Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Czy gdańszczanie pozostaną w fotelu lidera?

LM: Czy gdańszczanie pozostaną w fotelu lidera?

fot. plusliga.pl

Mało kto przypuszczałby, że dziesiąta w tabeli drużyna PlusLigi może przewodzić stawce w Lidze Mistrzów. Tymczasem gdański Trefl po trzech rozegranych do tej pory spotkaniach w tych elitarnych europejskich pucharach plasuje się na czele tabeli grupy D i w najbliższą środę powalczy o kolejne punkty i utrzymanie takiego stanu rzeczy. Czy gdańskim siatkarzom się to uda?

W rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów za drużynami są już trzy mecze, trzy kolejne – rewanżowe przed nimi. Jak na razie w zestawieniu grupy D na pierwszym miejscu plasują się siatkarze Trefla Gdańsk, którzy mają na koncie dwie wygrane i lepszy stosunek setów niż druga ekipa z Bełchatowa. Polska czołówka tabeli cieszy i zaskakuje, gdyż obie drużyny w rodzimych rozgrywkach ligowych nie błyszczą, a sezon nie układa się, jak na razie, po ich myśli. W Lidze Mistrzów gdańszczanie rozpoczęli rywalizację od porażki ze Skrą. Później było już tylko lepiej. Trefl nie startował z pozycji faworytów do wygranej i… co najważniejsze, zaskakiwał pozytywnie. W kolejnym starciu niespodzianką było już to, iż gdańszczanie wygrali pierwsze spotkanie z berlińską ekipą. W dodatku podopieczni trenera Anastasiego pokonali rywali w bardzo dobrym stylu, wygrywając w trzech setach, a mecz nie trwał nawet półtorej godziny, co jeszcze mocniej wpisało się w sukces gdańszczan. Drugi mecz z Greenyard także rozgrywany we własnej hali przyniósł kolejny komplet punktów do dorobku w tabeli. Po nim coraz częściej mówi się o Treflu w kontekście awansu do kolejnej rundy. – Czy to niespodzianka, że mamy szansę na wyjście z grupy? Wszystko jest w naszych rękach. Ciężko pracujemy na awans, który nie jest pewny, ale wszystko jest po naszej stronie. To dla nas wielka okazja, żeby te potknięcia w PlusLidze odrobić w Lidze Mistrzów – powiedział w rozmowie z serwisem Interia.pl Maciej Muzaj. To on poprowadził swoją drużynę do ostatniej europejskiej wygranej w starciu z Greenyard Maaseik. Ekipa z Gdańska zagrała z belgijskimi siatkarzami w dość przykrych okolicznościach i przy pustych trybunach Ergo Areny.



W pierwszym starciu Trefla z Berlin Recycling Volleys obok Muzaja pierwsze skrzypce grał Miłosz Hebda, który zdobył 18 punktów. Gdańszczanie bardzo dobrze zagrywali, co ułatwiało im grę w bloku, a co najważniejsze byli dużo skuteczniejsi w ataku. Wtedy też hala gdańszczanom sprzyjała i ciągnęła do walki. – Wiedzieliśmy, że będzie ciężki mecz, ale potrafiliśmy narzucić swój styl i w pewnych momentach przytłoczyć gości swoją grą – mówił wtedy w rozmowie z Interią Marcin Janusz. Berlin dla przyjezdnych nie jest łatwym terenem, choć jak pokazała już PGE Skra – da się Niemców w ich obiekcie pokonać i to powinni mieć w pamięci siatkarze Trefla Gdańsk, gdy będą przystępować do najbliższej rywalizacji. W Bundeslidze berlińczycy z dziesięcioma zwycięstwami i czterema porażkami plasują się tuż za pierwszą trójką, mając pięć punktów straty do dwóch pierwszych miejsc i trzy punkty mniej niż trzeci SVG Lüneburg. Drużyna prowadzona przez trenera Enarda w tym sezonie potrafi wygrać z silnymi przeciwnikami, ale notuje też słabsze występy. Szkoleniowiec często rotuje składem, ale z różnym skutkiem. W ostatnich dniach siatkarze BR Volleys w rozgrywkach Bundesligi pokonali WWK Volleys Herrsching, ale już w ostatnim starciu ulegli VfB Friedrichshafen w trzech setach. Gdańszczanie swoje spotkanie 16. kolejki z PGE Skrą przełożyli na marzec, mieli więc trochę czasu, by bez pośpiechu przygotować się do meczu w Berlinie.

Siatkarze Trefla potrafią  w jednym meczu zaprezentować dwie postawy – dwa sety rozegrać na wysokim poziomie, by w dwóch kolejnych oddać inicjatywę przeciwnikom. Jeśli tylko gdańska drużyna utrzyma dobry poziom gry i chłodne głowy, może umocnić się w fotelu lidera. Różnice w tabeli jednak nie są wielkie i wszystko dość szybko może się zmienić, dlatego drużyna z Gdańska musi bronić tego, co już osiągnęła i dokładać do tego kolejne punkty. Czy gdańszczanie wrócą z wygraną, czy też będą musieli uznać wyższość przeciwników, rozstrzygnie się w środę. Mecz rozpocznie się o godz. 20:00.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved