Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Na inaugurację kilka niespodzianek

LM: Na inaugurację kilka niespodzianek

fot. archiwum

W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów najlepiej zaprezentowały się rosyjskie oraz niemieckie zespoły, które nie poniosły porażki. Wpadki zaliczyli przedstawiciele włoskiej i polskiej siatkówki, zaś solidne baty od przeciwników otrzymały trzy tureckie ekipy, które nie ugrały nawet seta. Polskich kibiców poza wygranymi Asseco Resovii i ZAKSY mogły ucieszyć dobre występy naszych rodaków w klubach zagranicznych, chociażby Piotra Orczyka w barwach Knack Roeselare. Jednak to dopiero początek rywalizacji w fazie grupowej, w której jeszcze wszystko może się zdarzyć. 

Po pierwszej kolejce zmagań na czele grupy A znajduje się ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która przed własną publicznością pokonała Stambuł BBSK. Wprawdzie nie straciła ani jednego seta, ale tylko premierowa odsłona była jednostronnym widowiskiem. W dwóch kolejnych goście wysoko zawiesili poprzeczkę podopiecznym trenera de Giorgiego, których do sukcesu poprowadził Dawid Konarski. Zgromadził on na swoim koncie 19 oczek, a więcej o meczu można przeczytać tutaj. Od wygranej zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęło też Dinamo Moskwa, które u siebie odprawiło z kwitkiem Noliko Maaseik. Goście tylko w drugim secie znaleźli sposób na powstrzymanie przeciwników, a okazało się nim lepsze przyjęcie, które pozwalało im skuteczniej prezentować się w ataku. W pozostałych odsłonach w kluczowych momentach lepiej spisywali się przedstawiciele rosyjskiej Superligi, którzy punktowali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Mieli też w swoich szeregach lidera, którym został zdobywca 25 punktów, Konstantin Bakun.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów



Na czele grupy B dość niespodziewanie znajduje się Berlin Recycling Volleys, który u siebie odprawił z kwitkiem Cucine Lube Civitanova. Wprawdzie mecz lepiej rozpoczął się dla włoskiego zespołu, ale z biegiem czasu zaczęła spadać jego skuteczność w ataku, miał też problem z blokiem, a do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, którzy sporo krzywdy przeciwnikom zrobili zagrywką, znacznie poprawili się też w ofensywie, dzięki czemu trzy kolejne partie padły ich łupem. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grał Wouter Ter Matt, który zgromadził na swoim koncie 28 oczek. Zwycięstwo odniosła także Asseco Resovia Rzeszów, która jednak mocno męczyła się w Libercu z miejscową Duklą. Początkowo niewiele na to wskazywało, bo dwa pierwsze sety gładko rozstrzygnęła na swoją korzyść, ale ambitnie grający gospodarze, w których szeregach prym wiedli Adrian Patucha i Sławomir Stolc, doprowadzili do tie-breaka. Ten padł łupem wicemistrza Polski, którego do sukcesu poprowadził John Gordon Perrin, a więcej o meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów

W grupie C Arkas Izmir dostał lekcję siatkówki od Zenitu Kazań. Rosyjska drużyna praktycznie od początku do końca spotkania dyktowała warunki gry. Gospodarze nie potrafili odrzucić przeciwników od siatki, a Zenit dysponując 50-procentową skutecznością perfekcyjnego przyjęcia, swobodnie radził sobie w ofensywie. Tej swobody zabrakło ekipie z Izmiru, przez co punktów będzie musiała szukać w kolejnych meczach. Rosyjską drużynę do sukcesu poprowadził Maksim Michajłow, który zapisał na swoim koncie 19 punktów. Znacznie bardziej wyrównane było drugie spotkanie w tej grupie, w którym Paris Volley prowadził już 2:0 z Vfb Friedrichshafen, ale nie potrafił przypieczętować zwycięstwa w żadnej z trzech następnych odsłon. Wszystko dlatego, że zaczęła spadać jego skuteczność w ataku. Gospodarze nie potrafili też zatrzymać przeciwników blokiem, szczególnie Davida Sossenheimera, który zapisał na swoim koncie 26 oczek. Niemiecka ekipa grała do końca, co jej się opłaciło, zaś Paris Volley na pewno odczuwa spory niedosyt, tym bardziej że w kolejnych meczach czekają go jeszcze trudniejsze przeprawy.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów

W grupie D ze słoweńskim przeciwnikiem męczył się Azimut Modena. Wprawdzie włoska drużyna prowadziła już 2:1, ale ACH Volley Ljubljana doprowadził do tie-breaka. W nim punktował we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, ale zabrakło mu skuteczności w ataku. Posiadali ją gospodarze, którzy perfekcyjnie spisali się w ofensywie, a pierwsze skrzypce w ich szeregach grał zdobywca 21 punktów, Nemanja Petrić. Polskim kibicom niemiłą niespodziankę sprawili siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy przegrali na wyjeździe z SCM UN Craiova. Podopieczni trenera Blaina nie pokazali swojej siatkówki, popełniali mnóstwo błędów, dali też rozwinąć skrzydła gospodarzom, którzy grając odważnie i ryzykownie, odprawili z kwitkiem bardziej utytułowanego rywala. Rumuńską ekipę do triumfu doprowadził Laurentiu Lica, który zapisał na swoim koncie ponad 20 punktów, a więcej o spotkaniu można przeczytać tutaj. 

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzów

Nie powiodło się też drugiej tureckiej drużynie, która gra w grupie E. Halkbank Ankara nie miał zbyt wiele do powiedzenia w starciu z Sir Sicoma Perugia. Wprawdzie w drugim i trzecim secie próbował dotrzymać kroku podopiecznym trenera Bernardiego, ale zabrakło mu skuteczności w ataku. Większą siłą ofensywną oraz szczelniejszym blokiem dysponowali przyjezdni, którzy ostatecznie nie stracili nawet seta. Prym w ich szeregach wiódł Aleksandar Atanasijević, który zgromadził na swoim koncie 18 oczek. Wydawało się, że do pewnej wygranej kroczy też Biełogorie Biełgorod, które prowadziło już 2:0 z Knack Roeselare. Jednak dokonane zmiany wybiły z rytmu rosyjski zespół, za to pozwoliły złapać wiatr w żagle gospodarzom, którzy dość niespodziewanie doprowadzili do tie-breaka. Decydującej odsłony nie udało im się rozstrzygnąć na swoją korzyść, a stało się tak głównie przez ich własne błędy. Przyjezdnych do sukcesu poprowadził między innymi Dimitrij Muserski, który zdobył 16 oczek dla swojej ekipy. Mistrzom  Belgii nie pomógł kapitalny występ Piotra Orczyka. Polski lewoskrzydłowy zapisał na swoim koncie aż 21 punktów, notując przy tym blisko 50-procentową skuteczność atak. Posłał on w stronę rywali dodatkowo trzy asy serwisowe i popisał się dwoma blokami.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved