Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Chaumont znów lepsze od Skry

LM: Chaumont znów lepsze od Skry

fot. Katarzyna Antczak

Niezwykle zacięty mecz stoczyły zespoły Chaumont VB i PGE Skry Bełchatów w grupie C Ligi Mistrzów. Francuski zespół prowadził już 2:0, ale bełchatowianie doprowadzili do tie-breaka. W decydującej partii Skra miała piłkę meczową, ale ostatecznie wygrało Chaumont. Oba te zespoły zagrają w I rundzie play-off Ligi Mistrzów.

Ku uciesze miejscowych kibiców podopieczni Silvano Prandiego świetnie rozpoczęli spotkanie. Gospodarze posyłali na drugą stronę siatki kąśliwe zagrywki, z którymi problem mieli przyjmujący PGE Skry Bełchatów, bezlitosny w kontrze był Yacine Louati, co pozwoliło Francuzom wyjść na czteropunktowe prowadzenie (7:3). Wicemistrzowie Polski nie potrafili poprawić swojej gry, zatrzymani zostali Mariusz Wlazły oraz Milad Ebadipour i strata bełchatowian urosła do pokaźnych rozmiarów (5:10). Nadzieję w serce kibiców PGE Skry mogły wlać dobre rozgrywki Marcina Janusza, dzięki nim „żółto-czarni” zdołali zbliżyć się do rywali (9:11), lecz podopieczni Roberto Piazzy znów zaczęli popełniać proste błędy i gospodarze odbudowali wysoką zaliczkę (17:11). Wicemistrzowie Polski nie składali broni, dobra postawa na siatce Karola Kłosa oraz kontra wykorzystana przez Mariusza Wlazłego pozwoliły odrobić część strat (17:19), ale bełchatowianie nie zdołali wyrównać stanu seta. Pierwszą partię zakończył potężnym atakiem Stephene Boyer (25:22).



Gospodarze rewelacyjnie otworzyli drugą odsłonę spotkania. Zawodnicy PGE Skry podobnie jak w premierowej odsłonie spotkania mieli kłopoty z przyjęciem kąśliwych serwisów Javiera Augusto Gonzaleza, świetnie w bloku prezentował się Jonas Aguenier, co pozwoliło podopiecznym Silvano Prandiego zbudować trzypunktową zaliczkę (7:4). Francuzi nie zwalniali tempa, ciągle świetnie zagrywali, byli także skuteczni w kontrze i po ataku Stephene’a Boyera na tablicy wyników widniał rezultat 10:4. Dwa błędy atakującego gospodarzy pozwoliły bełchatowianom zbliżyć się do przeciwników (11:14), lecz podopieczni Roberto Piazzy znów mieli kłopoty z przyjęciem serwisów rywali, co przekładało się na kłopoty w ofensywie (19:13). Zawodnicy PGE Skry nie poprawili swojej gry, zwycięstwo Francuzów w drugim secie przypieczętował skutecznym atakiem Yacine Louati (25:19).

Początek trzeciej partii miał bardzo wyrównany przebieg, oba zespoły grały punkt za punkt. Świetna postawa w kontrze oraz w polu serwisowym Mariusza Wlazłego pozwoliła bełchatowianom zbudować trzypunktową zaliczkę (11:8), którą powiększyli po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Marcina Janusza (13:9). Francuzi nie poddali się, za sprawą dobrej postawy Stephene’a Boyera w ofensywie zaczęli stopniowo odrabiać straty, a dzięki asowi serwisowemu francuskiego atakującego na tablicy wyników widniał remis (20:20). Trzecią odsłonę spotkania rozstrzygnęły rewelacyjne zagrywki Marcina Janusza, z którymi gospodarze nie potrafili sobie poradzić. Seta zakończył blok na dotychczas najskuteczniejszym zawodniku gospodarzy Stephenie Boyerze (25:20).

W czwartą odsłonę spotkania lepiej weszli bełchatowianie, którzy za sprawą dobrej postawy w polu serwisowym oraz w kontrze zbudowali dwupunktową przewagę (5:3), lecz błyskawicznie ją stracili po uderzeniu w aut Milada Ebadipoura (5:5). Podobnie jak w poprzednich partiach podopieczni Silvano Prandiego mieli ogromny problem z przyjęciem zagrywek Marcina Janusza, co przekładało się na kłopoty w ofensywie i pozwoliło gościom objąć prowadzenie (15:10). Francuzi nie składali broni, za sprawą dobrych zagrywek Yacine’a Louatiego zbliżyli się do swoich przeciwników (18:20), lecz nie byli w stanie doprowadzić do remisu. Dobra postawa w polu serwisowym drużyny prowadzonej przez Roberto Piazzę zadecydowała o zwycięstwie bełchatowian w czwartym secie (25:22).

Francuzi rewelacyjnie otworzyli decydującą partię, za sprawą rewelacyjnej gry blokiem wyszli na prowadzenie (4:1), lecz goście przełamali początkowy impas w ofensywie i dzięki skutecznym atakom Mariusza Wlazłego wyrównali stan seta (7:7). Dalsza część tie-breaka miała bardzo wyrównany przebieg, oba zespoły zostawiły swoje serce na boisku. Bełchatowianie mieli szansę na skończenie spotkania (14:13), lecz jej nie wykorzystali. Zwycięstwo i historyczny awans Chaumont do fazy play-off Ligi Mistrzów zapewnił skutecznym atakiem Yacine Louati (16:14), ale kibice Skry nie mają powodu do rozpaczy, bowiem podopieczni Roberto Piazzy również znaleźli się w dwunastce najlepszych drużyn w Europie.

Chaumont VB 52 (FRA) – PGE Skra Bełchatów (POL) 3:2
(25:22, 25:19, 20:25, 22:25, 16:14)

Składy zespołów:
Chaumont: Louati (11), Jansen (10), Gonzalez (5), Aguenier (12), Boyer (17), Mijalović (12), Duquette (libero) oraz Saeta, Ben Tara (2), Sinkkonen i De Marchi
Skra: Lisinac (8), Wlazły (25), Janusz (7), Kłos (10), Bednorz (1), Ebadipour (13), Piechocki (libero) oraz Czarnowski (1), Romać i Penczew (10)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved