Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Kolejne święto siatkówki w Łodzi

LM: Kolejne święto siatkówki w Łodzi

fot. Łukasz Krzywański

Przed siatkarkami Grot Budowlanych Łódź rewanżowe starcie z Igor Gorgonzola Novara w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza nie będą jego faworytkami, ale jakiekolwiek punkty wywalczone w starciu z przedstawicielem Serie A mogą znacząco przybliżyć je do awansu do fazy play-off.

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź bardzo dobrze radzą sobie w tym sezonie na europejskim froncie. Wystarczy wspomnieć, że w fazie grupowej Ligi Mistrzyń doznały tylko jednej porażki. Na koncie mają trzy zwycięstwa, dzięki czemu plasują się na drugim miejscu w grupie. Ustępują jedynie Igor Gorgonzola Novara, z którą zmierzą się we wtorek w Łodzi. Przystąpią do tego meczu z pewnym niedosytem, bowiem w miniony weekend były blisko, aby po raz trzeci w tym sezonie pokonać mistrza Polski. Prowadziły już przed własną publicznością 2:1, ale ani w czwartym, ani w piątym secie nie zdołały przypieczętować wygranej. Porażka mogła zachwiać trochę ich pewnością siebie przed starciem z włoskim zespołem, ale być może wywołała też sportową złość, dzięki której łodzianki z jeszcze lepszej strony pokażą się na tle bardzo wymagającego przeciwnika.



Na wyjeździe łodzianki nie zawiesiły zbyt wysoko poprzeczki zespołowi z Novary. Przegrały w trzech setach, a tylko w trzecim zdołały dobrnąć do granicy 20 punktów. Ich nieszczęście zaczynało się w przyjęciu, w którym uzyskały o 15% gorszą skuteczność od rywalek. Przełożyło się to też na dyspozycję w ataku, w którym Budowlani również byli znacząco słabsi od przeciwników. Do tego doszła jeszcze lepsza postawa gospodyń w bloku, co pozwoliło Igor Gorgonzola odnieść przekonujące zwycięstwo. W pojedynku rewanżowym łodzianki będą musiały zwrócić uwagę szczególnie na Michele Bartsch-Hackley oraz Paolę Egonu, które w pierwszym meczu zdobyły łącznie 30 punktów. Przeciwstawić im próbowała się Jovana Brakocević, która zgromadziła na swoim koncie 16 oczek, ale w pojedynkę niewiele była w stanie wskórać.

Bez wątpienia we wtorkowym meczu ponownie faworytem będą przedstawicielki włoskiej Serie A, które w fazie grupowej nie poniosły jeszcze żadnej porażki. Ba, w dotychczasowych czterech spotkaniach nie przegrały ani jednego seta. Równie dobrze drużynie z Novary wiedzie się w Serie A. W miniony weekend w trzech setach pokonała Il Bisonte Firenze, a o prym w tabeli toczy zacięty bój z Imoco Volley Conegliano. To jednak nie oznacza, że Budowlani nie mają argumentów, by postawić się utytułowanemu przeciwnikowi. Chociaż zanosi się na to, że będą musieli walczyć nie tylko z rywalkami, ale też z kłopotami zdrowotnymi w zespole, bowiem w ostatnim meczu urazu nabawiła się Agata Babicz, a nie zagrała też podstawowa rozgrywająca – Femke Stoltenborg. – To będzie na pewno ciężki mecz. Można się w nim spodziewać wszystkiego. Nie jesteśmy faworytem, ale może właśnie z tego powodu będzie nam się grało lżej, bo nie mamy nic do stracenia. Nie zwiesimy głów, czekając, aż rywalki nas zbiją, tylko wyszarpiemy tyle, ile damy radę – podkreśliła rozgrywająca Budowlanych, Ewelina Tobiasz. Bez wątpienia każdy urwany set, a już tym bardziej punkt do tabeli będzie przybliżał łodzianki do awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Wprawdzie zapewne kluczowe dla nich będzie spotkanie w Mińsku, ale może sprawią jakąś niespodziankę i pokrzyżują szyki Igor Gorgonzola Novara? O tym przekonamy się już we wtorek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved