Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Sir Colussi Sicoma Perugia zwycięska po wielkich męczarniach

LM: Sir Colussi Sicoma Perugia zwycięska po wielkich męczarniach

fot. sirsafetyperugia.it

Po wielkich bólach zwycięstwo na swoim koncie zapisał jeden z kandydatów do wygrania całej Ligi Mistrzów, Sir Colussi Sicoma Perugia. Podopieczni Lorenzo Bernardiego napotkali spory opór ze strony Chaumont VB 52 HM. Wicemistrz Francji prowadził w meczu 2:1, ale ostateczni przegrał po zaciętym tie-breaku. Rewanż odbędzie się na terenie mistrza Włoch.

W mecz lepiej weszli faworyci, po udanym bloku Perugia prowadziła już 2:0, a kilka chwil  później ataki Wilfredo Leona dały już przyjezdnym wynik 5:2. Chaumont jednak natychmiast wyrównało, atak Winkelmullera i nieudane zbicie Aleksandara Atanasijevica dały remis 5:5. Wicemistrzowie Francji dotrzymywali kroku włoskiemu gigantowi. Obie ekipy popełniały jednak dość sporo błędów serwisowych. Perugia po punktowym bloku przeważała 13:11, ale rywale zdołali wyrównać, a po bloku Baptiste Geilera na Leonie Chaumont VB 52 HM miało punkt przewagi (15:14). Wynik oscylował wokół remisu do momentu, kiedy Lorenzo Bernardi zdecydował się wprowadzić na zagrywkę Nicolasa Hoaga. Skutecznie utrudnił on przyjęcie rywalom, a ci mieli tym samym kłopoty w ataku. Silviano Prandi wykorzystał w tym momencie oba przysługujące mu czasy, ale nic to mu nie dało. Po ataku Atanasijevica było już 24:20. Ostatecznie po ataku Filippo Lanzy w meczu było 1:0.



Początek drugiej partii był wyrównany, oba zespoły dość pewnie kończyły swoje akcje.  Przy zagrywce Podrascanina przyjezdni odskoczyli na 9:7, co zmusiło Silviano Prandiego do wzięcia czasu. Kiedy jednak zagrywką seryjnie punktował Atanasijević, zrobiło się już 13:8 i Silviano Prandi po raz drugi wezwał swoich zawodników do siebie. Serię zakończył dopiero atak Martina Atanasova. Spotkanie jednak kontrolowali gracze Sir Sicoma Colussi, po błędzie w ataku rywali i bloku na Winkelmullerze przeważali oni 17:10. Swój zespół do walki starał się poderwać Geiler punktując zagrywką. Przy stanie 19:14 o czas poprosił Lorenzo Bernardi, po nim Francuz jednak posłał kolejny trudny serwis, ale serię szybko zakończył Wilfredo Leon. Siatkarze z Perugii, a  zwłaszcza Lanza mieli kolejne kłopoty w przyjęciu zagrywki, tym razem Taylora Averilla i zrobiło  już tylko 20:18, a kiedy atak skończył Atanasow, różnica wynosiła zaledwie jeden punkt. Blok Marko Podrascanina dał faworytom piłki setowe (24:21). Gospodarze za sprawa Geilera  doprowadzili do remisu. W grze na przewagi lepsi okazali się wicemistrzowie Francji i po błędzie Atanasijevica było 1:1.

W trzeciej odsłonie wynik początkowo oscylował wokół remisu, po ataku Podrascanina było 8:8. Kiedy udanie zaatakowali Winkelmuller i Atanasov, tablica pokazała wynik 13:10 dla gospodarzy. Perugia natychmiast jednak rzuciła się do odrabiania strat, przy zagrywce Ricciego zbliżyła się na jedno oczko, ale jak się okazało tylko na moment.  Po bloku na słabiej tego dnia dysponowanym Leonie i nieudanym przyjęciu tego gracza było już 17:12. O czas poprosił Lorenzo Bernardi, po którym zablokowany został też Atanasijević, goście popełnili też błąd  i wicemistrzowie Francji odskakiwali coraz mocniej (19:12). Trener Bernardi zdecydował się na wprowadzenie rezerwowych. Gospodarzom w przeciwieństwie do oponentów wychodziło niemal wszystko (23:15). Zwycięstwo swojej ekipy atakiem ze środka przypieczętował Jorge Fernandez.

Po ataku w aut Atanasova i zbiciu Leona Perugia prowadziła w czwartej partii 5:2, świetnie działał także blok mistrzów Włoch (7:3). Wyraźnie rozeźleni niekorzystnym wynikiem meczu podopieczni Lorenzo Bernardiego usilnie walczyli o tie-breaka. Perugia miała wprawdzie problem ze skutecznością ataku, ale ratowała się blokiem  (12:8, 14:9). Ten element cały czas funkcjonował w szeregach mistrzów Włoch (16:10), raz po raz zatrzymywany był Winkelmuller (17:11). Przyjezdni spokojnie kontrolowali boiskowe wydarzenia, po zagrywce Hoaga było 22:15, gospodarze co prawda odrobili nieco strat, ale po kolejnym udanym bloku Perugii stało się jasne, że o losach meczu zadecyduje tie-break.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli faworyci prowadząc po serwisie Atanasijevica 2:0. Kiedy tablica pokazała wynik 5:2 dla mistrzów Włoch o czas poprosił trener Prandi, po którym w ataku pomylił się Matej Patak. Przy zmianie stron, po ataku Atanasijevica było 8:4. Perugia nie pozwalała rywalom nawet pomyśleć, że mogą wygrać tego tie-breaka, skutecznie atakował chociażby Atanasijevic. Gospodarze zerwali się do walki, w ustawieniu z Geilerem na zagrywce wyrównali na 10:10, a po autowym ataku rywali przeważali 11:10.  Niemoc swojej ekipy przerwał dopiero Wilfredo Leon. Błąd zagrywki przeciwnika dał Chaumont piłkę meczową (14:13), ale szybko wyrównał Lanza. W grze na przewagi lepsi po udowodnionym przez challenge błędzie w ataku Geilera okazali się faworyci. Niespodzianki więc nie było.

Leonie Chaumont VB 52 HM – Sir Colussi Sicoma Perugia 2:3
(21:25, 31:29, 25:17, 19:25, 14:16)

Składy zespołów:
Chaumont: Atanasov (13), Geiler (13), Saeta (2), Fernandez (9), Winkelmuller (18), Averill (10), Bann (libero) oraz West (1), Patak (6), Repak i Rodriguez (1)
Sir: Ricci (15), Leon (15), Lanza (18), Atanasijević (21), De Cecco (1), Podrascanin (10),  Colaci (libero) oraz Hoag (1), Hoogendoorn (1), Della i Seif (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved