Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Dominacja włoskich i tureckich zespołów

LM: Dominacja włoskich i tureckich zespołów

fot. Łukasz Krzywański

W pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzyń siłę pokazały trzy tureckie zespoły, które odniosły pewne zwycięstwa. Dobrze spisali się też przedstawiciele Serie A. Nie powiodło się za to polskim ekipom, bo zarówno Chemik Police, jak i Tauron MKS Dąbrowa Górnicza przegrały swoje mecze.

Udanie zmagania w Lidze Mistrzyń zainaugurowały siatkarki Imoco Volley Conegliano, które są jednocześnie liderem Serie A. Włoska drużyna przed własną publicznością odprawiła z kwitkiem Telekom Baku. Przyjezdne w pierwszej partii próbowały dobrać się do skóry przeciwniczkom, ale kiedy przegrały ją po walce na przewagi, w dwóch kolejnych wyraźnie spuściły z tonu. Wprawdzie na przestrzeni całego spotkania dysponowały lepszymi wskaźnikami perfekcyjnego przyjęcia, ale nie potrafiły przełożyć tego na siłę ofensywną. Zaledwie 33-procentowa skuteczność w ataku znacznie utrudniła im zadanie. Z kolei gospodynie do sukcesu poprowadziła Samanta Ramos Bricio, która zgromadziła na swoim koncie 16 oczek. Przykład z koleżanek z Serie A wzięła Liu Jo Nordmeccanica Modena, która pokonała na wyjeździe Chemika Police. Kluczowy dla losów meczu okazał się drugi set, którego mistrzynie Polski przegrały po walce na przewagi. Wprawdzie później na moment się podniosły, ale w czwartej odsłonie zostały zdeklasowane przez rywalki, w szeregach których prym wiodła Neriman Ozsoy, zdobywczyni 18 oczek, a więcej o meczu można przeczytać tutaj.



Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzyń

Od zwycięstwa zmagania na europejskim froncie zaczęło Dinamo Moskwa, kóre u siebie pokonało CS Volei Alba Blai. Początkowo jednak zanosiło się na niespodziankę, bo pierwsza partia – głównie dzięki świetnej postawie w bloku – padła łupem rumuńskiej ekipy. Później jednak gospodynie poprawiły swoją skuteczność w ofensywie. Miały też w swoich szeregach Natalię Gonczarową, która zapisała na swoim koncie 29 punktów. Z kolei przyjezdne z seta na set spisywały się coraz słabiej, przez co musiały obejść się smakiem sprawienia niespodzianki. Nie powiodło się za to innemu rosyjskiemu zespołowi, Dinamo Krasnodar, które musiało uznać wyższość Volero Zurych. Patent na ogranie szwajcarskiego rywala znalazło tylko w trzecim secie, ale na przestrzeni całego spotkania okazało się zdecydowanie słabsze od przyjezdnych. Te bardzo dobrze poczynały sobie w przyjęciu, co przełożyło się na ich niemal 50-procentową skuteczność w ataku. Lepiej zaprezentowały się też w bloku, popełniły również mniej błędów własnych. Ich liderką została Olesia Rychliuk, która zdobyła 23 oczka, choć dzielnie wspierała ją chociażby Foluke Akinradewo. Zatem już w pierwszej kolejce Volero zgłosiło akces do tego, by namieszać w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzyń

Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miało Fenerbahce Stambuł, które pokonało na wyjeździe St Raphael Var Vb. Gospodynie tylko w pierwszym secie były w stanie dotrzymać kroku bardziej utytułowanym przeciwniczkom. W dwóch kolejnych okazały się od nich zdecydowanie słabsze. Mimo że lepiej zaprezentowały się w bloku, to nie potrafiły ich odrzucić zagrywką od siatki. Prawie 80-procentowa skuteczność pozytywnego przyjęcia pozwalała tureckiemu zespołowi na urozmaiconą grę w ataku. Pierwsze skrzypce grała w nim Natalia Pereira, która zgromadziła na swoim koncie 14 oczek. Szansy na zwycięstwo nie wykorzystały za to siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza, które przegrały w Baku z miejscowym Azerrailem. Drużyna z Zagłębia ma czego żałować, bo roztrwoniła kilkupunktową przewagę w trzecim secie, a w czwartym nie wykorzystała piłek setowych. Na niewiele zdały się jej też 23 punkty Heleny Horki, skoro brakowało jej wsparcia ze strony koleżanek, a na rozegraniu pogubiła się Yael Castiglione. Więcej o meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzyń

Liderkami grupy D po pierwszej kolejce zostało Eczacibasi Stambuł, które rozgromiło na wyjeździe Dresdner SC. Niemiecka drużyna tylko w jednej partii przekroczyła barierę 20 oczek, ale i tak długimi fragmentami była tylko tłem dla tureckiego przeciwnika. Dominacja przyjezdnych zaczynała się w polu serwisowym, w którym zapisały 12 punktowych zagrywek. Olbrzymią przewagę nad przeciwniczkami miały także w bloku oraz w ataku. Niemieckiej ekipie trudno było nawiązać walkę, tym bardziej że jej skuteczność w ofensywie nie przekroczyła 30 proc., a Eczacibasi do sukcesu poprowadziła między innymi zdobywczyni 11 oczek, Tatiana Koszelewa. Nieco więcej wysiłku w odniesienie zwycięstwa musiało włożyć Fenerbahce, które dość niespodziewanie przegrało pierwszego seta z Urałoczką. Później jednak odnalazło właściwy rytm gry. Odrzuciło rywalki od siatki zagrywką, a następnie stawiało szczelny blok, zdobywając w tym elemencie aż 21 oczek. Przyzwoicie prezentowało się też w ataku, w którym liderką gospodyń była Lonneke Sloetjes, w efekcie czego podopieczne Giovanniego Guidettiego triumfowały 3:1. Zanosi się więc, że oba tureckie zespoły będą wiodły prym w tej grupie.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved