Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Dominacja tureckich zespołów, Budowlani z wygraną

LM: Dominacja tureckich zespołów, Budowlani z wygraną

fot. Łukasz Krzywański

Po czwartym tygodniu zmagań w fazie grupowej na pierwsze zwycięstwo wciąż czeka Chemik Police. Najlepiej z polskich drużyn idzie Grot Budowlanym, którzy zajmują drugie miejsce w grupie. Jednak prym w rozgrywkach wiodą tureckie drużyny, które prowadzą w swoich grupach. 

W grupie A wciąż niepokonany jest Vakifbank Stambuł, który w czwartej kolejce pokonał u siebie Maritzę Płowdiw. Bułgarska drużyna miała niewiele do powiedzenia, nie przekraczając bariery 20 oczek w żadnym secie. Przewaga gospodyń zaczynała się w polu zagrywki, gdzie zdobyły 8 asów, ale wielokrotnie też utrudniały życie przyjezdnym przyjmującym, a kończyła w ataku, w którym osiągnęły 61% skuteczności. Na dodatek bułgarska ekipa nie zdobyła żadnego oczka blokiem, a najwięcej problemów miała z zatrzymaniem Lonneke Sloetjes oraz Zhu Ting, które łącznie zdobyły 35 punktów dla Vakifbanku. W drugim meczu też nie było zbyt wielu emocji, bowiem Beziers VB u siebie nie sprostało Allianz MTV Stuttgart, tylko w jednym secie osiągając granicę 20 oczek. O ile w przyjęciu oraz w bloku gospodynie nie odstawały aż tak bardzo od rywalek, o tyle o wiele słabsze były od nich w ataku. Przyjezdne osiągnęły w ofensywie skuteczność na poziomie 50%, co pozwoliło im swobodnie prowadzić grę. Prym w ich szeregach wiodła Jana Franziska Poll, która zgromadziła na swoim koncie 14 punktów. Dzięki tej wygranej niemiecka drużyna umocniła się na drugim miejscu.



Zobacz również :
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzyń 

W grupie B na czele jest inna turecka drużyna, czyli Eczacibasi Stambuł, która rozbiła przed własną publicznością HPK Hemeenlinna. Lekcję siatkówki fińska drużyna dostała przede wszystkim w drugim secie, w którym nie wyszła nawet z 10 oczek. Gospodynie przewagę zyskały dzięki zagrywce, w której punktowały 7 razy oraz dzięki prawie 50-procentowej skuteczności w ataku. Przyjezdne za to zapisały na koncie tylko jeden blok, a najbardziej we znaki dała im się Kim Yeon-Koung, która zgromadziła na swoim koncie 22 punkty. Niewiele emocji było także w drugim spotkaniu, w którym w derbach Rosji Dinamo Kazań wykazało wyższość u siebie nad Urałoczką Jekaterynburg. Najwięcej walki było w trzeciej partii, w której przyjezdne przekroczyły barierę 20 oczek. Jednak na przestrzeni całego pojedynku we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła były słabsze od rywalek – zaczynając od przyjęcia, a na ofensywie kończąc. W szeregach gospodyń kilka zawodniczek zdobyło więcej niż 10 oczek, a najwięcej – aż 15 wywalczyła Tatiana Kadoczkina. Wygrana pozwoliła Dinamu umocnić się na drugiej pozycji w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzyń

W grupie C nie ma mocnych na Igor Gorgonzola Novara. Włoska drużyna u siebie rozprawiła się z Minczanką Mińsk w trzech setach. O niemocy rywalek świadczy fakt, że w całym meczu zdobyły tylko 48 punktów. Gospodynie postawiły na trudną zagrywkę, którą punktowały 13 razy. Do tego dołożyły 55% skuteczności w ataku, co pozwoliło im odnieść czwarte zwycięstwo w fazie grupowej. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grała tym razem Yamila Paula Nizetich, która zapisała na swoim koncie 16 oczek. Za to na drugim miejscu umocnili się Grot Budowlani Łódź, którzy odnieśli bardzo ważne zwycięstwo, ogrywając na wyjeździe RC Cannes. Jednak gospodynie tanio skóry nie sprzedały. Ba, po trzech setach nawet prowadziły 2:1, ale jednak przyjezdnym udało się odwrócić losy meczu i triumfować w tie-breaku. Na przestrzeni całego meczu obie drużyny zanotowały podobną ilość bloków na koncie oraz skuteczność w ataku, ale łodzianki miały w swoich szeregach Jovanę Brakocević, która zrobiła różnicę. Serbka na koncie zgromadziła 32 oczka, walnie przyczyniając się do wygranej. Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzyń 

W grupie D w tarapatach było Imoco Volley Conegliano, które u siebie męczyło się z SSC Palmberg Schwerin. Wystarczy wspomnieć, że niemiecka drużyna prowadziła już 2:0, ale w żadnej z trzech kolejnych partii nie potrafiła postawić kropki nad i. Mimo że na przestrzeni całego spotkania obie drużyny zanotowały taką samą skuteczność w przyjęciu, a podobną w ataku, to jednak z sukcesu cieszyły się gospodynie. Dobrą zmianę w ich szeregach dała Karsta Lowe, która zapisała na swoim koncie 21 oczek. Wciąż jednak Imoco zajmuje drugie miejsce w grupie. Niespodzianki nie udało się sprawić ŁKS-owi Commercecon Łódź, który po raz drugi musiał uznać wyższość Savino Del Bene Scandicci. Gospodynie próbowały walczyć, ale nie urwały faworytkom ani jednego seta. We wszystkich elementach były słabsze od rywalek, które miały stabilniejsze przyjęcie, co przełożyło się na prawie 50-procentową skuteczność w ataku. Dołożyły też 8 bloków, a pierwszoplanową postacią w ich szeregach po raz kolejny była Isabelle Haak, która zdobyła ponad 20 punktów. Wśród ŁKS-u 15 oczek wywalczyła Monika Bociek, ale to nie wystarczyło, by postraszyć przeciwniczki, przez co łodzianki wciąż muszą czekać na kolejną wygraną w fazie grupowej. A więcej o meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzyń 

Na czele grupy E znajduje się Fenerbahce Stambuł, które po raz kolejny nie straciło nawet seta. Tym razem żółte anioły pokonały w Szczecinie Chemika Police. Mistrzynie Polski mogą żałować przede wszystkim pierwszej odsłony, którą przegrały po walce na przewagi. Co ciekawe, w całym meczu zdobyły o 3 punkty od rywalek więcej blokiem, ale znowu przegrały aż o ponad 15% rywalizację w ataku. W ich szeregach zabrakło liderki, a po drugiej stronie siatki były takie aż dwie – Teresa Melissa Vargas Abreu oraz Stephania Bricio Ramos, które zdobyły po 19 oczek. Więcej o meczu można przeczytać tutaj. Za to w drugim meczu Dinamo Moskwa pokonało u siebie CSM Bukareszt. Moment słabości rosyjskiej drużynie przytrafił się tylko w trzeciej partii, ale do tie-breaka nie doszło. Gospodynie dominowały szczególnie na siatce, gdzie zdobyły 9 oczek blokiem, a w ataku ich skuteczność zbliżyła się do 50%. Niemal już tradycyjnie pierwsze skrzypce w ich szeregach grała Natalia Gonczarowa, która zapisała na swoim koncie 24 oczka, a ostatnia wygrana pozwoliła ekipie z Moskwy umocnić się na drugim miejscu w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzyń 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved