Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Porażka i awans PGE Skry Bełchatów

LM: Porażka i awans PGE Skry Bełchatów

fot. Katarzyna Antczak

Po wygraniu dwóch setów, co zapewniło PGE Skrze Bełchatów awans do kolejnej fazy rozgrywek, trener Miguel Angel Falasca zdecydował się wprowadzić zmienników. Druga szóstka polskiego zespołu nie poradziła sobie z siatkarzami Ziraatu Bankasi Ankara, przegrywając ostatecznie 2:3. Kolejnym przeciwnikiem bełchatowian w Lidze Mistrzów będzie pogromca Lotosu Trefla Gdańsk – Zenit Kazań.

 



Spotkanie rozpoczęło się po myśli bełchatowian, jednak szybko gospodarze doprowadzili do wyrównania. Błąd w zagrywce Mariusza Wlazłego sprowadził drużyny na pierwszą przerwę techniczną (7:8). Dłuższy czas trwała gra punkt za punkt, dopiero przed drugim regulaminowym czasem przyjezdni zaczęli budować przewagę. Dobrze atakował Wlazły, kontrataki kończył Srećko Lisinac. Błąd w ataku Olivera Venno dał sygnał do kolejnej przerwy technicznej (13:16). Chociaż gra przyjezdnych nie była pozbawiona błędów, nie mieli problemów z utrzymywaniem prowadzenia.  Bardzo pewnie na lewym ataku prezentował się Nicolas Marechal (23:18). Efektowny atak Mariusza Wlazłego zamknął pierwszą odsłonę spotkania.

Tylko początkowe akcje drugiego seta były grane punkt za punkt, już podczas pierwszej przerwy technicznej, która nastąpiła po skutecznym bloku Wlazłego, bełchatowianie prowadzili trzema punktami. Polski zespół zaczął budować coraz bardziej wyraźną przewagę, Nicolas Uriarte spokojnie prowadził grę bełchatowian. Mocno atakował Mariusz Wlazły, skutecznie na środku punktował Srećko Lisinac (14:8). Przyjezdni zdominowali grę na boisku, pomimo kolejnych rotacji w składzie zespół z Ankary był bezradny. Siatkarze PGE Skry Bełchatów grali bardzo swobodnie, nie do zatrzymania był Nicolas Marechal. Turcy popełniali bardzo dużo błędów, z akcji na akcję byli coraz bardziej bezradni wobec efektownie prezentujących się przyjezdnych. Seta na wagę awansu do kolejnej rundy zakończył skutecznym zbiciem przez środek Lisinac.

Po zapewnieniu sobie udziału w kolejnej fazie Ligi Mistrzów trener Falasca zdecydował się na głębokie zmiany. Na boisko od początku seta weszli zmiennicy: Mariusz Marcyniak, Marcin Janusz, Mihajlo Stanković oraz Israel Rodriguez. Przegrupowana Skra bardzo pewnie rozpoczęła trzeciego seta (8:4). Wciąż nie do zatrzymania był Mariusz Wlazły, dobrze atakował Israel Rodriguez, dzięki czemu przewaga bełchatowian utrzymywała się (12:8). Skuteczny blok Karola Kłosa na Marcusie Nilssonie dał sygnał do drugiej przerwy technicznej w tym secie (16:12). Po czasie bełchatowianie zaczęli popełniać błędy, w tureckim zespole coraz pewniej punktował Jeroen Rauwerdink. Po skutecznym bloku na Wlazłym na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Od tej chwili gra wyrównała się. Chociaż w końcówce ponownie na dwa punkty odskoczyli bełchatowianie, nie zdołali doprowadzić takiego stanu do końca. Ostatecznie po nerwowej grze na przewagi lepsi okazali się siatkarze Ziraatu Bankasi Ankara, wygrywając do 26.

Czwarty set przyjezdni rozpoczęli w jeszcze bardziej przebudowanym składzie, wymieniona została cała siódemka, a na boisku już pierwszej akcji punktowym atakiem zameldował się Marcel Gromadowski. Chociaż to gospodarze lepiej rozpoczęli tę partię, równie szybko stracili prowadzenie (4:1, 5:5). Turcy nie odpuszczali, bardzo dobrze prezentowali się w polu zagrywki. Gra obu zespołów nie była pozbawiona błędów. W środku seta przyjezdni zaczęli budować przewagę, celnie zagrywał Marcin Janusz a ataki kończył Marcel Gromadowski (13:9). Dobrze na siatce prezentował się Mariusz Marcyniak. Głównie dzięki skutecznej postawie Marcusa Nilssona gospodarze odrobili straty (15:15). W dalszej części seta dobrze funkcjonował bełchatowski blok, jednak gdy wydawało się, że siatkarze Skry bez większych problemów wygrają pojedynek, zaczęli popełniać proste błędy (22:17, 23:22). Chociaż po ataku Gromadowskiego siatkarze trenera Falaski mieli kilka piłek meczowych, nie wykorzystali ich. Dzięki dobrej postawie Buraka Baturalpa Gungora gospodarze odwrócili losy seta, doprowadzając do piątej odsłony.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli przyjezdni, jednak głównie przez błędy Israela Rodrigueza sytuacja szybko się odwróciła. Wciąż nie do zatrzymania był Marcus Nilsson (6:4). Po nieudanej zagrywce Mihajlo Stankovicia nastąpiła zmiana stron (6:8). W drugiej części bełchatowianie skuteczne akcje przeplatali z błędami. Dwa asy Nilssona zakończyły pojedynek na korzyść tureckiego zespołu.

Ziraat Bankasi Ankara – PGE Skra Bełchatów 3:2
(20:25, 13:25, 28:26, 28:26, 15:10)

Składy zespołów:
Ziraat: Rauwerdink (7), Gungor (15), Savas (1), Venno (2), Koc (6), Dagci (9), Done (libero) oraz Demir, Martinez (1), Ferreira (1), Nilsson (13) i Sahin (5)
Skra: Lisinac (7), Wlazły (14), Conte (5), Wrona (2), Uriarte (3), Marechal (9), Piechocki (libero) oraz Marcyniak (12), Kłos (6), Janusz (3), Stanković (6), Gromadowski (9), Rodriguez (6) i Milczarek (libero)

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved