Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Siatkarskie święto w Łodzi na meczu ŁKS-u Commercecon

LM: Siatkarskie święto w Łodzi na meczu ŁKS-u Commercecon

fot. lkscommerceconlodz.pl

W 3. serii spotkań grupy D Ligi Mistrzyń siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź zmierzą się nie z byle kim. Do Łodzi przyjedzie brązowy medalista Ligi Mistrzyń, mistrz Włoch i od lat plasujący się w czołówce europejskich drużyn zespół Imoco Volley Conegliano. Kibice w Łodzi będą mieli okazję na żywo zobaczyć grę Joanny Wołosz i wspierać swoją drużynę walczącą z potentatem europejskiej siatkówki.

Imoco Volley Conegliano to zespół, którego kibicom przedstawiać nie trzeba. Aktualny mistrz Włoch, brązowy medalista Ligi Mistrzyń, jeden z najlepszych zespołów nie tylko europejskiej, ale i światowej siatkówki żeńskiej. Co ciekawe po dwóch seriach spotkań w grupie D Ligi Mistrzyń Imoco ma bilans taki sam jak łodzianki – jedno zwycięstwo i jedna porażka. Imoco pokonało do tej pory 3:2 Savino Scandicci i przegrało 0:3 w Schwerinie z Palmbergiem. Mimo to cały czas mistrzynie Włoch są faworytem nie tylko rozgrywek grupowych, ale również całej Ligi Mistrzyń.



Imoco Conegliano jeszcze w niedzielny wieczór grało mecz rewanżowy w ćwierćfinale Pucharu Włoch, pokonując 3:1 Saguella Team Monza. – Wczoraj osiągnęłyśmy kolejny cel, jakim był awans do Final Four Pucharu Włoch, teraz możemy się już skoncentrować na Lidze Mistrzyń. ŁKS Łódź to dobry zespół, który grał w zeszłym roku w finale polskiej ligi. Mają zarówno młode dobre siatkarki, jak i doświadczone zawodniczki. Jedziemy do Polski po wygraną, jest nam ona bardzo potrzebna po porażce w Niemczech. To bardzo miłe móc zagrać znów w moim kraju, na trybunach na pewno będzie moja rodzina, więc będą dodatkowe emocje – mówi rozgrywająca Imoco, Joanna Wołosz.

O sile mistrzyń Włoch oprócz najlepszej obecnie polskiej rozgrywającej stanowią takie zawodniczki jak Chorwatka Samanta Fabris, Amerykanka Kimberly Hill czy Holenderka Robin De Kruijf. Do tego trener Daniele Santarelli ma do swojej dyspozycji gwiazdy włoskiej siatkówki – Miriam Syllę, Monicę De Gennaro i Annę Danesi. Kontuzjowaną Megan Easy zastąpiła Karsta Lowe, a zmienniczką Joanny Wołosz jest dobrze znana z występów w polskiej ekstraklasie Marta Bechis.

Wyjazdowych w Legionowie i Radomiu nastroje są już o wiele lepsze niż na początku roku. Podopieczne trenera Michala Maska są na drugim miejscu tabeli. Siatkarki ŁKS-u Commercecon nie ukrywają, że mecz z Imoco jest dla nich sporym wydarzeniem. – Osobiście znam kilka dziewczyn, ale z parkietów ligowych znam wszystkie. Wiem, na co stać ten zespół, to nie będzie łatwe spotkanie dla nas. Będzie to też nie lada gratka dla kibiców, by zobaczyć gwiazdy siatkówki światowego formatu. Dla nas to bardzo duże wydarzenie i coś wyjątkowego. Stanąć naprzeciwko takiego zespołu, przebić sobie piątkę z takimi siatkarkam  to dla niektórych z nas może być wielkie „wow”, bo rzadko się trafia taka okazja. To może być ciekawy pojedynek z tego względu, że my nic nie musimy, ale możemy. Możemy się pokazać z fajnej strony i powalczyć, pokazać na co na stać. To rywalki muszą i na nich będzie ciążyła presja, ale do tego są na pewno przyzwyczajone, bo presja na nich jest cały czas. To jednak potentat w lidze włoskiej – przyznaje Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Nastawienie zawsze jest takie, żeby wygrać, a przynajmniej powalczyć. Presji nie ma, ale ja bym nas nie skreślała i liczymy na to, że uda się nam nawet coś ugrać z taką drużyną jak ekipa z Conegliano – mówi atakująca ŁKS-u, Monika Bociek. Ełkaesianki z pewnością liczą na doping swoich kibiców, którzy w łódzkiej hali potrafią swoim dopingiem sprawić, że rywalkom drżą nogi. – Zespół z Conegliano nie powinien być zaskoczony, bo na jego mecze domowe przychodzi średnio cztery, może pięć tysięcy widzów to taka norma. Ale tym dopingiem, trochę innym niż ten włoski, na pewno głośniejszym może trochę je kibice zaskoczą. Fajnie, że ludzie chcą oglądać takie mecze i mam nadzieję, że my pokażemy się z dobrej strony – twierdzi Efmienko-Młotkowska.

W tym meczu ŁKS z pewnością nie będzie faworytem i każdy set wygrany przez łodzianki będzie dla nich małym sukcesem. W Łodzi liczą na sprawienie niespodzianki w meczu z utytułowanym rywalem, chociaż wszyscy zdają sobie sprawę, że będzie o nią bardzo ciężko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved