Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Chemik musi wygrać i liczyć na potknięcia rywali

LM: Chemik musi wygrać i liczyć na potknięcia rywali

fot. Katarzyna Antczak

Z polskich drużyn rywalizujących w Lidze Mistrzyń jedynie Chemik Police ma szanse na awans do play-off. Podopieczne Marcello Abbondanzy muszą jednak nie tylko bez straty seta ograć Vizurę Ruma, ale liczyć także na porażki zespołów plasujących się na drugich miejscach w innych grupach. Czy rywalki zagrają dla mistrza Polski? A może po raz kolejny zabraknie przedstawiciela Ligi Siatkówki Kobiet w play-off?

Przed ostatnią kolejką fazy grupowej Ligi Mistrzyń spośród polskich zespołów jedynie Chemik Police zachował jeszcze szansę na awans do play-off. Musi jednak zostać spełnionych kilka warunków. Podstawowym jest wygrana podopiecznych Marcello Abbondanzy (jeszcze pod wodzą Piotra Mateli) w Koszalinie najlepiej bez straty seta z Vizurą Ruma. O ile ten warunek może zostać spełniony, o tyle z realizacją pozostałych może być trudniej, bowiem mistrzynie Polski muszą liczyć na korzystne rozstrzygnięcia także w innych grupach. Nie muszą patrzeć na grupę D, w której obecnie drugie Galatasaray ma aż o cztery oczka więcej od policzanek, więc wiadomo, że nie wyprzedzą one tureckiego przeciwnika. Mogą jednak rzutem na taśmę okazać się lepsze od Volero Zurych (obecnie drugie miejsce w grupie A) oraz Igor Gorgonzola Novara (druga lokata w grupie B). Aby tak się stało, szwajcarska drużyna musi przegrać u siebie z CSM Volei Alba Blaj, natomiast ekipa z Novary najlepiej jakby nie urwała seta Imoco Volley Conegliano. Nie wszystko jest więc w rękach siatkarek Chemika. Muszą one liczyć na to, że przeciwniczki zagrają dla nich.



Dopóki piłka w grze – wszystko jest możliwe. Niestety może się okazać, że czkawką policzankom odbije się tie-break rozegrany w starciu wyjazdowym przeciwko bardzo przeciętnej Maritzie Płowdiw. W Kazaniu też mogły one pokusić się chociażby o urwanie punktu faworytkom, a wówczas ich sytuacja wyjściowa przed decydującymi rozstrzygnięciami byłaby zdecydowanie lepsza. W dwóch meczach urwały jednak tylko seta Dinamu, a w innych grupach przeciwniczki raczej nie gubiły punktów w potyczkach ze słabszymi drużynami. dlatego też przed ostatnią kolejką fazy grupowej policzanki nie są w komfortowej sytuacji.

W Rumie ówczesne podopieczne Jakuba Głuszaka nie miały problemów z pokonaniem młodego, serbskiego zespołu. Gospodynie tylko w drugiej partii przekroczyły barierę 20 oczek, a w pozostałych były tylko tłem dla zachodniopomorskiej ekipy. Jej dominacja zaczynała się w polu serwisowym, w którym popisała się 7 asami serwisowymi. Osiągnęła też lepszą skuteczność w przyjęciu, co przełożyło się na atak na poziomie ponad 40%. Do tego dołożyła jeszcze 11 punktowych bloków, co w pełni pozwalało jej kontrolować boiskowe wydarzenia. Vizura nie miała punktu zaczepienia, a ze skutecznością w ataku na poziomie 33% trudno było jej dotrzymać kroku mistrzowi Polski. W jego szeregach wówczas prym wiodła Katarzyna Gajgał-Anioł, która zapisała na swoim koncie 13 oczek, a dzielnie wspierała ją Natalia Mędrzyk, zdobywczyni 10 punktów. Po drugiej stronie siatki wyróżniły się Sladjana Eric i Maja Aleksić, na które policzanki będą musiały zwrócić baczniejszą uwagę. W Koszalinie spodziewają się zupełnie innego pojedynku. – Będzie to inne spotkanie, choć chcemy je wygrać za trzy punkty. W Vizurze grają młode dziewczyny, ale bardzo waleczne. Jak da się im trochę pograć, to grają super. Musimy na nie bardzo uważać, tym bardziej że w Lidze Mistrzyń nie ma słabych przeciwników, z którymi można wygrać, grając na pół gwizdka – skomentowała na łamach strony klubowej Malwina Smarzek.

Chemik od kilku lat jest hegemonem na krajowym podwórku, ale nie udało mu się podbić europejskich parkietów. Tylko raz wystąpił w Final Four Ligi Mistrzyń, ale otrzymał w nim prawo gry jako gospodarz. W ostatnich latach mistrz Polski ma problem, żeby wyjść z grupy do fazy play-off. W tym sezonie policzanki również nie grają porywającej siatkówki, co odbiło się nie tylko na ich wynikach osiąganych na europejskiej arenie. Wiadomo już też, że nie obronią Pucharu Polski, bowiem nie zagrają w turnieju finałowym. Wciąż jeszcze mają szansę, by te straty powetować sobie w Lidze Mistrzyń, ale czy pokonają Vizurę, a inne wyniki ułożą się po ich myśli? Czy osiągną na tyle dobry dorobek punktowy, który pozwoli im na dalszą batalię w Lidze Mistrzyń? A może po raz kolejny zabraknie polskiego przedstawiciela w rywalizacji o awans do Final Four? Wszystko będzie jasne już we wtorek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved