Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: PGE Skra nie dała rady Lube

LM: PGE Skra nie dała rady Lube

fot. cev.lu

W półfinale Ligi Mistrzów nie doszło do niespodzianki. Cucine Lube Civitanova wywiązało się z roli faworyta i nie pozostawiło złudzeń PGE Skrze Bełchatów, triumfując w Atlas Arenie 3:0. Bełchatowianie w drugiej odsłonie co prawda odrobili lwią część strat, a w trzecim grali jak równy z równym, ale to było za mało, aby myśleć o pokonaniu włoskiego teamu.

Fatalnie rozpoczęli to spotkanie mistrzowie Polski, którzy głównie za sprawą swoich błędów własnych przegrywali 0:4. Po czasie wziętym przez Roberto Piazze niewiele się zmieniło, a punktowa zagrywka Bruno Rezende powiększyła przewagę przyjezdnych. W ekipie PGE Skry nic nie funkcjonowało. Kiedy Kacper Piechocki został ustrzelony zagrywką Osmanego Juantoreny, zrobiło się 1:7, a po nadzianiu się na blok kolejno Artura Szalpuka i Mariusza Wlazłego 2:10. Ogromne problemy z przyjęciem serwisu Włochów powodowały, że bełchatowianie grali czytelnie, przez co nie kończyli swoich ataków. W efekcie tego ich strata sięgała aż dziesięciu ,,oczek” i stało się jasne, że pierwszy set padnie łupem gości. Wprawdzie od stanu 3:13 gra się nieco wyrównała i punkty były zdobywane naprzemiennie przez oba zespoły, ale warto zwrócić uwagę, że siatkarze Cucine ryzykując w polu serwisowym popełniali sporo błędów własnych. Ostatecznie naszym reprezentantom udało się ugrać tylko 14 punktów, do tego w bardzo kiepskim stylu i chcąc liczyć się w tym półfinale musieli zmienić w swojej grze praktycznie wszystko.



Od początku drugiego seta niewiele się zmieniło. Siatkarze z Civitanovy po asie serwisowym Osmanego Juantoreny wyszli na prowadzenie 4:1, które stopniowo powiększali. Wprawdzie przez moment wydawało się, że gospodarzom uda się nawiązać z nimi walkę, ale dwie punktowe zagrywki Joandrego Leala szybko pozbawiły ich złudzeń (4:11). Podobnie jak w pierwszej partii w środkowej części seta gra się nieco wyrównała, jednak Włosi są na tyle klasowym zespołem, że odrobienie takiej straty było niezwykle trudne. Po skończonym kontrataku przez Mariusza Wlazłego trener Ferdinando de Giorgi poprosił o przerwę (13:8) i od tego momentu jego drużyna wrzuciła wyższy bieg. Kolejny nie przyjęty serwis przez Kacpra Piechockiego oraz zablokowanie Milada Ebadipoura sprawiło, że na tablicy wyników było 11:20. Bełchatowianie jednak tym razem się nie poddali i postanowili jeszcze powalczyć. Seria bloków i wygranych kontrataków spowodowała, że zmniejszyli straty do czterech punktów, a po ataku w antenkę Juantoreny nawet do dwóch (20:22). To było wszystko na co pozwoli im przyjezdni w tej partii, którzy zdobyli kolejne trzy punkty kończąc tym samym drugą część spotkania.

Niezła końcówka poprzedniego seta w wykonaniu Polaków przyniosła spodziewany efekt, gdyż po raz pierwszy od razu na początku trzeciej odsłony meczu nawiązali walkę ze swoimi rywalami. Do stanu 7:6 grali punkt za punkt, a po asie serwisowym Milada Ebadipoura wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Kiedy w antenkę zaatakował Osmany Juantorena, różnica ta jeszcze wzrosła, jednak krótki przestój jaki im się trafił sprawił, że zrobiło się po 11. Od tego momentu każdy z zespołów zdobywał punkty przy swoim side oucie i dopiero kiedy Robertlandy Simon zatrzymał Milana Katicia, goście mieli ,,oczko” więcej. Mistrzowie Polski szybko wrócili na prowadzenie, gdyż Cwetan Sokołow nie poradził sobie z blokiem Grzegorza Łomacza (18:17). Po raz pierwszy wszystko miało rozstrzygnąć się w końcówce. W niej więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Italii, którzy po skończeniu kontrataku przez Leala najpierw objęli prowadzenie 21:20, by chwilę później je powiększyć. Całe spotkanie zakończył atak Juantoreny, dzięki czemu Cucine Lube ma wymarzoną sytuację przed rewanżem. PGE Skra Bełchatów po fatalnym otwarciu otrząsnęła się w końcówce drugiego seta i od tego momentu starała się toczyć wyrównaną walkę z naszpikowanym gwiazdami przeciwnikiem, jednak o awans do finału będzie niezwykle trudno.

PGE Skra Bełchatów (POL) – Cucine Lube Civitanova (ITA) 0:3
(14:25, 20:25, 23:25)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (10), Kłos (3), Kochanowski (6), Ebadipour (10), Szalpuk (4), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Droszyński, Teppan i Katić (6)
Lube: Sokołow (13), Juantorena (12), Stanković (3), Leal (13), Simon (6), Bruno (4), Balaso (libero) oraz Kovar, D’Hulst i Cantagalli

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved