Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Półmetek fazy grupowej pod znakiem wyników 3:0

Liga Mistrzyń: Półmetek fazy grupowej pod znakiem wyników 3:0

fot. Łukasz Krzywański

Trzy kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzyń za nami i kibice już szykują się na emocje, jakie ich czekają w rundzie rewanżowej. W minionym tygodniu tych było jak na lekarstwo, bowiem tylko jeden mecz zakończył się innym wynikiem niż 3:0, a było to w Cannes, gdzie miejscowe uległy w pięciu setach Urałoczce Jekaterynburg. Ciekawy jest również fakt, iż w większości spotkań triumfowali gospodarze.

W grupie A obyło się bez niespodzianek. Dinamo Kazań pewnie pokonało u siebie azerski Azerrail w trzech setach. Pierwsze dwie partie od początku do końca należały do rosyjskiej drużyny, szczególnie jej dominację widać było w pierwszym secie wygranym do 9. Najwięcej emocji było w trzeciej odsłonie, w której do drugiej przerwy technicznej wysoko prowadził Azerrail Baku, ale Dinamo zdołało odrobić straty i pewnie zakończyć spotkanie na swoją korzyść. Rosjanki były lepsze od przyjezdnych w każdym elemencie, a w bloku wygrały 12:1. Najwięcej punktów zdobyły Jekaterina Gamowa i Elitsa Wasiliewa – po 14. W drugim meczu tej grupy Lokomotiw Baku rozprawił się u siebie z Allianz MTV Stuttgart również bez straty seta. Azerska drużyna kontrolowała spotkanie od pierwszej akcji. W każdej z partii zdobywała wystarczająco wysokie prowadzenie, żeby spokojnie dążyć do zwycięstwa. Niemiecka ekipa pomimo dobrego przyjęcia nie potrafiła kończyć piłek w ofensywie, natomiast gospodynie nie miały z tym problemu. Najlepszą zawodniczką tego pojedynku była Aneta Havlickova, która zdobyła 20 oczek, w tym trzy bezpośrednio z zagrywki i dwa blokiem.



W trzeciej kolejce zmagań grupy B doszło do małej niespodzianki, bowiem PGE Atom Trefl Sopot nadzwyczaj szybko i łatwo rozprawił się w Ergo Arenie z wicemistrzem Włoch – Igor Gorgonzolą Novara. Włoszki nie wykorzystywały swoich okazji do zakończenia akcji na swoją korzyść, a po sopockiej stronie bezlitosna w kontrze była Katarzyna Zaroślińska, która zdobyła najwięcej punktów w tym pojedynku (19) i atakowała ze skutecznością 52 procent. Więcej o tym spotkaniu tutaj. Calcit Ljubljana za to nie miał szans w starciu z VakifBankiem Stambuł. Zespół z Turcji dominował na boisku od pierwszego gwizdka, szczególnie w elemencie bloku (13:4) oraz ataku. Tylko w trzeciej odsłonie słoweńska drużyna zdołała osiągnąć pułap 15 punktów, ale poza tym duża liczba błędów własnych sprawiła, że była tylko tłem dla naszpikowanej gwiazdami ekipy ze Stambułu. Największą zdobyczą punktową po tym meczu mogła pochwalić się Kimberly Hill (11).

W grupie C triumfowali gospodarze, czyli Eczacibasi VitrA Stambuł oraz Pomi Casalmaggiore. W Stambule ekipa Giovanniego Caprary podejmowała Chemika Police. Mistrz Polski blisko był urwania pierwszego i trzeciego seta, ale ostatecznie został z pustym kontem. Pomimo lepszego przyjęcia od rywala policzanki nie potrafiły skutecznie rozwiązywać swoich akcji w ofensywie, a te sytuacje szybko się mściły. Najwięcej punktów w tym pojedynku zdobyła Tijana Bosković – 23 oczka, w tym sześć blokiem. Więcej o tym spotkaniu tutaj. Pomi Casalmaggiore tymczasem nie miało problemów z pokonaniem Agela Prostejov. Czeska drużyna nie radziła sobie z wysokim włoskim blokiem, dlatego też w pierwszych dwóch setach od początku musiała gonić wynik. Trzecią partię rozpoczęła zdecydowanie lepiej i uzyskała czteropunktowe prowadzenie, ale gospodynie szybko obudziły się z letargu i prowadzone przez Margaretę Kozuch zdołały odrobić straty i zakończyć mecz w trzech setach. Niemiecka atakująca była najlepiej punktującą tego starcia – zdobyła 13 oczek, w tym dwa blokiem.

Po trzech kolejkach w grupie D bez porażki jest zespół Volero Zurych, który ostatnio pokonał bez straty seta Vizurę Belgrad. Szwajcarska ekipa każdą partię rozpoczynała od mocnych uderzeń, przez co szybko wychodziła na znaczne prowadzenie, które udało jej się utrzymać do końca. O ile w dwóch pierwszych odsłonach gospodynie starały się jeszcze walczyć o lepszy rezultat, to w ostatnim secie opuściła je chęć gry w siatkówkę, dlatego też przegrały go do 12. Volero dosłownie zablokowało przeciwnika, bowiem elementem bloku zdobyło aż 19 punktów! W dodatku skrzydłowe drużyny z Zurychu były bardzo skuteczne w ofensywie. Po raz kolejny popis swoich umiejętności dala Olesja Rychliuk, która zdobyła w sumie 15 oczek, atakując ze skutecznością 63 procent. Natomiast w Cannes mecz miejscowych z Urałoczką Jekaterynburg zakończył się, jako jedyny w tej kolejce, innym wynikiem niż 3:0, chociaż wszystko po dwóch setach zmierzało do tego, że przyjezdne zgarną komplet punktów. Tak się jednak nie stało i RC Cannes zdołało doprowadzić do tie-breaka, wygrywając do 18 i 22 trzecią oraz czwartą odsłonę. Decydująca partia była niezwykle emocjonująca, a zakończyła się minimalnym zwycięstwem Urałoczki (15:13). O triumfie rosyjskiej drużyny zadecydował blok, bowiem Rosjanki zatrzymały rywalki 13 razy. Najwięcej punktów na swoim koncie zebrała Sinead Jack (22), ale tylko punkt mniej zdobyła środkowa Irina Zariażko (21).

W grupie E było mało emocji, bowiem faworyci wywiązali się ze swojego zadania i pewnie wygrali swoje spotkania. Dresdner SC pokonał u siebie Telekom Baku, ale tylko w pierwszej partii kontrolował w pełni wydarzenia na boisku. W drugim secie to azerski klub był w lepszej sytuacji, ale roztrwonił pięć oczek przewagi i w końcówce nie udało mu się zatrzymać rozpędzonych gospodyń. Natomiast w trzeciej partii gra była bardzo wyrównana do samego końca, a w grze na przewagi zimną krew zachowały podopieczne trenera Alexandra Waibla. Najlepszą zawodniczką tego starcia była Michelle Bartsch, która zdobyła 21 punktów, w tym sześć bezpośrednio z zagrywki. W drugim meczu tej grupy Impel Wrocław dostał solidne lanie od tureckiego Fenerbahce. O dwóch pierwszych partiach wrocławianki chciałyby jak najszybciej zapomnieć, bo przegrały z kretesem do 13 i 10. Dopiero w trzeciej odsłonie pokazały, na co je naprawdę stać, ale w końcówce skuteczniejsze okazały się gospodynie. Najwięcej postrachu w szeregach polskiej drużyny siała Kim Yeon-Koung, która zdobyła 19 punktów, w tym trzy serwisem i jeden blokiem. Więcej o tym spotkaniu tutaj.

Nordmeccanica Piacenza wciąż jest niepokonana w grupie F, w której występuje także Dinamo Moskwa. W trzeciej kolejce spotkań włoski zespół wygrał u siebie z Rocheville Le Cannet bez straty seta. O ile jeszcze w pierwszej partii Francuzki walczyły przez większą część jak równy z równym, to końcówka tej odsłony i kolejne dwie były już całkowicie pod dyktando ekipy trenera Marco Gaspariego. Włoszki dominowały przede wszystkim w bloku, w tej statystyce wygrały 11:1. Najwięcej punktów na swoim koncie uzbierała środkowa Christina Bauer (14). W Moskwie natomiast Dinamo pokonało CS Volei Alba Blaj, ale nie było to łatwe zwycięstwo. W dwóch pierwszych setach przyjezdne grały bardzo skutecznie i popełniały mało błędów własnych. W premierowej odsłonie prowadziły na drugiej przerwie technicznej, ale nie utrzymały koncentracji do końca i musiały uznać wyższość rosyjskiej ekipy. Podobnie było w drugiej partii. Dopiero w trzeciej Rosjanki od początku do końca kontrolowały wydarzenia na boisku. Po raz kolejny świetny mecz zagrała Natalia Obmoczajewa, która zgromadziła na swoim koncie 25 punktów.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabele Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved