Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: PGE Atom Trefl Sopot podzielił los Chemika

LM: PGE Atom Trefl Sopot podzielił los Chemika

fot. Arkadiusz Buczyński

Już bez polskich drużyn będzie toczyła się rywalizacja w Lidze Mistrzyń. We wtorek odpadły siatkarki Chemika Police, natomiast w środę los mistrzyń Polski podzielił PGE Atom Trefl Sopot. Podopieczne Lorenzo Micellego wygrały pierwszy mecz z ekipą z Piacenzy, natomiast w rewanżu tryumfowała ekipa włoska 3:1 i to ona zagra o Final Four.

Sopocianki rozpoczęły spotkanie w Piacenzie w nieco innym ustawieniu niż w pierwszym starciu tych drużyn w Sopocie. Na rozegraniu od początku wystąpiła Anna Kaczmar, a Ivana Djersilo zastępowała kontuzjowaną Klaudię Kaczorowską. Nie do powstrzymania w początkowej fazie spotkania były środkowe zespołu włoskiego, Christina Bauer i Yvon Belien (7:3). Atomówki nie mogły wstrzelić się w polu zagrywki, za to bezbłędnie w bloku spisywały się Maja Tokarska, Djersilo i wprowadzona bardzo szybko na boisko Danica Radenković. W efekcie na drugą przerwę techniczną wicemistrzynie Polski schodziły przy prowadzeniu 16:15. Obie drużyny utrzymywały wysoki poziom gry, w drugiej fazie seta ograniczając liczbę błędów własnych do minimum, ale po kontrataku Indre Sorokaite to Włoszki były w uprzywilejowanej sytuacji (20:19). Przy stanie 21:21 drobnego urazu nabawiła się Francesca Marcon, ale jej koleżanki wcale się tym nie załamały, a z piłki przechodzącej skorzystała Bauer. W polu zagrywki nękana trudnymi serwisami była Maret Balkestein-Grothues. Sopocianki były o krok od doprowadzenia do gry na przewagi, ale przy drugiej piłce setowej Maja Tokarska zaatakowała w aut (23:25).

Siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot poderwała do walki Katarzyna Zaroślińska, po jej ataku mieliśmy remis 5:5, a po chwili rywalki przekonały się o sile jej zagrywki, której nie przyjęła nawet Giulia Leonardi i trener Marco Gaspari miał dużo uwag do swoich podopiecznych na pierwszej przerwie technicznej. Zespół Nordmeccaniki Piacenza przełamał swoją niemoc, dopiero gdy Maja Ognejović coraz częściej uruchamiała 6 strefę w ataku. Włoszkom jednak coraz trudniej było zdobywać kolejne oczka, bezbłędna była Zaroślińska, z kolei „szukana” zagrywką Holenderka coraz staranniej przyjmowała kolejne piłki. Wicemistrzynie Polski grały koncertowo, kiedy Francesca Marcon sięgała piłkę już po stronie polskiego zespołu, popełniając tym samym błąd, było 18:13. Dobrym podsumowaniem postawy Włoszek w tym secie była zagrywka Laury Melandri, która… nie doleciała nawet do siatki (24:15). Po chwili w meczu mieliśmy już remis 1:1.

W trzecim secie nagle rozwiązania z poprzedniej odsłony przestały przynosić pożądane rezultaty. Coraz lepiej intencje Radenković odczytywały utytułowane siatkarki z Piacenzy i trener Lorenzo Micelli przywołał swoje siatkarki do siebie (4:8). Kolejny raz w tym spotkaniu motorem napędowym drużyny z Sopotu była zagrywka Zaroślińskiej, jednak tym razem dotknięcie siatki uniemożliwiło sopociankom zdobycie kilku punktów w serii. Z nerwowych przepychanek nad taśmą tym razem zwycięsko wychodziły siatkarki drużyny gospodyń. Z piłką po zagrywce serbskiej rozgrywającej rywalek kontakt wzrokowy zgubiła Britnee Cooper, a zadanie odrobienia strat w tym secie dla polskiego zespołu wydawało się coraz trudniejsze. Sopocianki mając sześć punktów straty, wróciły jednak do swojej bardziej kąśliwej zagrywki, na boisku pojawiła się Federica Valeriano, ale błędy w przyjęciu rywalek pozwoliły na nowo uwierzyć w możliwość odwrócenia losów tego seta (14:17). Pojawiły się błędy, których wcześniej atomówki nie popełniały, piłka kiwnięta w siatkę czy zagrywka dużo poniżej górnej taśmy. Kiedy wicemistrzynie Polski nabierały wiatru w żagle (23:21), same podały rękę przeciwniczkom, psując zagrywkę, a ostatni punkt to wykorzystana przez zespół z Piacenzy piłka przechodząca. Gospodynie prowadziły 2:1 i dla atomówek kolejny set był partią „o życie”.



Czwarta odsłona rozpoczęła się od udanej serii w polu zagrywki popularnej „Smoku”. Potem karty na siatce rozdawała Maja Tokarska, atomówki nie zwalniały tempa i gdy wydawało się, że na pierwszej przerwie technicznej sopocianki będą prowadzić 8:3, dotknięcia w bloku wicemistrzyń Polski dopatrzył się arbiter. Ta co najmniej dyskusyjna decyzja sędziego zupełnie wybiła atomówki z uderzenia i te straciły wszystko, co sobie wypracowały (7:7). Na prowadzenie swój zespół wyprowadziła Floortje Meijners (12:11), ale błyskawicznie znakomite obrony koleżanek na punkt zamieniła Zaroślińska i cały czas wynik seta był otwarty. W drugiej części partii to Włoszki częściej były tymi, które zdołały zahaczyć ręce rywalek, z kolei sopociankom brakowało odwagi i coraz więcej uśmiechów pojawiało się na twarzach gospodyń (16:20). Ostatni punkt dla swojego zespołu zdobyła Meijners (25:20), eliminując ostatni polski zespół z europejskich pucharów.

Nordmeccanica Piacenza – PGE Atom Trefl Sopot 3:1
(25:23, 16:25, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Nordmeccanica: Sorokaite (12), Belien (10), Bauer (11), Marcon (10), Meijners (24), Ognjenović (4), Leonardi (libero) oraz Valeriano, Melandri i Petrucci (1)
Trefl: Tokarska (4), Balkestein-Grothues (15), Djerisilo (12), Radenković (2), Cooper (11), Zaroślińska (22), Durajczyk (libero) oraz Miros, Kaczmar (1), Łukasik i Kulig

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved