Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga turecka K: Porażki „polskich” zespołów

Liga turecka K: Porażki „polskich” zespołów

fot. fenerbahce, org

Czwarta kolejka nie okazała się szczęśliwa dla polskich zawodniczek grających na tureckich parkietach. Pierwszą porażkę w sezonie zanotowała na koncie ekipa Katarzyny Skorupy, która w tie-breaku musiała uznać wyższość Vakifbanku. Czwarte niepowodzenie na koncie zanotowało też Salihli Elżbiety Skowrońskiej.

Pierwszej porażki w sezonie doznało Fenerbahce Stambuł. Drużyna Katarzyny Skorupy w meczu na szczycie musiała uznać po tie-breaku wyższość lokalnego rywala – Vakifbanku. W pierwszych czterech setach raz jedna, raz druga drużyna przejmowała inicjatywę na boisku, ale w decydującej odsłonie bezapelacyjnie górowały gospodynie, które osiągnęły ponad 50-procentową skuteczność w ataku, w dodatku mogły liczyć na błędy podopiecznych trenera Abbondanzy. Ich przewaga uwidoczniła się przede wszystkim w bloku, którym aż 22 razy zatrzymywały żółte anioły. Prym w tym elemencie wiodła Milena Rasić (8 czap). Najskuteczniejszą zawodniczką zwycięskiej ekipy została Lonneke Sloetjes, która zgromadziła na swoim koncie 17 punktów.

Przyjezdnym na niewiele zdało się 20 oczek zdobytych przez liderkę zespołu – Kim Yeon-Koung, tym bardziej że jej skuteczność w ataku wyniosła tylko 39%. Jednak Fenerbahce zabrakło przede wszystkim skuteczności Lucii Bosetti, w dodatku nie błyszczała ona w przyjęciu. Mecz w podstawowym składzie rozpoczęła Skorupa, ale po trzech setach została zmieniona przez Ezgi Dilik i w kolejnych dwóch odsłonach pojawiała się na boisku na krótkich zmianach. Polska rozgrywająca tym razem nie zapisała na swoim koncie żadnego punktu. Mimo porażki podopieczne trenera Abbondanzy utrzymały przynajmniej do dzisiejszego popołudnia przodownictwo w tabeli, chociaż drużyny plasujące się za ich plecami (Vakifbank i Galatasaray) mają rozegrane o jedno spotkanie mniej.



Za to blisko pierwszego zwycięstwa w rozgrywkach było Salihli. Beniaminek, w którego barwach występuje Elżbieta Skowrońska, grał we własnej hali z byłym klubem polskiej przyjmującej – Canakkale Bld. Gospodynie były o włos od wygrania meczu, ale dwie przegrane końcówki po walce na przewagi spowodowały, że musiały zadowolić się tylko jednym setem. Kluczem do jego zdobycia była 67-procentowa skuteczność w ataku. Gdyby na podobnym poziomie zaprezentowały się także w pozostałych odsłonach, to bez wątpienia mogłyby liczyć na sukces. W nich ich wskaźnik w tym elemencie znacznie się obniżył. W dodatku brakowało im punktów zdobywanych blokiem. Wprawdzie 19 oczek w ich szeregach zdobyła Ana Bjelica, ale tylko dwa oczka mniej na koncie zgromadziła Skowrońska. W dodatku Polka osiągnęła ponad 50-procentową skuteczność w ataku (15 punktów), do tego dołożyła 2 asy serwisowe, a rywalki kierowały w nią zagrywkę aż 50 razy. Popełniła 3 błędy, a jej przyjęcie pozytywne ukształtowało się na poziomie 58%.

Canakkale do sukcesu poprowadziły Celen Kestirengoz oraz Ana Starcević, które łącznie zdobyły aż 41 punktów dla swojego zespołu. Wprawdzie wcale nie zaprezentowały się w ataku lepiej od przeciwniczek, ale ich przewaga uwidoczniła się przede wszystkim w bloku, w którym prym wiodła Gwendolyn Rucher. Ona aż 7 razy zatrzymywała rywalki na siatce. W dodatku przyjezdne częściej zdobywały punkty w polu serwisowym. W kluczowych momentach popełniały też mniej błędów, co przełożyło się na zdobycie przez nie kompletu punktów. Dzięki zwycięstwu Canakkale awansowało do czołowej ósemki, zaś ekipa Skowrońskiej plasuje się na przedostatnim miejscu, będąc wraz z Ilbankiem jedynymi zespołami, które w tym sezonie nie zdobyły jeszcze ani jednego punktu.

Vakifbank Stambuł – Fenerbahce Stambuł 3:2
(22:25, 25:15, 25:22, 16:25, 15:6)

Salihli Bld. – Canakkale Bld. 1:3
(24:26, 17:25, 25:22, 25:27)

źródło: inf. własna, tvf.org.tr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved