Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM M: Wilfredo Leon i spółka z kompletem punktów w Warszawie

LM M: Wilfredo Leon i spółka z kompletem punktów w Warszawie

fot. Sir Safety Perugia

Spotkanie grupy D Ligi Mistrzów nie zawiodło. Wicemistrzowie Polski z Warszawy podejmowali faworyta – Sir Sicomę Monini Perugię i chociaż podopieczni Andrei Anastasiego musieli uznać wyższość rywali, przegrywając na własnym terenie 1:3, to tanio skóry nie sprzedali.

Mecz rozpoczął zespół Perugii efektownym atakiem w wykonaniu Wilfredo Leona. Verva Warszawa skutecznie wykorzystywała jednak swój blok i to właśnie ona wyszła jako pierwsza na większe prowadzenie (5:3). Od tego momentu rozpoczęła się gra punkt za punkt, dzięki której gospodarze utrzymywali się na pozycji lidera. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy w drużynie z Włoch na zagrywce pojawił się Oleg Płotnicki, który swoim asem serwisowym wyrównał wynik (12:12). To napędziło ekipę gości, którzy już po chwili zdołali sobie wypracować dwa punkty przewagi (15:13). Od tej pory ich gra była niemal perfekcyjna, co uniemożliwiało warszawianom zdobycie punktów. Ostatecznie musieli więc uznać wyższość swoich przeciwników z Perugii w tym secie (17:25).



Drugi set rozpoczęło bombardowanie gospodarzy zagrywką, co dało Włochom już na wstępie o dwa oczka więcej (2:0). Verva Warszawa nie zamierzała jednak odpuszczać i po asie serwisowym w wykonaniu Artura Udrysa zdołała wyrównać wynik (4:4). Mimo to goście szybko zaczęli wypracowywać sobie przewagę, której nie zdołali zbyt długo utrzymać, co doprowadziło do kolejnego remisu (9:9). Od tego momentu aż do samego końca trwała więc zacięta walka punkt za punkt. Mimo wszystko to jednak Verva cały czas była o jedno oczko gorsza od swoich przeciwników. W decydującej fazie seta gospodarze zdołali to niespodziewanie zmienić i ku wielkiej radości swoich kibiców wyszli na prowadzenie (21:19). Nie pozwolili go sobie już odebrać (25:23) i po zepsutej zagrywce gości zdołali wyrównać stan tego meczu.

Początek trzeciej partii nie wyglądał już jednak tak dobrze dla Vervy jak końcówka poprzedniej. Goście z Perugii popracowali bowiem blokiem i wypracowali sobie przewagę aż czterech punktów (5:1). Na zagrywce dołożył jednak starań Patryk Niemiec, co zmniejszyło stratę warszawian do dwóch oczek (3:5). Z czasem stawali się w swoich akcjach coraz skuteczniejsi, co doprowadziło ostatecznie do remisu (10:10). Ogromna presja zaczęła powodować jednak błędy po stronie zawodników z Warszawy, przez co znowu zaczęli tracić do swoich rywali dwa punkty. Sir Sicoma Perugia postanowiła więc wykorzystać swoją szansę, co zmusiło Vervę Warszawa do wzięcia czasu przy znacznej już stracie (16:20). Gospodarze musieli więc uznać po raz kolejny wyższość swoich przeciwników (21:25).

Najbardziej wyrównany początek przyniosła zdecydowanie czwarta partia. Jednak z czasem to warszawianie zaczęli przejmować nad nią kontrolę, co zmusiło trenera Vitala Heynena do wzięcia czasu przy niekorzystnym dla jego drużyny wyniku (5:8). Zawodnikom z Warszawy świetnie wychodziły akcje zarówno w ataku jak i w bloku dopóki w polu zagrywki nie pojawił się Leon. Jednak nawet siatkarze z Perugii nie zawsze potrafili poradzić sobie w ataku, przez co nadal tracili dwa punkty. Błędy zaczęli mimo wszystko popełniać także gospodarze i w połowie seta musieli oddać swoje prowadzenie (14:15). Nie był to jednak koniec emocji w tej partii, gdyż po bloku na Wilfredo Leonie tablica wyników ponownie wskazała na remis (17:17). W końcówce znowu na prowadzenie powróciła ekipa z Perugii (21:19), ale po punktowej zagrywce warszawian na 24:24 wygrana w tym secie nadal pozostawała sprawą otwartą. Gospodarzom dopisało jednak mniej szczęścia i ostatecznie to ekipa z Włoch okazała się silniejsza w tym meczu (26:24).

Verva Warszawa Orlen Paliwa (POL) – Sir Sicoma Monini Perugia (ITA) 1:3
(17:25, 25:23, 21:25, 24:26)

Składy zespołów:
Verva: Kwolek (14), Brizard (7), Niemiec (10), Nowakowski (9), Tillie (6), Udrys (7), Wojtaszek (libero) oraz Król (2) i Grobelny
Perugia: Leon (25), Russo (4), Atanasijević (10), De Ceco (1), Płotnicki (16), Podrascanin (11), Colaci (libero) raz Piccinelli, Taht, Zhukouski (1), Hoogendoorn i Lanza (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved