Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > W ligach PLS nowy program statystyczny w miejsce Data Volley

W ligach PLS nowy program statystyczny w miejsce Data Volley

fot. Klaudia Piwowarczyk

Polska Liga Siatkówki zadecydowała, że kluby grające w PlusLidze, Lidze Siatkówki Kobiet i I lidze mężczyzn od przyszłego sezonu będą używać innego programu statystycznego niż Data Volley. Chodzi o polski program Volley Station, który w przyszłości ma zebrać bazę wszystkich meczów nie tylko ekstraklasy i I ligi, ale również mecze drugoligowe i reprezentacji.

Włoski program statystyczny Data Volley od lat jest najbardziej popularny nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Pracują na nim statystycy ligowi, ale również reprezentacyjni, ma wiele potrzebnych funkcji i cieszył się popularnością również w Polsce. To na nim pracowali do tej pory statystycy klubów ekstraklasy, a wygląd raportu meczowego zna wielu kibiców piłki siatkowej.



Polska Liga Siatkówki od przyszłego sezonu postanowiła dokonać zmiany i Data Volley zastąpić innym programem, produkcji polskiej. To Volley Station, który w minionym sezonie przechodził fazę testów w I lidze mężczyzn. Program jest podobny do włoskiego, a o ewentualnych różnicach statystycy przekonają się niedługo. Na razie o zmianie zostali poinformowani statystycy i trenerzy klubów żeńskich na szkoleniu w Opolu. Decyzja o zmianie programu wzbudziła kontrowersje i powstało sporo nieporozumień, głównie spowodowanych brakiem wiedzy o przyczynach zmiany i nieznajomością nowego programu.

Postanowiliśmy spytać o źródła, co było powodem zmiany, czym program Volley Station różni się od Data Volley, czy jest od niej tańszy, kto go testował i jak te testy wypadły. Chcieliśmy również wiedzieć, czy program ten będzie mógł też być stosowany przez polskie kluby w europejskich pucharach, czy zmiana była konsultowana z klubami i czym kierowała się PLS w podjęciu takiej decyzji. Na nasze pytania otrzymaliśmy odpowiedź od rzecznika ligi następującej treści: „Polska Liga Siatkówki SA nie komentuje w tej chwili kwestii poruszonych w Pańskim mailu z 22 maja 2019 roku. Swoje stanowisko przedstawi w późniejszym terminie, do końca czerwca 2019 roku.”

W związku z niezrozumiałym milczeniem ligi postanowiliśmy sami dowiedzieć się więcej o programie. Z pewnością dużą zaletą Volley Station będzie cena, która ma być niższa do kosztów Daty Volley. To pozwoli na wprowadzenie programu również w klubach I ligi, a docelowo w klubach II ligi kobiet i mężczyzn. Gdyby to się udało, można stworzyć bazę danych wszystkich meczów szczebla centralnego, co z pewnością byłoby korzystne dla wszystkich polskich klubów. Gdyby w tej bazie znalazły się również mecze reprezentacji, korzyść byłaby podwójna.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że jest to produkt polski. Do tej pory do bazy danych meczów z polskich lig mieli twórcy programu, czyli… Włosi. Teraz wszystko zostanie w kraju do dyspozycji trenerów polskich drużyn. Problemem przy programie Data Volley może być również fakt, że… został on sprzedany przez Włochów i ma nowych właścicieli – jak udało nam się dowiedzieć z Wielkiej Brytanii. Pod znakiem zapytania stanął rozwój programu w przyszłości, nie wiadomo, co nowi właściciele zamierzają z nim zrobić i w którą stronę zmierza Data Volley.

Program Volley Station ma posiadać podobne funkcje jak Data Volley i może być cały czas rozbudowywany o kolejne. Ma być również kompatybilny z Datą Volley i mecze zapisane w jednym programie mają być możliwe do odtworzenia w drugim. To ważne zwłaszcza w kontekście europejskich pucharów. Niewykluczone, że statystycy ligowi będą na początku pracowali na obu programach, chociaż koszt zakupu licencji Daty Volley spocznie teraz… na klubach. Nie wszystkich będzie na to stać.

Są również minusy wprowadzenia nowego programu. Przede wszystkim statystycy będą musieli przejść cykl szkoleń, by nauczyć się go obsługiwać. To dodatkowy czas i praca, a wielu z nich całkiem niedawno uczyło się właśnie obsługi Daty Volley, kończąc kursy, za które zapłacili. Stąd uzasadnione wątpliwości i obawy statystyków przed nieznanym im programem. Twórcy programu zapewniają jednak, że obsługa programu i samo wpisywanie kodów jest niezwykle podobne o ile nawet nie łatwiejsze niż w Data Volley i nie bezie to stanowiło problemu. Nie wiadomo, czy program nie ma ukrytych wad. Był testowany w tym sezonie w klubach I ligi, ale jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, tylko dwa kluby korzystały z niego w pełnym wymiarze. Swoje opinie dla PLS przedstawili również niektórzy statystycy ekstraklasy. Niewykluczone, że niektóre wady programu wyjdą w pierwszych meczach sezonu i twórcy programu będą mieli bardzo mało czasu na ich poprawę.

Ogromne kontrowersje wzbudza również sposób wprowadzenia tej zmiany, która nie była konsultowana ze wszystkimi klubami ligi. O wprowadzeniu nowego programu nie dowiedzieli się prezesi klubów, a najpierw poinformowano… statystyków. Kluby nie miały okazji do zaopiniowania pomysłów, przedstawienia swoich obaw i pomysłów, zostały postawione przed faktem dokonanym. W dodatku program wprowadzany jest w aurze tajemnicy, a PLS odmawia komentarza, to tylko potęguje falę domysłów i nieporozumień. Nie tak to powinno wyglądać… zwłaszcza, że zmiana w ogólnym rozrachunku może wyjść wszystkim na dobre.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, Liga Siatkówki Kobiet, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved