Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Kilka niespodzianek w 1. kolejce

Liga Mistrzyń: Kilka niespodzianek w 1. kolejce

fot. archiwum

Europejskie rozgrywki ruszyły z kopyta. Polska ma w nich trzech przedstawicieli, którzy spisali się bez zarzutu w pierwszych spotkaniach. PGE Atom Trefl Sopot, Chemik Police oraz Impel Wrocław nie oddały przeciwnikom żadnego seta. W inauguracyjnej kolejce padło jednak kilka niespodziewanych wyników.

W grupie A rywalizują dwa azerskie zespoły oraz Dinamo Kazań i Allianz MTV Stuttgart. Zarówno Azerrail Baku, jak i Lokomotiw Baku zaprezentowały się dobrze w pierwszej kolejce, jednak ta druga drużyna musiała uznać wyższość w czterech setach rosyjskiego giganta z Jewgieniją Starcewą i Elitsą Wasiliewą w składzie. Przyjezdne walczyły w Kazaniu ze wszystkich sił, ale w trzech przegranych setach następowały w ekipie przestoje w samej końcówce, które pomogły gospodyniom przechylić szalę na ich korzyść. Najlepiej punktującą tego meczu została zawodniczka Dinama – Daria Isajewa, która zapisała na swoim koncie 25 oczek. W Baku natomiast Azerrail podejmował niemiecki zespół i poradził sobie z nim bardzo szybko. Jedynie w drugiej partii było więcej emocji, bowiem zdekoncentrowane Azerki roztrwoniły wysoką przewagę. Mimo tego udało im się zapisać tego seta na swoim koncie, przez co w trzeciej partii miały przewagę psychologiczną nad rywalkami i zwyciężyły ostatecznie 3:0. Najlepszą zawodniczką była Madison Kingdon z ekipy gospodyń, która uzbierała 12 punktów.

Grupa B to grupa, w której znajduje się pierwszy polski przedstawiciel w Lidze Mistrzyń – PGE Atom Trefl Sopot. Sopocianki zanotowały pewny start w tegorocznych rozgrywkach tej elitarnej imprezy, pokonując wysoko na wyjeździe Calcit Ljubljana. Słowenki nie radziły sobie przede wszystkim w przyjęciu, dlatego też nie udało im się zagrozić rywalkom na przestrzeni całego spotkania. Szczegółową relację z tego pojedynku można przeczytać tutaj. W pierwszej kolejce w tej grupie doszło do starcia faworyzowanego VakifBanku Stambuł z Igor Gorgonzola Novara. Naszpikowany gwiazdami turecki klub poważnie myśli o powrocie na tron w Europie i zrobił ku temu duży krok do przodu, pokonując w czterech setach włoską ekipę. Igor Gorgonzola Novara dobrze rozpoczął mecz, ale w końcówce pierwszej partii popełnił za dużo błędów, skutkiem czego była wygrana gospodyń. W drugiej odsłonie natomiast Włoszki były skoncentrowane od początku do końca i dzięki temu wyrównały stan meczu. Jednak w kolejnych dwóch setach Turczynki były nie do zatrzymania na siatce, a w szczególności Lonneke Sloetjes, która zgromadziła na swoim koncie 25 oczek i była najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu.



W grupie C faworytem do pierwszego miejsca był stawiany mistrz Turcji oraz zwycięzca poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń – Eczacibasi VitrA Stambuł, który niespodziewanie przegrał pierwsze spotkanie tych rozgrywek w nowym sezonie. Pogromczyniami kolejnego tureckiego giganta okazało się włoskie Pomi Casalmaggiore, w składzie z m.in. Margaretą Kozuch i Francescą Piccinini. Turczynki uciekły spod noża, kiedy to przegrywały już 0:2 i udało im się doprowadzić do tie-breaka, po niezwykle zaciętej końcówce czwartego seta. W decydującej partii, mimo starań najlepiej punktującej w tym pojedynku Tijany Bosković, musiały uznać wyższość przyjezdnych. W drugim meczu tej grupy mistrz Polski – Chemik Police  – bez najmniejszego problemu poradził sobie ze zdecydowanie najsłabszą ekipą, Agelem Prostejov. Policzanki kontrolowały spotkanie od początku do końca, a najlepszą punktującą zespołu była Helena Havelkova, która zdobyła 18 oczek. Szczegółową relację z tego spotkania znajdą państwo tutaj.

Kolejną niespodziankę w 1. kolejce sprawiła Vizura Belgrad, która pokonała u siebie w trzech setach niezwykle utytułowany na europejskiej arenie francuski RC Cannes. Przyjezdne poprawnie grały tylko i wyłącznie w premierowej partii, kiedy to przez większą jej część były na prowadzeniu. W końcówce popełniły natomiast za dużo błędów, przez co set padł łupem Serbek. W kolejnych dwóch partiach gospodynie kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku i w dobrych nastrojach zakończyły spotkanie. Najwięcej punktów dla Vizury zdobyła Sara Lozo – 16. W grupie D rywalizowały także Volero Zurych i Urałoczka Jekaterynburg. Mistrzynie Szwajcarii nie były gościnne i nie oddały rywalkom żadnego seta. Rosyjska drużyna miała problemy ze skutecznością na siatce, podczas gdy gospodynie pewnie wykorzystywały każdą okazję na zdobycie punktu. W pierwszym secie Urałoczka zdołała zdobyć jedynie 11 oczek, w kolejnych dwóch niewiele więcej, bo 18 i 14. Najlepszą zawodniczką była zdecydowanie Olesia Rychliuk, która zdobyła dla ekipy z Zurychu 17 punktów.

W grupie E rywalizuje ostatni polski zespół – Impel Wrocław, który zmierzył się w stolicy Azerbejdżanu z Telekomem Baku. Wrocławianki poradziły sobie z mało wymagającym rywalem bardzo dobrze, co tylko potwierdza wygrana w trzech setach. Najwięcej punktów zdobyła dla polskiego reprezentanta w Lidze Mistrzyń Kristin Hildebrand. Więcej o tym spotkaniu można przeczytać tutaj. W Niemczech natomiast Dresdner SC podejmował Fenerbahce Grundig Stambuł. Kolejny turecki zespół okazał się silniejszy od gospodyń i pokonał je w czterech setach. O ile w drugiej i trzeciej partii zawodniczki Dresdner SC walczyły z Fenerbahce jak równy z równym, to w ostatniej partii zostały wbite w parkiet przez skrzydłowe ze Stambułu. Najwięcej punktów dla swojej drużyny zdobyła Brankica Mihajlović, skończyła 21 piłek, przy 53-procentowej skuteczności.

Od fantastycznego zwycięstwa nad Dinamo Moskwa rozpoczęły Ligę Mistrzyń siatkarki Nordmeccanica Piacenza. Rosjanki jak co roku stawiane są w roli faworyta do zwycięstwa Ligi Mistrzyń, tymczasem już na samym początku zmagań w grupie F ich zapędy zostały stłamszone przez Indre Sorokaite i spółkę. Włoszka poprowadziła swój zespół do wygranej 3:1. Dinamo nie miało nic do powiedzenia w premierowej odsłonie, którą to przegrało do 15, w drugiej ciężar gry na swoje barki wzięła gwiazda rosyjskiej ekipy, Natalia Obmoczajewa i dzięki jej atakom wynik po dwóch setach był remisowy. Trzecią partię Rosjanki również rozpoczęły dobrze, ale w decydującym momencie gospodynie włączyły wyższy bieg i rozgromiły w końcówce rywalki. Historia powtórzyła się w czwartym secie i Włoszki mogły cieszyć się z niezwykle ważnej wygranej. Natomiast w drugim meczu tej grupy rumuński CS Volei Alba Blaj poradził sobie na wyjeździe w czterech setach z Rocheville LE Cannet, w którym występuje m.in. Debby Stam-Pilon i Anne Bauer. Najlepiej punktującą meczu była Leticia Boscacci.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved