Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga niemiecka M: Porażki polskich drużyn

Liga niemiecka M: Porażki polskich drużyn

fot. Tomasz Tadrała

Nie najlepiej ostatnie mecze ligowe wspominać będą Polacy występujący w Bundeslidze. Po pięciu kolejnych zwycięstwach porażkę poniosło VSG Coburg/Grub (Wojciech Kwiecień). Niespodzianki nie sprawiły CV Mitteldeutschland i Netzhoppers KW-Bestensee, z zaledwie jednym zwycięstwem zamykają one ligową tabelę.

Chemie Volley Mitteldeutschland rzecz jasna nie było faworytem w meczu z głównym kandydatem do mistrzostwa Niemiec – Berlin Recycling Volleys. Poza pierwszym setem podopieczni Ulfa Quella byli w stanie jednak powalczyć z potentatem. W pierwszym secie „Piraci” nie byli w stanie wyprowadzić skutecznego ataku, zanotowali w tej części meczu zaledwie 27-procentową efektywność w tym elemencie. Dla porównania podopieczni Roberto Serniottiego atakowali z 56-procentową skutecznością i już od początku tej partii przeważali na boisku (8:2, 16:9). Kolejne dwie partie były już zdecydowanie bardziej wyrównane. Więcej udanych akcji wyprowadzili jednak siatkarze ze stolicy Niemiec i zainkasowali kolejny komplet punktów. Z polskich zawodników w wyjściowym składzie grali Maciej Polański, który otrzymał trzy piłki do ataku i wszystkie skończył, czterokrotnie też zapunktował blokiem, Jarosław Lech zdobył 6 punktów, a kapitan zespołu – Artur Augustyn zapunktował 5-krotnie. Na libero grał oczywiście Bartosz Sufa. Marcin Brzeziński, Janusz Górski i Łukasz Szablewski wchodzili na zmiany. Pierwszy z nich zapunktował cztery razy, drugi trzy. Po stronie berlińskiej prym wiedli Paul Lotman i Paul Carroll. Były gracz Asseco Resovii Rzeszów zdobył 11 punktów, a Australijczyk 12.



CV Mitteldeutschland – Berlin Recycling Volleys 0:3
(15:25, 21:25, 24:26)

Przerwana została seria pięciu zwycięstw z rzędu VSG Coburg/Grub. Zespół, którego barwy reprezentuje Wojciech Kwiecień, po tie-breaku uległ SWD powervolleys Düren. W dwóch pierwszych setach walki nie brakowało. W pierwszej odsłonie dopiero w samej końcówce gospodarze zdołali wyraźniej odskoczyć i objąć prowadzenie w meczu. Kolejna odsłona zakończyła się grą na przewagi, pomimo że SWD przeważało już 16:9 i 21:17. Podopieczni Itamara Steina odrobili duże straty, ale nie zdołali uniknąć porażki w tej części meczu. W czwartej partii przyjezdni zdecydowanie przeważali w ataku (50% przy 32% VSG), zanotowali także 6 punktowych bloków i w konsekwencji bardzo pewnie objęli prowadzenie w meczu 2:1. W kolejnej partii sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Tym razem to gospodarze byli efektowniejsi w wyprowadzaniu ataku (46% przy 26% rywali). Podopieczni Itamara Steina popisali się aż sześcioma blokami. Doszło zatem do tie-breaka, w którym gościom udało się odskoczyć na kilka punktów i ostatecznie zainkasować dwa punkty do tabeli. Wojciech Kwiecień wchodził na zmiany w pierwszym i trzecim secie i popisał się asem serwisowym, liderem zespołu był Lubos Kostolani, zdobywca 21 punktów. Dla SWD 16 punktów zdobył Matthias Pompe, a 15 Rudy Verhoef. W całym meczu można było zobaczyć sporą ilość punktowych bloków, goście popisali się tą sztuką 17 razy, a gracze VSG 12. Obie ekipy zanotowały 42-procentową skuteczność ataku, popełniając jednak w tym elemencie po 13 błędów, mało jednak myliły się w zagrywce. Podopieczni Itamara Steina oddali w ten sposób rywalom 14 punktów, a goście pomylili się 11 razy, co jak na pięciosetowy mecz jest dobrym wynikiem.

VSG Coburg/Grub – SWD powervolleys Düren 2:3
(25:20, 25:27, 19:25, 25:16, 11:15)

SVG Lüneburg potrzebowało trzech setów, by pokonać Netzhoppers KW-Bestensee Kamila Ratajczaka. W pierwszej partii walka jednak trwała do samego końca, ostatecznie jednak lepsi okazali się gospodarze. Siatkarze Netzhoppers znakomicie rozpoczęli seta drugiego, prowadzili 8:5, ale rywale szybko odrobili straty, a następnie zdołali sobie wypracować kilkupunktowe prowadzenie (16:14, 21:18). Doprowadzili je spokojnie już do samego końca, a nawet na samym finiszu jeszcze je powiększyli. W ostatniej partii nie było już mowy o wyrównanej rywalizacji. Podopieczni Stefana Hübnera szybko odskoczyli na 8:3 i pomimo prób odrabiania strat przez rywali w pełni dominowali na parkiecie przede wszystkim dzięki zagrywce. W tej części meczu popisali się oni aż pięcioma ze swoich ośmiu w całym meczu asów serwisowych. Oba zespoły jednak tego meczu nie mogą zaliczyć do udanych jeżeli chodzi o atak. Zaledwie 43% skuteczności w tym elemencie miało SVG, a Netzhoppers tylko 38%. W bloku było 9:6 dla gospodarzy. Kamil Ratajczak odebrał 16 zagrywek, notując 44% przyjęcia pozytywnego i 25% perfekcyjnego, popełnił dwa błędy. 15 punktów dla pokonanych zdobył Nils Ehlers, natomiast najlepiej punktującym graczem gospodarzy był Steven Marschall. Były zawodnik ekipy z Bydgoszczy zapunktował 14 razy.

SVG Lüneburg – Netzhoppers KW-Bestensee 3:0
(25:23, 25:20, 25:19)

Wydarzeniem weekendu była jednak kolejna, trzecia już porażka obrońców tytułu na krajowym podwórku. Po porażce z Berlin Recycling Volleys siatkarze VfB Friedrichshafen musieli uznać wyższość po tie-breaku ekipy TV Ingersoll Bühl. Podopieczni Steliana Moculescu, przypomnijmy, odpadli także już z Pucharu Niemiec, przegrywając w ćwierćfinale sensacyjnie z beniaminkiem United Volleys RheinMain 1:3. W Lidze Mistrzów VfB nie wygrało jeszcze meczu. W tabeli prowadzi oczywiście niepokonany Berlin Recycling Volleys, VSG Coburg/Grub jest na miejscu piątym. Tabelę zamykają dziesiąte Netzhoppers KW-Bestensee i jedenaste CV Mitteldeutschland, czyli ekipy z Polakami w składzie.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi niemieckiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved