Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Najlepsza szóstka bez polskich ekip

Liga Mistrzyń: Najlepsza szóstka bez polskich ekip

fot. Łukasz Krzywański

Miniony tydzień przyniósł rozstrzygnięcia w pierwszej rundzie fazy play-off Ligi Mistrzyń. Tylko w dwóch spotkaniach rewanżowych wynik się odwrócił, a ucierpiała na tym m.in. polska drużyna. Zarówno PGE Atom Trefl Sopot, który miał zaliczkę przed meczem wyjazdowym, jak i Chemik Police pożegnał się z europejskimi rozgrywkami i nie zagra w najlepszej szóstce.

To nie był najlepszy tydzień dla polskich zespołów grających w europejskich pucharach. Impel Wrocław odpadł z gry w Pucharze CEV, natomiast z Ligą Mistrzyń pożegnał się mistrz i wicemistrz Polski. Chemik Police po słabym spotkaniu we własnej hali i wysokiej przegranej 0:3 chciał w Stambule zaprezentować się nieco lepiej. Niestety udało mu się to tylko w premierowej partii, w której nawiązał walkę z Fenerbahce, ale ostatecznie musiał przełknąć gorycz porażki. W kolejnych partiach morale zespołu prowadzonego przez trenera Cuccariniego spadało, co przełożyło się na końcowy, nie najlepszy zresztą rezultat dla polskiej ekipy. Dwukrotna przegrana z turecką drużyną pokazała miejsce w szeregu mistrzyniom Polski. Więcej o tym spotkaniu tutaj. Natomiast PGE Atom Trefl Sopot miał psychiczną przewagę nad przeciwnikiem przed rewanżem, a drzwi do najlepszej szóstki Ligi Mistrzyń i historycznego awansu stały otworem. Spotkanie w Piacenzie rozpoczęło się od dobrej gry gospodyń, ale sopocianki walczyły do samego końca o odwrócenie wyniku na swoją korzyść. Nie poddały się również po przegranej partii i w kolejnej pokazały swoją dominację, doprowadzając tym samym do remisu w setach. W nich jednak popełniły za dużo błędów własnych, dlatego też z czasem to Włoszki przejęły inicjatywę i prowadzone dopingiem swoich kibiców pewnie triumfowały 3:1, co zapewniło im awans do kolejnej rundy. Atomówki ponownie zakończyły zmagania w Lidze Mistrzyń w gronie dwunastu zespołów. Więcej o tym spotkaniu tutaj.



Do najlepszej szóstki awansowały za to dwie rosyjskie drużyny, które były uznawane za tzw. pewniaki. Dynamo Moskwa po wygranej w Dreźnie 3:1 u siebie dało pokaz siły. Niemki nie potrafiły przeciwstawić się agresywnie grającemu gospodarzowi. Pomimo dobrego przyjęcia były zatrzymywane przez wysoki rosyjski blok, co z czasem odebrało chęci do walki zawodniczkom Dresdnera SC. Szczególnie w drugiej partii Rosjanki wybiły siatkówkę z głów rywalek, wygrywając wysoko 25:13. W kolejnej partii dopełniło dzieła zniszczenia i wygraną 3:0 weszło do kolejnej rundy. Dynamo Kazań natomiast w takim samym stosunku setów, jak w pierwszym meczu, pokonało Urałoczkę Jekaterynburg. Zawodniczki z Jekaterynburga urwały rywalowi tylko pierwszą partię (25:23). W kolejnych znacząco dominowała Gamowa i spółka. Różnicę w grze obu ekip zrobiło przyjęcie. W ekipie z Kazania było na poziomie ponad 40 procent, natomiast Urałoczka przyjmowała niedokładnie i popełniła 5 błędów bezpośrednio w tym elemencie.

Niespodzianki nie było w Stambule, gdzie VakifBank grał z Eczacibasi, czyli zeszłorocznym triumfatorem Ligi Mistrzyń. Po męczącym pierwszym spotkaniu, które podopieczne trenera Guidettiego wygrały po tie-breaku, rewanż okazał się zdecydowanie mniej zacięty. Eczacibasi co prawda dobrze rozpoczęło mecz, ale nie potrafiło utrzymać przewagi, a w końcówkach ciężar gry w ofensywie brała na swoje barki Lonneke Sloetjes i przeważała szalę na korzyść swojego zespołu. Poza tym VakifBank świetnie czytał grę rywala i aż 13 razy zatrzymał go na siatce, dlatego też pewną wygraną 3:0 zameldował się w najlepszej szóstce. W ostatnim meczu tej rundy Volero Zurych skutecznie zrewanżowało się drużynie z Baku. Lokomotiw miał zaliczkę z meczu u siebie, ale na wyjeździe nie potrafił przypieczętować awansu. Szwajcarki potrzebowały tylko jednego seta do rozkręcenia własnej gry. Po przegranej pierwszej partii kolejne trzy zapisały na swoim koncie. Przeważały nad rywalkami w szczególności w bloku (17:11) oraz miały bardzo dobre przyjęcie – ponad 60 procent dokładności. To wystarczyło na słabo dysponowane Azerki, które równą walkę z przeciwnikiem prowadziły tylko w drugim secie.

W kolejnej rundzie play-off zagrają więc dwa tureckie i rosyjskie zespoły oraz Volero Zurych i Nordmeccanica Piacenza. Pierwsze mecze prawdopodobnie odbędą się już 8-10 marca. VakifBank zagra z Volero, Fenerbahce z Dynamem Moskwa, a Dynamo Kazań z włoską drużyną. Zwycięzcy tej fazy awansują do Final Four w Montichiari, którego organizatorem jest Pomi Casalmaggiore.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved