Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Czy Chemik zrewanżuje się Eczacibasi?

LM: Czy Chemik zrewanżuje się Eczacibasi?

fot. orlenliga.pl

Przed siatkarkami Chemika Police rewanżowe starcie w Lidze Mistrzyń z Eczacibasi Stambuł. W poprzedniej kolejce podopieczne trenera Cuccariniego przegrały na wyjeździe 0:3, co było ich pierwszą porażką w tym sezonie. Czy we własnej hali zrewanżują się triumfatorowi poprzedniej edycji tych prestiżowych rozgrywek?

Chemik Police nie ukrywa, że jego celem w tym sezonie jest nie tylko zdominowanie rywalizacji na krajowych parkietach, ale również awans do Final Four Ligi Mistrzyń w sportowej rywalizacji. Podopieczne trenera Cuccariniego trafiły do trudnej grupy, ale początek zmagań miały bardzo udany. Noga mistrzowi Polski powinęła się dopiero w starciu z Eczacibasi Stambuł – triumfatorem rozgrywek Ligi Mistrzyń w poprzednim sezonie. Wcześniej turecka ekipa przegrywała zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach z mocnymi przeciwnikami, ot chociażby z Vakifbankiem, Fenerbahce czy Pomi Casalmaggiore. Dopiero w konfrontacji z policzankami Eczacibasi pokazało swoją siłę. W sumie pierwszoplanową postacią w jego szeregach była Tijana Bosković, która w trzech setach wywalczyła 23 oczka dla swojego zespołu. Solidnym wsparciem była dla niej także Neriman Ozsoy. Nie ma co ukrywać, że gospodynie zagrały jedno z lepszych spotkań w tym sezonie, a ich przewaga rozpoczynała się w polu serwisowym, a kończyła na bloku. Jedynie w ataku oba zespoły zaprezentowały się na porównywalnym poziomie, choć i w tym elemencie nieco lepsze były zawodniczki ze Stambułu.



Wśród policzanek jedynie Madelaynne Montano próbowała nawiązać walkę z przeciwniczkami. Zawiodły nieco inne skrzydłowe, a przede wszystkim Anna Werblińska, której skuteczność w ataku nie przekroczyła nawet 20%. Niewiele do powiedzenia miały także środkowe Chemika, które nie mogły być zbyt często wykorzystywane ze względu na niedokładne przyjęcie. Przed rewanżem można zastanawiać się, czy podopieczne trenera Caprary będą w stanie zagrać po raz drugi tak dobry pojedynek oraz czy gospodynie czwartkowego starcia poprawią swoją dyspozycję i więcej krzywdy zrobią rywalkom przede wszystkim swoją zagrywką. – Jeśli poprawimy zagrywkę i odbiór, a jesteśmy w stanie to zrobić, możemy pokonać Eczacibasi. W Turcji nie wygrałyśmy ani jednego seta, w Azoty Arenie postaramy się to zmienić – zapowiedziała na łamach strony klubowej libero mistrza Polski, Mariola Zenik.

Warto przypomnieć, że Azoty Arena okazała się kilka miesięcy temu bardzo szczęśliwa dla Eczacibasi, bowiem w półfinale Ligi Mistrzyń ograło w niej Vakifbank, a następnie sięgnęło po triumf w całych rozgrywkach. Wydaje się, że drużyna ze Stambułu jest obecnie w dobrej formie, o czym świadczy także osiągnięty przez nią wynik w niedzielnym meczu ligowym. Rozbiła w nim Salihli, w którym gra Elżbieta Skowrońska. Ale Chemik też w międzyczasie zapisał na swoim koncie kolejną wygraną w Orlen Lidze. Wprawdzie stracił seta z Developresem, ale pewnie sięgnął po trzy punkty. Teraz chce zrewanżować się tureckiej ekipie za porażkę sprzed dwóch tygodni. A czy ta sztuka mu się uda? Dowiemy się w czwartek. Początek spotkania o godzinie 18.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved