Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Porażka Chemika z Dinamem w Kazaniu

LM: Porażka Chemika z Dinamem w Kazaniu

fot. lsk.plps.pl

Siatkarki Chemika Police nie sprostały wyżej notowanej drużynie Dinama Kazań i uległy jej 1:3, była to druga przegrana polskiej drużyny z rosyjską ekipą w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Policzanki po wygranej pierwszej partii na przewagi w kolejnych trzech musiały uznać wyższość swoich rywalek i ich gra w fazie play-off wciąż nie  jest pewna. 

Bez kontuzjowanej Katarzyny Zaroślińskiej-Król rozpoczęły spotkanie w Kazaniu mistrzynie Polski. Początek meczu to gra punkt za punkt obu drużyn. Jednak dwie nieprzyjęte zagrywki Natalii Mammadowej pozwoliły gospodyniom objąć prowadzenie 7:5. Policzanki dodatkowo nie potrafiły skończyć swojego ataku, co skrzętnie na lewym skrzydle wykorzystywała Jelitsa Wasiliewa. Kiedy zablokowana została Malwina Smarzek, różnica punktowa na korzyść miejscowych wzrosła do czterech „oczek”. Po czasie poproszonym przez Piotra Matelę Polki dwukrotnie wyczuły intencje Jewgenii Starcewej, stawiając skuteczny blok na atakujących Dinama (14:11). Wysoka przewaga uśpiła jednak Rosjanki, które od stanu 17:13 straciły pięć punktów z rzędu, głównie za sprawą trudnej zagrywki i możliwości gry przez policzanki kontratakiem. Od tego momentu żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie choćby dwupunktowej przewagi. Po ataku z obejścia Straszimiry Simeonowej na tablicy wyników widniał remis po 24. Jednak asa serwisowego dołożyła Natalia Mędrzyk, a w kolejnej akcji mocnym zbiciem popisała się Bianka Buša i to przedstawicielki naszego kraju mogły się cieszyć ze zwycięstwa w premierowej odsłonie spotkania.



W drugim secie po nieutrzymaniu piłki w grze przez Natalię Mędrzyk miejscowe wyszły na prowadzenie 6:4. Przewagi tej nie potrafiły jednak utrzymać i za sprawą Straszimiry Simeonowej policzanki doprowadziły do remisu. W tej części seta do gry obu drużyn wdarło się sporo błędów własnych i wydawało się, że zespół, który szybciej opanuje swoją grę, będzie mógł zbudować sobie przewagę. Lepiej w tej sytuacji poradziły sobie zawodniczki Dinama, które po mocnym ataku Natalii Mammadowej oraz nie trafieniu w boisko przez Malwinę Smarzek uciekły na trzy punkty. Po czasie dodatkowo Mędrzyk wpadła w siatkę i sytuacja Polek stawała się coraz trudniejsza (15:11). Podopieczne Riszata Giliazutdinowa nie zamierzały doprowadzić do sytuacji z poprzedniej partii i stopniowo powiększały przewagę. Dwa skuteczne ataki Jelitsy Wasiliewej oraz punktowa zagrywka Iriny Woronkowej pozwoliły Rosjankom grać spokojnie i kontrolować przebieg tego seta. Trener Matela próbował rotować składem, ale na niewiele się to zdało. Drugą piłkę setową wykorzystała Woronkowa i miejscowe doprowadziły do wyrównania stanu rywalizacji.

Po skończeniu przechodzącej piłki przez Irinę Korolewą przy stanie 4:0 trener Matela zmuszony był poprosić o czas. Fatalne przyjęcie mistrzyń Polski umożliwiało Sladanie Mirković dokładne wystawianie, a pierwszy punkt policzanki zdobyły dopiero w ósmej akcji tej partii. Niemoc siatkarek Chemika trwała dalej. Obity blok przez bułgarską przyjmującą Dinama oraz as serwisowy Iriny Woronkowej dał gospodyniom aż jedenastopunktową przewagę. Od tego momentu gra Polek troszkę drgnęła i po dobrych zagrywkach Straszimiry Simeonowej zmniejszyły swoje straty do sześciu „oczek”. Wydawało się, że kryzys który dopadł je na początku seta, policzanki miały już za sobą i ponownie zaczęły toczyć walkę jak równy z równym. Mistrzynie Rosji od stanu 22:16 nie potrafiły przebić się przez blok, dzięki czemu Polki bardzo szybko zbliżyły się do swoich rywalek. Dopiero prosty błąd dotknięcia siatki przez Izabelę Bełcik przerwał tę serię zawodniczek Chemika (23:20). Seta po ataku blok-aut Woronkowej wygrały gospodynie, jednak przy wyniku 12:2 mało kto się spodziewał, że przyjezdne będą w stanie doprowadzić do wyniku 25:23.

Końcówka poprzedniego seta dała nadzieję polskiemu zespołowi na wywiezienie punktów z Kazania. Po asie serwisowym Stefany Veljković policzanki szybko wypracowały sobie trzypunktowe prowadzenie, ale przy zagrywce Iriny Korolowej nie potrafiły skończyć pierwszej akcji, dzięki czemu na przerwie technicznej przegrywały już 6:8. Dodatkowo błędy własne Veljković czy Malwiny Smarzek dawały bezpośrednio punkty gospodyniom (13:8). Sytuacja mistrzyń Polski ponownie stawała się bardzo trudna, gdyż posypała się gra w przyjęciu, a co za tym idzie w ataku. Dodatkowo popełniały szkolne błędy, przez co Rosjanki całkowicie kontrolowały przebieg tej partii. Akcja kiedy zagrywką ustrzelona została przebiegająca Natalia Mędrzyk, była doskonałym odzwierciedleniem niemocy siatkarek Chemika. Warto dodać, że od stanu 13:8 zdobyły tylko sześć punktów. Atak w taśmę Smarzek zakończył to spotkanie, w którym policzanki pokazały dwa oblicza: dobrego, charakternego zespołu, który potrafi walczyć oraz całkowicie bezradnej drużyny, która ma problemy z organizacją swojej gry.

Dinamo Kazań – Chemik Police 3:1
(24:26, 25:16, 25:23,  25:14)

Składy zespołów:
Dinamo: Korolewa (19), Woronkowa (17), Mammadowa (17), Starcewa, Wasiliewa (12), Samojlenko (7), Ulanowa (libero) oraz Jeżowa, Kotikowa i Filisztinskaja (3)
Chemik: Busa (12), Smarzek (20), Veljković (9), Mirković (2), Mędrzyk (10), Simeonowa (13), Krzos (libero) oraz Gajgał-Anioł (1), Bełcik (1) i Holston

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Mistrzyń grupy C

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved