Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM M: Wysyp wyników 3:0, pewne wygrane polskich zespołów

LM M: Wysyp wyników 3:0, pewne wygrane polskich zespołów

fot. Łukasz Krzywański

W trzeciej serii spotkań Ligi Mistrzów wszystkie mecze zakończyły się wynikiem 3:0. Co nietrudno zgadnąć, wygrywali w nich faworyci, którzy obnażali niekiedy różnicę poziomów pomiędzy europejskimi potentatami a średniakami. Pojedynki Arkasu Izmir z Biełogorie Biełgorod oraz Ziraatu Bankasi Ankara z Dinamo Moskwa nie odbyły się ze względów politycznych. Zwycięstwa odniosły wszystkie trzy polskie drużyny występujące w tych elitarnych rozgrywkach. Szans rywalom nie dali zarówno Resovia Rzeszów, Skra Bełchatów, jak i Trefl Gdańsk.

Grupa A

Berlin Recycling Volleys nie dał szans Marek Union Dupnica, ogrywając mistrzów Bułgarii 3:0. Podopieczni Najdena Najdenowa byli w stanie stawić opór niemieckiej drużynie jedynie w drugiej partii, przegranej do 20. W pozostałych odsłonach brązowi medaliści ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów stopniowo wypracowywali sobie przewagę, której nie oddawali już do końca każdego z setów. Zawodnicy Roberto Serniottiego byli lepsi we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, a ich rywale mieli szczególne trudności z dokładnym przyjęciem. Architektem zwycięstwa gospodarzy był Paul Carroll, który zapisał na swoim koncie 15 punktów. Drugi mecz tej grupy, który miał zostać rozegrany pomiędzy Arkasem Izmir i Biełogorie Biełgorod, nie odbył się. Z powodów politycznych rosyjska drużyna nie przyjechała do Turcji.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów

Grupa B

Paris Volley w dość niespodziewanie łatwy sposób rozprawiło się z VfB Friedrichshafen. Francuska drużyna od początku nadawała ton temu spotkaniu. Chociaż w premierowej odsłonie podopiecznym Steliana Moculescu udało się odrobić straty i powalczyć w zaciętej końcówce, to i tak zwycięstwo padło łupem gospodarzy. W pozostałych dwóch setach siatkarze z Paryża kontynuowali swoją dobrą grę. Siatkarze Doriana Rougeyrona zdominowali przeciwników przede wszystkim blokiem, zdobywając w nim 10 punktów przy 2 rywali. Paris Volley do wygranej poprowadził Mitja Gasparini, który zapisał na swoim koncie 22 oczka. Drugi mecz tej grupy, który miał zostać rozegrany pomiędzy Ziraatem Bankasi Ankara i Dinamo Moskwa, nie odbył się. Z powodów politycznych rosyjska drużyna nie przyjechała do Turcji, a CEV nie wyraziło zgody na zmianę gospodarza lub rozegranie spotkania na neutralnym terenie.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów

Grupa C



Noliko Maaseik w trzech setach pokonało PAOK Tesaloniki. Na uwagę zasługuje wynik pierwszego seta, bowiem o jego rezultacie musiała decydować gra na przewagi, zakończona stosunkiem 37:35. Goście nie wykorzystali dziewięciu piłek setowych, co brutalnie się na nich zemściło. Pomimo walki w pozostałych odsłonach podopieczni Nikołaja Żeliazkowa musieli uznać wyższość przeciwników. Pierwsze skrzypce w greckim zespole grał Rolando Cepeda, zdobywca 20 punktów. Wśród siatkarzy Giovanniego Torchio ciężar gry był rozłożony bardziej równomiernie pomiędzy trzech zawodników: Jelte Maana (17 punktów), Wouta Wijsmansa (15 punktów) i Federico Pereyrę (14 punktów). Było to pierwsze zwycięstwo belgijskiej drużyny w tej edycji rozgrywek. W innej batalii tej grupy Diatec Trentino pozostawiło w pokonanym polu Tours VB. Podopieczni Radostina Stojczewa od razu narzucili rywalom swoje tempo gry i dzięki efektownym zagrywkom wygrali pierwszego seta do 10. Nieco bardziej wyrównane były pozostałe partie, w trzeciej odsłonie francuska ekipa wysunęła się nawet na kilkupunktowe prowadzenie. Jednak gracze z Trydentu przełamali przeciwników i odnieśli zwycięstwo 26:24, a w całym meczu 3:0. Mistrzowie Włoch są liderem grupy C z kompletem punktów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów

Grupa D

Hypo Tirol Innsbruck pokonał 3:0 Budvanską Rivijerę Budva. Mistrzowie Austrii od początku do końca starcia utrzymali koncentrację i kontrowali wydarzenia na parkiecie. Podopieczni Daniela Gavana odnieśli bardzo ważne, bo pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, dodatkowo przed własną publicznością. Choć drużyna z Czarnogóry nie ustępowała przeciwnikom, jeśli chodzi o blok (10 Hypo przy 9 Budvanskiej) czy przyjęcie (51% dokładności austriackiej drużyny przy 50% ich rywali), to siatkarze Slobodana Boskana wyraźnie gorzej pokazali się w ofensywie (37% skuteczności w ataku przy 46% przeciwników). Najlepiej punktującym graczem w tym spotkaniu był Renee Teppan, który zdobył 17 oczek. Los Budvanskiej podzielił Halkbank Ankara, który 0:3 uległ Zenitowi Kazań. Chociaż zakończony wynikiem 25:23 pierwszy set mógł rozbudzić apetyty kibiców, tak pozostałe odsłony były bardzo jednostronne i zakończyły się pewnymi wygranymi do 14 i 16 potentatów z Tatarstanu. Podopieczni Władimira Alekny wykorzystali swoje główne atuty, a więc serwis (7 asów przy 3 rywali) oraz blok (9 punktowych wobec 3 przeciwników). W rosyjskiej drużynie dobrze zaprezentowali się Maksim Michajłow i Wilfredo Leon, którzy uzyskali odpowiednio 17 i 12 oczek. W tureckim zespole ciężar gry na swoje barki wziął Kevin Le Roux, zdobywca 17 punktów. Słabszy występ zanotował Michał Kubiak, który popełniał sporo błędów własnych i dołożył zaledwie 3 oczka.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzów

Grupa E

PGE Skra Bełchatów odniosła istotne zwycięstwo w kontekście awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Bełchatowianie w łódzkiej Atlas Arenie pokonali 3:0 Knack Roeselare, jednak belgijska ekipa postawiła Skrze trudne warunki. Pierwsze dwa sety były zacięte, zakończone wynikami 25:23 i 27:25, natomiast w trzeciej odsłonie podopieczni Miguela Falaski przejęli inicjatywę i pewnie zwyciężyli 25:18. Brązowi medaliści mistrzostw Polski uzyskali bardzo dobrą skuteczność w ataku na poziomie 58%. W polskiej drużynie wyróżniającą się postacią był Mariusz Wlazły, który zapisał na swoim koncie 21 oczek. W szeregach gości najwięcej razy punktował Hendrik Tuerlinckx. W innym starciu Cucine Lube Civitanova potwierdziła rolę lidera tej grupy i nie dała szans Dukli Liberec. Mistrzowie Czech zdołali powalczyć jedynie w drugim secie. Na początku tej partii wypracowali kilka oczek przewagi, ale włoska drużyna w końcówce nie dała wyrwać sobie zwycięstwa z rąk, które odniosła w stosunku 26:24. W pozostałych setach podopieczni Michała Nekoli nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom. Wierząc statystykom, oba zespoły zanotowały niespotykaną efektywność w przyjęciu – Lube na poziomie 88%, a Dukla 80%. Co ciekawe, najlepiej punktującym zawodnikiem na parkiecie był środkowy drużyny Gianlorenzo Blenginiego – Marko Podrascanin, który zanotował 17 oczek.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów

Grupa F

LOTOS Trefl Gdańsk do jak najbardziej udanych może zaliczyć wyjazd do Ljubljany. Wicemistrzowie Polski bez żadnych problemów uporali się z miejscowym ACH Volley. Podopieczni Andrei Anastasiego okazali się lepsi we wszystkich aspektach siatkarskiej sztuki, ale zagrywką wręcz rozbili przeciwników. Gdańszczanie zaserwowali 11 asów przy zerowym dorobku słoweńskiej ekipy. W polu serwisowym szczególnie wyróżnił się Mateusz Mika, autor 6 punktowych zagrywek. W drużynie dowodzonej przez Bogdana Kotnika pierwszoplanową rolę odegrał Eric Mochalski, który zdobył 18 oczek, ale w pojedynkę nie był w stanie wiele zdziałać. DHL Modena kontynuuje swój triumfalny marsz. Tym razem włoski zespół okazał się za silny dla Vojvodiny Nowy Sad. Zawodnicy Angelo Lorenzettiego z wysokiego C zainaugurowali pojedynek, miażdżąc rywali w premierowej odsłonie, w której zwyciężyli 25:6. Tym większe brawa dla serbskiego teamu, który zdołał się jeszcze podnieść w trzeciej partii i doprowadzić do wyrównanego finiszu, jednak i tak przegrał 0:3. Podopieczni Strahinja Kozicia osiągnęli bardzo niską skuteczność w ataku na poziomie 28%, co w porównaniu z 56% zespołu z Modeny wyraźnie skazało ich na porażkę. Gospodarze byli także bardzo czujni w bloku, zatrzymując oponentów 13 razy. DHL do wiktorii poprowadził duet Alberto Casadei i Nemanja Petrić, którzy zdobyli po 15 oczek.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy F Ligi Mistrzów

Grupa G

Asseco Resovia Rzeszów jak burza mknie przez tegoroczną Champions League. Rzeszowianie w trzeciej kolejce odnieśli trzecie zwycięstwo w stosunku 3:0. Tym razem rzeszowianom nie sprostała drużyna Volley Asse Lennik. Belgijski team w żadnym z setów nie był w stanie podjąć rękawicy i zagrozić będącym na fali gospodarzom. Zawodnicy Johana Devoghela nie potrafili przekuć niezłego dogrania piłki na większą efektywność w ataku. Na parkiecie błyszczał środkowy Resovii, Dmytro Paszycki, który z dorobkiem 15 oczek był najlepiej punktującym siatkarzem na boisku. Potknięcia w PlusLidze podopieczni Andrzeja Kowala wetują sobie w europejskich rozgrywkach, bowiem z kompletem punktów liderują grupie G. Chociaż pojedynek Dragons Lugano z Tomisem Konstanca zakończył się w trzech setach, to walka od początku do końca była zażarta. Jednak szalę zwycięstwa na swoją stronę zdołali przechylić mistrzowie Szwajcarii, którzy zachowywali więcej zimnej krwi w końcówkach setów. O sukcesie podopiecznych Mario Motty zadecydowała przede wszystkim bardziej zespołowa gra. Obecnie Dragons Lugano mają tyle samo oczek – 4 – co Volley Asse Lennik i wciąż walczą o drugą lokatę w grupie, mogącą dać im awans do kolejnej rundy.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy G Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved