Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM M: Tours VB na początek przygody warszawian z Ligą Mistrzów

LM M: Tours VB na początek przygody warszawian z Ligą Mistrzów

fot. Jakub Ćmil - plusliga.pl

Przed ekipą Vervy Warszawa Orlen Paliwa pierwszy start w Lidze Mistrzów. Wicemistrzowie Polski na początek rywalizacji zmierzą się z francuskim zespołem Tours VB, a do meczu przed własną publicznością przystąpią z zaledwie jedną porażką na swoim plusligowym koncie i zaledwie kilka dni po pokonaniu 3:1 Asseco Resovii Rzeszów.

W grudniu siatkarze Very Warszawa raczej nie mogą liczyć na spokój i złapanie oddechu. Podopieczni Andrei Anastasiego jeszcze w niedzielę walczyli o kolejne punkty na krajowym podwórku, a już w środę czeka ich starcie w ramach Ligi Mistrzów. Będzie to historyczny pojedynek dla stołecznego zespołu, a ich pierwszym rywalem w grupie C będzie francuski Tour VB.



Mistrzowie Francji na razie nie szaleją na ligowym podwórku. Po 10 kolejkach rozgrywek mają na swoim koncie 19 oczek, 6 zwycięstw i 4 porażki, co daje im 4. miejsce w zestawieniu ligi francuskiej. Wielokrotni zdobywcy nie tylko medali francuskich rozgrywek, ale także Pucharu Francji, z pewnością liczyli na lepszy start. Na ten moment pierwszą strzelbą Tours jest Hermans Egleskalns, który zdobył 164 oczka w rozgrywkach ligowych, a wspiera go doskonale znany reprezentant Kamerunu – Nathan Wounembaina. W barwach Tour występuje również kilku zawodników znanych z parkietów PlusLigi. Adam Bartos ma za sobą grę w BBTS-ie Bielsko-Biała, Dmytro Teriomienko to były środkowy Czarnych Radom, a Konstantin Cupković również pokazywał się w polskiej lidze. Co ciekawe, zespół prowadzi niesamowity niegdyś libero i jedna z legend francuskiej siatkówki – Hubert Henno. Tours VB ostatnie triumfy w Lidze Mistrzów święcił ponad 10 lat temu. W 2007 roku francuski team zdobył srebrny medal tych rozgrywek, a w 2005 był najlepszym zespołem w Lidze Mistrzów. Ostatni triumf w Europie Tours ma z 2017 roku, kiedy to cieszył się ze zdobycia Pucharu CEV.

Choć na papierze to warszawianie są niekwestionowanymi faworytami tego pojedynku, to jednak należy pamiętać, że mają oni za sobą już sporo grania. Ekipa Andrei Anastasiego ma za sobą 9 kolejek PlusLigi, w których tylko raz schodziła z parkietu pokonana. Pogromcami wicemistrzów Polski byli gracze PGE Skry Bełchatów, pokonując warszawian 3:1. Jak na razie niekwestionowanym liderem stołecznej drużyny jest Bartosz Kwolek, który znajduje się na 5. miejscu najlepiej punktujących graczy PlusLigi, ma już na swoim koncie 3 statuetki MVP. Dobrze wygląda również współpraca rozgrywającego ze środkowymi bloku, przede wszystkim z Piotrem Nowakowskim. –  Nie ma kiedy oszczędzać sił, bo zaraz gramy już Ligę Mistrzów, później kolejne spotkania. Do 23 grudnia mamy przed sobą jeszcze osiem spotkań – mówił po ostatnim zwycięstwie doświadczony środkowy bloku na antenie Polsatu Sport. –  Musimy skupić się na naszym pierwszym przeciwniku, chociaż mecz z drużyną z Perugii mamy z tyłu głowy – dodał Nowakowski.

Wydaje się, że wszystko stoi po stronie Vervy Warszawa, która pomimo swoich wcześniejszych problemów, od początku sezonu prezentuje stabilny i przede wszystkim solidny poziom. Czy równie dobrze jak rozgrywki PlusLigi warszawianie rozpoczną zmagania w Lidze Mistrzów?

Zobacz również:
Terminarz gr. D Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved