Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Derby Polski już w pierwszej kolejce

LM: Derby Polski już w pierwszej kolejce

fot. Aleksandra Twardowska

Przed nami pierwsza kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. Już w niej dojdzie do derbów Polski, w których PGE Skra Bełchatów zmierzy się z Treflem Gdańsk. Będzie to już trzecia konfrontacja obu tych ekip w tym sezonie. Czy po raz trzeci górą będą mistrzowie Polski?

Mimo że polskie zespoły od lat rywalizują w Lidze Mistrzów, to raczej rzadko się zdarzało, aby dochodziło do polskiej konfrontacji. Chyba najsłynniejszą było półfinałowe starcie w turnieju finałowym Asseco Resovii Rzeszów z PGE Skrą Bełchatów w sezonie 2014/2015. Tym razem los zetknął dwie polskie drużyny już w fazie grupowej. W jednej grupie znaleźli się mistrzowie Polski z Bełchatowa, Trefl Gdańsk, Greenyard Maaseik oraz Berlin Recycling Volleys. – Grupa jest bardzo trudna, ale to tak jak każda inna. Nie chcę układać końcowej tabeli. Wszystko okaże się po tych sześciu meczach. Wiem, że Trefl nie ma nic do stracenia, podobnie jak zespoły z Berlina i Maaseik. Skupmy się na sobie – tłumaczył na łamach strony klubowej szkoleniowiec PGE Skry, Roberto Piazza.



Na inaugurację fazy grupowej dojdzie właśnie do derbów Polski. Obie drużyny nie są debiutantami w najbardziej prestiżowym z europejskich pucharów. Chociaż zdecydowanie większe sukcesy w Lidze Mistrzów odnosili bełchatowianie, którzy rozegrali w niej już 110 spotkań, a kilkukrotnie dochodzili do turnieju finałowego. W nim zdobywali brązowe medale, a ich największym sukcesem jest wywalczenie drugiego miejsca w 2012 roku. Obecnie podopieczni Roberto Piazzy również będą faworytem. Wprawdzie mają oni za sobą trudny początek sezonu, bowiem zanotowali na koncie porażki z jastrzębianami, bydgoszczanami i olsztynianami, ale powoli wracają do stabilnej dyspozycji i pną się w górę ligowej tabeli. Potwierdza to pewna weekendowa wygrana z Onico Warszawa. W znacznie trudniejszej sytuacji są podopieczni Andrei Anastasiego, którzy w trwających rozgrywkach mają na koncie tylko trzy zwycięstwa, przez co plasują się poza czołową ósemką PlusLigi. W miniony weekend jako pierwsi w tym sezonie musieli uznać wyższość Asseco Resovii, co na pewno nie wpłynęło na nich budująco przed początkiem rywalizacji na europejskim froncie. – Na razie poszukujemy dobrej gry. Jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż Skra. To drużyna z dużym doświadczeniem, mistrzami świata w składzie oraz z bardzo utalentowanymi graczami, która przystępuje do Ligi Mistrzów z bardzo ambitnymi planami. My mamy zupełnie inne oczekiwania. Chcemy wykorzystać udział w tych zmaganiach do zdobycia doświadczenia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by prezentować się jak najlepiej – podkreślił na łamach strony klubowej szkoleniowiec gdańszczan, Andrea Anastasi.

Obie drużyny w tym sezonie mierzyły się ze sobą już dwukrotnie. W obu lepsza okazała się Skra, która więcej problemów miała w meczu ligowym rozgrywanym w Bełchatowie, który wygrała dopiero po tie-breaku. Znacznie łatwiej poszło jej w starciu o Superpuchar, w którym lekko, łatwo i przyjemnie rozprawiła się z gdańszczanami. Wówczas do sukcesu poprowadził ją Mariusz Wlazły, a Trefl miał niewiele do powiedzenia. – Zagraliśmy gorzej niż w meczu ligowym ze Skrą. A może to rywale wskoczyli na taki poziom gry, którego my nie byliśmy w stanie utrzymać. Traciliśmy dużo punktów w prostych sytuacjach. Może gdybyśmy je wyeliminowali, to byłaby szansa nawiązania bardziej wyrównanej walki – ocenił wówczas w Polsacie Sport rozgrywający pomorskiej drużyny, Marcin Janusz.

Bez wątpienia o wiele większy potencjał tkwi w drużynie z Bełchatowa. Jeśli ona zagra na swoim poziomie, to Treflowi trudno będzie dotrzymać jej kroku. Dużo jednak będzie zależało od przyjęcia gdańskiego zespołu oraz od dyspozycji w ataku Macieja Muzaja, która ostatnio faluje. – Drużyna Trefla ma w moim odczuciu swoje problemy, ale każdy mecz ma oddzielną historię. Na pewno będzie to dla nas ciężkie spotkanie, chociaż liczymy, że ten pojedynek wygramy – ocenił na łamach klubowych mediów Artur Szalpuk, przyjmujący Skry. Jeśli podopieczni trenera Anastasiego wzniosą się na wyżyny swoich możliwości, to w Bełchatowie możemy być świadkami ciekawego pojedynku, ale jeśli zagrają tak przeciętnie jak choćby w ostatnich starciach z Jastrzębskim Węglem czy Asseco Resovią, to widowisko może być bardzo jednostronne. A jak będzie w rzeczywistości? O tym przekonamy się we wtorek.

 

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk

wtorek, 20.11, godz. 18:00

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved