Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Skra, Dinamo i Chaumont VB uzupełniły stawkę ćwierćfinalistów

LM: Skra, Dinamo i Chaumont VB uzupełniły stawkę ćwierćfinalistów

fot. plusliga.pl

Poznaliśmy czołową ósemkę Ligi Mistrzów. Po ostatniej kolejce fazy zasadniczej najbardziej zawiedziona może być ZAKSA, która nie wykorzystała szansy na awans we Włoszech. Jej porażka z Lube dała przepustkę do ćwierćfinału Skrze, oprócz niej z drugiego miejsca dalej przeszły też Dinamo Moskwa i Chaumont VB 52. 

W grupie A obyło się bez niespodzianki. Swoją dominację potwierdził w niej Zenit Kazań, który u siebie bez straty seta pokonał Halkbank Ankara. Przyjezdni starali się walczyć, ale najwyżej poprzeczkę faworytom zawiesili w trzeciej partii, którą przegrali po walce na przewagi. Na przestrzeni całego meczu osiągnęli jednak o 10% niższą skuteczność w przyjęciu, a w ataku przewaga gospodarzy była jeszcze bardziej widoczna. Pierwsze skrzypce w szeregach rosyjskiej drużyny grał Matthew Anderson, który zapisał na swoim koncie 16 oczek. Porażka ekipy z Ankary zamknęła jej szansę awansu do czołowej ósemki Ligi Mistrzów. W drugim meczu Knack Roeselare godnie pożegnało się z rozgrywkami, pokonując we własnej hali United Volleys Frankfurt. Moment słabości gospodarzom przytrafił się tylko w trzeciej partii, ale zamknęli mecz w czterech odsłonach. W każdym elemencie byli lepsi od niemieckiej drużyny, która szczególnie słabo spisała się w bloku, notując zaledwie 3 czapy na koncie. Ponad 50% skuteczności zarówno w przyjęciu, jak i w ataku pozwoliło belgijskiej ekipie świętować zwycięstwo. Do sukcesu poprowadził ją Matthijs Verhanneman, który wywalczył 22 oczka.



Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów     

Z dalszej rywalizacji odpadła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która na wyjeździe była bliska sprawienia niespodzianki. Prowadziła już bowiem z Cucine Lube Civitanova 2:0, a trzeci set toczył się na przewagi. W końcówce jednak kędzierzynianom zabrakło zimnej krwi, a po ich przełamaniu gospodarze poszli za ciosem. Triumfowali w tie-breaku, a to oznaczało, że ZAKSA nie znajdzie się w ćwierćfinale. Jej liderem we Włoszech był Rafał Szymura, który zdobył 21 punktów, ale Lube miało Cwetana Sokołowa i Simona, którzy łącznie zgromadzili 47 punktów. A więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.  W drugim meczu obyło się bez niespodzianki, bowiem CEZ Karlovarsko przegrało u siebie z Azimutem Modena. Czeska drużyna nie miała za bardzo siatkarskich argumentów, by postraszyć przyjezdnych. Stąd też tylko w jednej partii przekroczyła barierę 20 oczek. Mimo że w całym meczu dysponowała stabilniejszym przyjęciem, to zabrakło jej skuteczności na siatce. Mieli ją przyjezdni, którzy zbijali piłki ze skutecznością 60%. Do tego dołożyli zaledwie 4 bloki, ale wystarczyło im to do odniesienia przekonującej wygranej. Ważny w tym udział miał Bartosz Bednorz, który zdobył 15 punktów. Po drugiej stronie siatki nie zaprezentował się Łukasz Wiese.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów     

W grupie C atut własnego parkietu wykorzystał Zenit Sankt Petersburg, który odprawił z kwitkiem Vfb Fridrichshafen. Mimo że goście ambitnie walczyli, to w każdym z trzech setów zatrzymali się na 22 punktach. Na przestrzeni całego spotkania osiągnęli nawet o 5% wyższą skuteczność w ataku, ale 8 asów serwisowych rywali oraz większa liczba bloków pozwoliły przechylić szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy. Poza tym mieli oni w swoich szeregach duet Gyorgy Grozer/Oreol Camejo, który wywalczył 26 punktów. W niemieckiej ekipie na parkiecie za to nie pojawił się Bartłomiej Bołądź. Dzięki ostatniej wygranej Zenit zakończył fazę grupową bez porażki. Drugie miejsce utrzymał Chaumont VB 52, który w czterech setach na wyjeździe uporał się z ACH Volley Ljubljana. Gospodarze tylko w drugim secie znaleźli sposób na ogranie francuskiego przeciwnika. Mimo że dysponowali znacznie lepszym od niego przyjęciem, to kompletnie nie przełożyło się to na ich przewagę na siatce. Goście nie tylko lepiej atakowali, ale też świetnie blokowali, zdobywając tym elementem 17 punktów. Prym w ich szeregach wiódł Martin Atanasow, który zapisał na swoim koncie 18 oczek. Dzięki tej wygranej francuska ekipa zapewniła sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów z drugiego miejsca w grupie.

Zobacz również :
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów    

Sukces w grupie D przypieczętował Trefl Gdańsk, który na wyjeździe rozprawił się z Greenyard Maaseik. Już przed tym meczem podopieczni Andrei Anastasiego byli pewni awansu, więc dał on pograć zawodnikom, którzy wcześniej mniej przebywali na parkiecie. Nie odbiło się to na wyniku, bowiem Trefl wygrał w trzech setach. Wprawdzie stabilniejsze przyjęcie mieli gospodarze, ale goście dominowali na siatce, zdobywając 7 punktów więcej blokiem oraz uzyskując o 10% lepszą skuteczność w ofensywie. Najlepiej punktującym zawodnikiem polskiego zespołu był Maciej Muzaj, który zdobył 11 oczek, choć nie rozegrał całego spotkania. A więcej o tym meczu można przeczytać tutaj. W drugim meczu PGE Skra Bełchatów odprawiła w trzech setach Berlin Recycling Volleys. Jednak nie można powiedzieć, by było to jednostronne widowisko, bowiem losy poszczególnych partii rozstrzygały się w końcówkach, z których niektóre były grane na przewagi. Obie drużyny dysponowały porównywalnym przyjęciem, ale mniejsza liczba błędów własnych oraz skuteczność ataku na poziomie 59% były kluczowe, by mistrzowie Polski odnieśli zwycięstwo. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach był Renee Teppan, który zapisał na swoim koncie 23 punkty.  Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzów 

Jak burza przez fazę grupową przeszła Sir Safety Perugia, która na zakończenie wykazała wyższość nad Arkasem Izmir. Mogła wygrać w trzech setach, ale chwila dekoncentracji w końcówce trzeciej odsłony sprawiła, że dopiero w czwartej partii przypieczętowała szóstą wygraną. Mimo że goście dotrzymywali kroku faworytom w ataku, to znacznie słabsi od nich okazali się w zagrywce oraz w bloku. 11 asów serwisowych i 11 czap dało włoskiej ekipie przekonujące zwycięstwo. Tym razem prym w jej szeregach grał Sjoerd Hoogendoorn, który zgromadził 20 punktów na koncie. W drugim meczu Dinamo Moskwa pokonało w trzech setach na wyjeździe Tours VB. Gospodarze nie wykorzystali okazji w trzeciej partii, by przedłużyć spotkanie. Mimo że mieli piłki setowe, to przegrali ją po walce na przewagi. Francuska drużyna nie odstawała od rywali ani w przyjęciu, ani w ataku. Popełniła jednak aż 14 błędów w polu serwisowym oraz zdobyła o 6 oczek mniej w bloku, co było głównymi przyczynami jej porażki. Ekipę z Moskwy do sukcesu poprowadził Dick Kooy, który zapisał na swoim koncie 17 punktów. Na parkiecie nie pojawił się Grzegorz Pająk, ale jego drużyna zwycięstwem we Francji przypieczętowała awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów     

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved