Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Emocje w Berlinie, awans gospodarzy po złotym secie

LM: Emocje w Berlinie, awans gospodarzy po złotym secie

fot. cev.lu

Długie i pełne emocji widowisko obejrzeli kibice zgromadzeni w Max Schmelling Halle. Mistrzowie Niemiec do meczu z BBSK Stambuł przystępowali po porażce 2:3 na wyjeździe. W rewanżu także przegrywali już 0:2, ale opanowali sytuację i prowadzeni przez Paula Carrolla i Roberta Kromma wygrali cztery kolejne sety, w tym tego najważniejszego – złotego. W walce o Final Four Berlin Recycling Volleys zmierzy się z Dynamem Moskwa.

Po między innymi bloku na Marechalu Berlin Recycling Volleys odskoczył w secie pierwszym na 3:1, ale zespoły cały czas były w kontakcie punktowym, nie szczędziły sobie mocnych ciosów w ataku i na zagrywce. Na przerwie technicznej po ataku Ter Maata podopieczni trenera Serniottiego przeważali 8:6. Po niej mocnym zbiciem popisał się Rouzier i walka trwała dalej. Błędy rywali w ataku pozwoliły BBSK Stambuł wyjść na jednopunktowe prowadzenie, działał też skutecznie blok przyjezdnych, z którego sforsowaniem problemy miał Ter Maat i przy stanie 12:10 o czas poprosił Roberto Serniotti. Nic to jednak nie dało, po raz kolejny nieudanie atakował Ter Maat i szybko zmienił go Paul Carroll, do tego doszła też dobra zagrywka przeciwników (15:11). Czteropunktową zaliczkę BBSK utrzymało także na przerwie technicznej. Po niej berlińczycy zniwelowali starty do dwóch oczek, ale skuteczność chociażby Rouziera pozwoliła dobrze i pewnie grającemu BBSK Stambuł utrzymywać prowadzenie. Kiedy w aut uderzył Kromm, a następnie zablokowany został Ruben Schott, BBSK prowadziło już różnicą pięciu oczek i dalej nie zwalniało tempa, gospodarzom nie pomagały nawet zmiany w składzie. As serwisowy Marechala dał gościom piłki setowe (24:18). Miejscowi w końcówce poderwali się do walki, wyprowadzali skuteczne kontry i zbliżyli się na 21:24. Wszystko rozstrzygnął jednak skuteczny atak Antonina Rouziera.

W drugim secie po prostym błędzie rywali i udanych atakach ze środka BBSK odskoczyło na 5:1. Trener Serniotti rozpoczął tę partię z Kühnerem na rozegraniu i Carrollem na ataku. Warto dodać, że bardzo dobrze grę gospodarzy czytał turecki blok. Skuteczna była też zagrywka, chociażby ta Marechala (8:2). Po przerwie technicznej przy zagrywce Okolicia miejscowi odrobili nieco strat (6:8). Warto odnotować także fakt, że dobrą zmianę dał Carroll, ale po ataku Rouziera to przyjezdni przeważali 10:7. Berlińczycy jednak poprawili zdecydowanie swoją grę i po ataku Okolicia przegrywali już tylko 10:11, a po pomyłce Rouziera był już remis 12:12. Carroll wciąż nie zwalniał tempa w ataku, a także brylował w polu zagrywki, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 14:12. Rywale przypilnowali jednak w pewnym momencie Australijczyka i doprowadzili do remisu udanym blokiem. BBSK przeważało w elemencie bloku i miało tuż po przerwie technicznej trzy punkty przewagi (18:15). Turecka ekipa była spokojniejsza, bardziej dokładna i cierpliwsza w wyprowadzaniu swoich akcji i w pełni dominowała na boisku. Skuteczny blok dał gościom piłki setowe przy stanie 24:18, a po ataku w antenkę Rubena Schotta było już w meczu 2:0.



Trzeciego seta BBSK Stambuł rozpoczęło od prowadzenia 2:0, ale gospodarze dzięki zagrywkom Vigrassa nie tylko wyrównali, ale i wyszli na prowadzenie 4:2. Błąd Maticia, a następnie zakończony atak z lewego skrzydła pozwoliły powiększyć przewagę niemieckiej drużyny do czterech oczek na przerwie technicznej. Gra mistrzów Niemiec zaczęła się nakręcać, działał blok, obrona, znakomicie serwował Kromm i przy stanie 4:10 po bloku na Rouzierze o czas poprosił opiekun BBSK. Teraz to zespół z Berlina był stroną dominującą w każdym elemencie, w ekipie rywali słabiej funkcjonowało rozegranie i cały czas utrzymywała się duża przewaga gospodarzy (13:7). Przy zagrywce Le Goffa BBSK zbliżyło się na cztery oczka, ale jak się okazało, był to tylko chwilowy zryw, po udanym bloku na Marechalu i atakach Kromma i Carrolla było już 19:9. BBSK nie było w stanie znaleźć żadnych argumentów na dobrze grających rywali, samemu popełniając masę błędów własnych. Na boisku można było obserwować jednostronny pojedynek (23:10). Seta udanym atakiem zakończył Robert Kromm.

Antonin Rozuzier wyraźnie się zaciął w ataku, a dodatkowo w skutecznej kontrze pokazał się Kromm i w czwartej partii było 3:1 dla Berlin Recycling Volleys, dodatkowo działał także blok. Ekipa Roberto Serniottiego doskonale też spisywała się w obronie, a po ataku ze środka prowadziła na przerwie technicznej 8:3. Po powrocie na parkiet berlińczycy utrzymywali prowadzenie, Zhukouski mocno górował nad swoim vis a vis na rozegraniu, a przy zagrywce Okolicia, po nieudanym ataku słabo grającego Rouziera było już 12:5. BBSK Stambuł popełniało dalej masę błędów w ataku, nie było w stanie przyjąć dobrej zagrywki rywali, którzy bezlitośnie wykorzystywali każdą okazję do zapunktowania (18:6). Podobnie jak w secie trzecim było to widowisko „do jednej bramki”. Turecka ekipa sprawiała wrażenie zupełnie pogubionej i wszystko zmierzało do tie-breaka. Siatkarze ze Stambułu starali się wrócić do gry, pojawił się blok, zagrywką zapunktował Marechal (11:20). Berlińczycy jednak na skrzydłach mieli Carolla i Kromma, którzy większość piłek zamieniali na punkt. Wspierał ich także Ruben Schott (24:14). Czwartą odsłonę meczu zakończył mocnym zbiciem z prawej flanki Paul Carroll.

Po autowym ataku Carrolla to BBSK Stambuł prowadziło w tie-breaku 3:1, ale Berlin Recycling Volleys szybko wyrównało, blokując Rouziera. Zespoły cały czas były w kontakcie punktowym, po stronie berlińczyków rozszalała się Ruben Schott, nie zwalniał tempa także Robert Kromm i przy stanie 7:9 o czas poprosił opiekun BBSK Stambuł. Po nim jego podopieczni szybko wyrównali, mieli nawet szansę wyjść na prowadzenie, ale w ważnym momencie znów zawiódł Rouzier. Gra cały czas toczyła się punkt za punkt do momentu, kiedy swoje nieprzeciętne umiejętności na zagrywce pokazał Kromm (14:12). Do remisu udanym atakiem doprowadził Rouzier, ale wynik na 16:14 kiwką ustalił Zhukouski i o losach rywalizacji zadecydować miał złoty set.

Początek złotego seta to walka punkt za punkt (5:5), żadna z ekip nie była w stanie nawet minimalnie odskoczyć. Duży udział w grze obu drużyn mieli środkowi i przy zmianie stron po ataku z krótkiej to gospodarze mieli punkt przewagi (8:7). Dopiero autowy atak Marechala pozwolił Berlin Recycling Volleys odskoczyć na 11:9, a po zbiciu Carrolla było już 13:10. Atak Kromma dał gospodarzom piłki na wagę awansu, a po chwili błąd rywali spowodował, że mistrzowie Niemiec mogli się cieszyć z awansu.

Berlin Recycling Volleys – BBSK Stambuł 3:2
(21:25, 18:25, 25:13, 25:14, 16:14)
Złoty set: 15:11

Składy zespołów:
Berlin RV: Okolić (14), Kromm (20), Vigrass (11), Zhukouski (2), Schott (12), Ter Maat (2), Perry (libero) oraz Marshall, Kühner i Carroll (19)
BBSK Stambuł: Peksen (2), Rouzier (22), Hayirli (16), Cosković (15), Matić (5), Marechal (10), Mert (libero) oraz Price, Le Goff (1), Cin i Sonat (libero)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved