Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM K: Przedostatnia kolejka fazy grupowej za nami

LM K: Przedostatnia kolejka fazy grupowej za nami

fot. Łukasz Krzywański

Piąta runda spotkań rozgrywek Ligi Mistrzyń przyniosła sporo emocjonujących, a także ciekawych spotkań. Nie brakowało niespodzianek. Ze zmiennym szczęściem grały polskie drużyny. ŁKS i Budowlani przegrali swoje spotkania, a Chemik na wyjeździe pokonał CSM Bukareszt, odnosząc pierwszą wygraną w tegorocznych rozgrywek Champions League.

W grupie A komplet zwycięstw po pięciu meczach mają siatkarki Vakifbanku Stambuł. W ostatniej kolejce spotkań Champions League turecki zespół na wyjeździe rywalizował z wiceliderkami tabeli – Allianz MTV Stuttgart. Niemki jedynie w pierwszej partii nawiązywały walkę i spisywały się porównywalnie do przeciwniczek w ataku. Ekipa trenera Guidettiego bardzo wyraźnie przeważała jednak w bloku (12 punktów oraz liczne wybloki), dzięki czemu prowadziła grę pod własne dyktando. Najbardziej miejscowym we znaki dała się Zehra Gunes, zdobywczyni 13 punktów. To ona zapisała na swoim koncie m.in. cztery asy serwisowe i cztery skuteczne bloki. W drugim meczu tej grupy dość niespodziewanie zwycięstwo odniosły siatkarki Maritzy Płowdiw. Dla bułgarskiej drużyny to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Ligi Mistrzyń. Grające we własnej hali Bułgarki trafiły na troszkę słabszy dzień francuskiego Beziers VB, same też nie dały rywalkom rozwinąć skrzydeł. Bardzo dobre zagrywki oraz skuteczny atak ekipy z Płowdiw pozwoliły jej zgarnąć w tym spotkaniu komplet punktów. Przyjezdne wygrały drugiego seta, zmieniając jego losy w końcówce. W pozostałych prym wiodły miejscowe, a zwłaszcza Alexandra Holston (15 punktów).



Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy A Ligi Mistrzyń

Oba spotkania w grupie B były sędziowane przez polskich arbitrów siatkarskich. Mecz w Jekaterynburgu sędziował Paweł Burkiewicz, natomiast spotkanie fińskiego HPK Hämeenlinna z Dinamem Kazań Maciej Twardowski. W pierwszym spotkaniu Urałoczka postawiła się dużo wyraźniej Eczacibasi, jednak to turecki zespół wyjechał z Jekaterynburga z wygraną. Rosjanki, po dwóch dość łatwo przegranych setach, zmobilizowały się, zaczęły grać lepiej w ataku, co od razu przyniosło efekty w postaci dwóch wygranych partii. W tie-breaku siatkarki ze Stambułu „wrzuciły wyższy bieg”, zagrały swoją siatkówkę i dzięki skuteczniejszej grze we wszystkich elementach zapisały na swoim koncie piąte zwycięstwo. Druga w tej grupie rosyjska drużyna z Kazania nie miała najmniejszych problemów z wygraną w Finlandii. Dinamo było faworytem tego starcia i ze swojej roli wywiązało się w 100%. Miejscowe jedynie przez krótki okres w drugim secie prowadziły w miarę wyrównaną grę. Najczęściej w meczu punktowała Tatiana Kadoczkina (20). W ekipie gospodarzy żadnej zawodniczce nie udało się przekroczyć granicy 10 zdobytych punktów.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzyń

Siatkarki Budowlanych Łódź walczą w grupie C i ostatnie starcie niestety nie zakończyło się sukcesem. Do Łodzi zawitał włoski Igor Gorgonzola Novara, a rywalki rozprawiły się z polską drużyną w trzech szybkich setach. Egonu i spółka tylko w pierwszych akcjach poszczególnych partii pozwoliły łodziankom na wyrównaną walkę, następnie szybko odskakiwały i dominowały na boisku. Więcej o meczu można przeczytać TUTAJ. Bardzo dobrze dla Budowlanych ułożył się mecz w Mińsku, gdzie ostatnia w tabeli Minczanka pokonała za trzy punkty trzeci Racing Club de Cannes. Obie ekipy zgotowały nie lada emocje w pierwszej odsłonie, która nie mogła zakończyć się przez długi czas i trwała blisko godzinę. Zacięta walka trwała do wyniku 46:44, a set padł łupem ekipy z Francji. Następnie inicjatywę przejęły siatkarki gospodarzy, które popełniały mniej błędów. Przyjezdne nie potrafiły wstrzelić się w boisko, a przez pomyłki oddały inicjatywę w trzecim secie, w którym długo prowadziły. Słaba postawa RC de Cannes w czwartej odsłonie pozwoliła miejscowym zakończyć mecz. Białoruski zespół miał po swojej stronie Bohdanę Anisową oraz Hannę Hryszkiewicz, obie zawodniczki zdobyły po 25 punktów i były liderkami Minczanki. Julia Szczurowska pojawiła się na boisku w każdym secie na krótkie zmiany, finalnie jednak nie zdobyła dla francuskiej ekipy żadnego punktu.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzyń

Druga z łódzkich drużyn – ŁKS – rywalizowała w Niemczech z tamtejszym SSC Palmberg Schwerin. Mecz rozpoczął się dobrze dla podopiecznych Michala Maska, które wygrały pierwszą partię. Później było już tylko gorzej, a inicjatywę przejęły rywalki. Duet Drewniok/Geerties poprowadził grę swojego zespołu bardzo skutecznie i zespół gospodarzy zgarnął trzy punkty. Więcej o spotkaniu można przeczytać TUTAJ. W drugim starciu tej grupy włoski bój stoczyły ekipy Savino Del Bene Scandicci i Imoco Volley Conegliano, a zakończył się on wygraną tej pierwszej drużyny (3:2). W meczu nie brakowało siatkówki na dobrym poziomie, ale i błędów także. Obie ekipy często grały blokiem. W tie-breaku to ten element królował na boisku, a lepiej w nim pracowała drużyna gospodarzy (6 punktów). Najwięcej punktów dla Savino Del Bene Scandicci zdobyła Isabele Haak (22), wspierała ją Lucia Bosetti (15 punktów). Po drugiej stronie boiska prym wiódł duet Sylla/Hill, ale w ważnym momencie rywalki znalazły sposób na ich ataki.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzyń

Zwycięstwo w Bukaresztu przywiozły mistrzynie Polski, które potrzebowały pięciu setów, by pokonać tamtejszy C.S.M. Mimo wygranej Chemik Police nadal zajmuje ostatnie miejsce w grupie E. Miejscowe dwie partie wygrały dość pewnie, policzanki w wygranych setach musiały trochę się napracować. W tie-breaku były jednak dużo skuteczniejsze w ataku i dobrze zagrały w bloku, dzięki czemu triumfowały. Ich liderką była Martyna Łukasik, która szalała w polu zagrywki (6 asów serwisowych), a także do której kierowana była większość piłek w ataku (55 akcji, 17 punktów). Relację z tego meczu można przeczytać TUTAJ. W drugim spotkaniu tej grupy także do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. Obie ekipy falowały grą w ataku, a wszystko zależało od postawy moskiewskiego Dinama w bloku. Tym elementem podopieczne trenera Sukomela zdobyły aż 23 punkty i to dzięki temu elementowi triumfowały w piątym secie. Po dwóch stronach siatki świetnie zagrały Gonczarowa i Bricio, obie dla swoich drużyn zdobyły po 25 punktów. To jednak Rosjanka w decydujących momentach była skuteczniejsza i miała też wsparcie Iriny Fetisowej. Fenerbahce mimo porażki spokojnie piastuje pierwsze miejsce w grupie, a po pięciu spotkaniach nad Dinamem ma cztery punkty przewagi.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved