponowała stabilniejszym przyjęciem, co pozwoliło jej uzyskać ponad 50% skuteczności w ataku. Przyjezdnym nie pomogły 24 punkty Thibaulta Rossarda, a wśród gospodarzy wyróżnił się Aaron Russell, który wywalczył 18 oczek.



Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów

Do niespodzianki doszło w grupie B, w której Kuzbass Kemerovo przegrał na wyjeździe z ACH Volley Ljubljana. Gospodarze prowadzili już 2:0, ale faworyzowana rosyjska drużyna zdołała doprowadzić do tie-breaka. Ten jednak po walce na przewagi padł łupem gospodarzy. Na przestrzeni całego meczu przyjezdni nie byli w stanie odrzucić rywali zagrywką od siatki, a w bloku uzyskali tylko nieznaczną przewagę. Słoweński zespół przyzwoicie radził sobie w ataku, osiągając przewagę w tym elemencie. Przede wszystkim miał w swoich szeregach Bożidara Vucicievicia, który zdobył aż 36 punktów, prowadząc kolegów do wygranej. Za to Berlin Recycling Volleys niewiele do powiedzenia miał w starciu z Fakiełem Nowy Urengoj. Tylko w pierwszej fazie pierwszej odsłony goście potrafili dotrzymywać kroku gospodarzom. Im dalej w mecz, tym przewaga rosyjskiej drużyny była coraz większa, co przełożyło się na jej zwycięstwo 3:0. Mimo że popełniła znacznie więcej błędów w polu serwisowym, to kluczem do sukcesu okazała się jej dominacja na siatce. Zdobyła o 9 punktów więcej blokiem, a w ataku jej skuteczność przekroczyła 50%. Pierwszoplanową postacią w jej szeregach był Dmitrij Wołkow, który zapisał na swoim koncie 18 punktów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów

Do niespodzianki doszło także w grupie C, w której Zenit Kazań wygrywał już na wyjeździe z Greenyard Maaseik 2:0, ale nie potrafił przypieczętować zwycięstwa. Trzy kolejne partie padły łupem gospodarzy, w tym tie-break po walce na przewagi. W całym meczu belgijska ekipa popełniła mniej błędów, ale przyjezdni uzyskali przewagę na siatce, osiągając ponad 50 % skuteczności w ataku. Na niewiele im zdało się jednak 29 oczek Maksima Michajłowa, a do sukcesu gospodarzy poprowadził Jelte Maan, który wywalczył 20 punktów. Na boisku pojawił się także Robert Wójcik, który zdobył 3 oczka (wszystkie w ataku, ale jego skuteczność w tym elemencie nie przekroczyła 30%). Za to udanie zmagania w Lidze Mistrzów zainaugurował Jastrzębski Węgiel, który rozbił u siebie Halkbank Ankara. Goście tylko w niektórych fragmentach próbowali podjąć walkę z rywalami, a tylko w ostatniej partii przekroczyli barierę 20 oczek. Przewaga gospodarzy zaczynała się w przyjęciu, a kończyła na siatce. Zdobyli oni o 7 oczek więcej w bloku, a goście z atakiem na poziomie 30% nie mieli nic do powiedzenia. Polski zespół do sukcesu poprowadzili Jakub Bucki oraz Christian Fromm, którzy wywalczyli po 14 punktów, a więcej o tym meczu można przeczytać tutaj. 

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów

W grupie D na czele jest Sir Safety Perugia, która w drugiej kolejce odniosła planowe zwycięstwo, ogrywając na wyjeździe w trzech setach Tours VB. Gospodarze w premierowej odsłonie podjęli walkę, ale po przegranej po walce na przewagi wyraźnie spuścili z tonu. W efekcie nie ugrali nawet jednej partii. Wprawdzie na siatce byli równorzędnym przeciwnikiem dla przedstawiciela Serie A, ale on przewagę zyskał w zagrywce oraz popełnił mniej błędów. Prym w jego szeregach wiedli Oleh Płotnicki oraz Wilfredo Leon, którzy łącznie zdobyli 35 punktów. Nie popisała się za to Verva Warszawa Orlen Paliwa, która na wyjeździe dość niespodziewanie nie sprostała Benfice Lizbona. Podopieczni Andrei Anastasiego tylko w trzecim secie znaleźli skuteczną receptę na powstrzymanie rywali. W pozostałych nie potrafili odrzucić ich od siatki, przez co gospodarze dysponując stabilnym przyjęciem, dobrze radzili sobie na siatce. Mogli też liczyć na błędy polskiej drużyny, co przełożyło się na ich zwycięstwo 3:1. Pierwsze skrzypce w szeregach portugalskiej ekipy grał Fernando Hugo Lucas Gaspar, który zgromadził na swoim koncie 20 oczek. Po drugiej stronie siatki wyróżnił się Bartosz Kwolek, ale jego 17 punktów nie pozwoliło Vervie osiągnąć korzystniejszego wyniku. Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzów

Pierwszej wygranej w fazie grupowej doczekał się VfB Fridrichsghafen, który na wyjeździe dość pewnie rozprawił się z Vojvodiną Nowy Sad. Gospodarze próbowali walczyć, ale zabrakło im siatkarskich argumentów. Jedynie w bloku dotrzymali kroku przeciwnikom, a w pozostałych elementach byli od nich wyraźnie słabsi. Nie zdobyli żadnego asa serwisowego, a skuteczność w przyjęciu i ataku zdecydowanie lepszą miała niemiecka drużyna, która wygrała 3:0. Prym w jej szeregach wiódł Nikola Gjorgiew, który zapisał na swoim koncie 18 punktów. Na czele jest jednak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która została jedyną niepokonaną drużyną w grupie E. W drugiej serii gier w Roselare rozbiła Knack, praktycznie w żadnym z setów nie pozwalając dojść do głosu gospodarzom. Jej przewaga zaczynała się w defensywie. Dysponując świetnym przyjęciem Benjamin Toniutti umiejętnie rozdzielał piłki poszczególnym zawodnikom. W efekcie ekipa z Opolszczyzny uzyskała ponad 50% skuteczności w ataku, a na dodatek ani razu nie została zablokowana. Najlepiej punktującym jej siatkarzem został Arpad Baroti, który zdobył 13 oczek, a więcej o tym meczu można przeczytać tutaj. 

Zobacz również
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved