Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Chemika Police mecz o być albo nie być

Liga Mistrzyń: Chemika Police mecz o być albo nie być

fot. orlenliga.pl

Już w najbliższą środę okaże się, czy mistrzynie Polski zagrają w fazie play-off tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego na wyjeździe zmierzą się z Agelem Prostejov. Tylko zwycięstwo da policzankom awans do dalszej fazy rozgrywek, a problemów głównie zdrowotnych w drużynie nie brakuje.

Sytuację w tabeli mistrzyniom Polski skomplikowała porażka w ostatniej kolejce na własnym boisku z Pomi Casalmaggiore. Policzanki były bardzo bliskie prowadzenia w tym meczu 2:1, ale można powiedzieć na własne życzenie roztrwoniły wysoką przewagę w trzeciej partii, a potem w konsekwencji przegrały także i seta czwartego i cały mecz 1:3. W tym spotkaniu razić mogła przede wszystkim nieskuteczność mistrzyń Polski w ataku, często nadziewały się one na blok rywalek z Italii. Zablokowały one atak Chemika Police aż 17 razy. Policzankom nie pomogła nawet dobra gra Heleny Havelkovej, która zdobyła aż 17 punktów, do tego znakomicie spisały się Stefana Veljković i Madelaynne Montano, które zapunktowały 13 i 14 razy.

Po porażce w Lidze Mistrzyń Chemik został także po raz pierwszy w tym sezonie pokonany w rozgrywkach Orlen Ligi, we Wrocławiu pogromczyniami ekipy Giuseppe Cuccariniego zostały zawodniczki Impelu Wrocław. Był to mecz na miarę hitu ligowego, zakończony tie-breakiem. Można powiedzieć, że o losach tego pojedynku zadecydowały niuanse. Na uwagę zasługuje na pewno postawa Chemika w bloku, który zafunkcjonował w tym meczu aż 16 razy, przy 10 blokach Impelu Wrocław. Pięciokrotnie atak rywalek zatrzymała Agnieszka Bednarek-Kasza. Ponownie liderkami zespołu były Montano i Havelkova, zdobywając 18 i 19 oczek. Dobry mecz zagrała także Anna Werblińska, zdobywając 16 punktów. W ostatniej akcji meczu dała jednak swojemu trenerowi powody do zmartwienia.



Chodzi tutaj jednak nie o postawę na boisku, a o zdrowie. Przyjmująca Chemika z grymasem bólu upadła na boisko i długo się nie podnosiła. – W trakcie meczu nic nie wskazywało na to, że coś może się stać. Przy ostatniej piłce wyskoczyłam do ataku. Mocno się wygięłam i poczułam nagłe silne spięcie w plecach. Zrobiło mi się trochę słabo i straciłam kontrolę nad ciałem. Spadłam, dodatkowo uderzyłam kręgosłupem o ziemię – opowiada na łamach strony klubowej zawodniczka. Obecnie trwa wyścig z czasem, aby jedna z kluczowych zawodniczek Chemika była gotowa do gry w środę. Sama siatkarka jest optymistką. – Czuję się coraz lepiej. Ciągle pracujemy z Rafałem (Antczakiem – fizjoterapeuta Chemika – przyp. red.) i wracam do zdrowia. Jestem dobrej myśli – mówi Werblińska. Do tego wciąż nie w pełni gotowa do gry jest Joanna Wołosz, wobec czego jedyną rozgrywającą jest Izabela Bełcik.

W tabeli grupy C policzanki zajmują trzecie miejsce z dorobkiem trzech zwycięstw i dwóch porażek i ośmiu zdobytych punktów. Do wicelidera, Eczacibasi Stambuł, który ma ten sam bilans zwycięstw i porażek, traci jeden punkt. Policzanki swój mecz rozegrają przed meczem Eczacibasi z pewnym już awansu Pomi Casalmaggiore. Chemik jednak na rywalki nie może się oglądać, swój mecz musi wygrać, najlepiej za trzy punkty. W przypadku porażki Eczacibasi podopieczne trenera Cuccariniego weszłyby wtedy do fazy play-off z drugiego miejsca. Do dalszej fazy gier awans wywalczy także najlepszy zespół z trzeciego miejsca i właśnie policzanki są na najlepszej drodze, aby być tym szczęśliwcem. Trzy punkty zdobyte w Czechach zapewnią im pozycję najlepszej ekipy spośród zespołów z trzeciego miejsca.

Agel Prostejov w tej edycji nie wygrał jeszcze meczu, chociaż w ostatniej kolejce dość niespodziewanie zdobył punkt w meczu z Eczacibasi, przegrywając 2:3. W środę Agel Prostejov żegna się z rozgrywkami Ligi Mistrzyń i na pewno będzie chciał w dobrym stylu zaprezentować się przed własną publicznością. W pierwszym meczu, rozegranym w Szczecinie, Chemik nie dał żadnych szans Agelovi, gładko wygrywając 3:0. Jedynie w trzecim secie pozwolił przeciwniczkom zdobyć ponad 20 punktów. Policzanki zagrały w październiku przede wszystkim bardzo dobrze zagrywką, notując siedem asów serwisowych, były także zespołem skuteczniejszym w ataku (53%, przy 45% efektywności rywalek). Wydaje się, że te elementy będą także kluczowe także i w środowym meczu. Istotne będzie na pewno powstrzymanie młodej, ale bardzo dynamicznej Melissy Vargas, która w pierwszym meczu tych ekip zdobyła 11 punktów, a w ostatnim spotkaniu z Eczacibasi aż 29. Policzanki jednak zapowiadają zaciętą walkę o każdy punkt. – Jak najbardziej jedziemy tam pozytywnie nastawione. To nie byłoby nawet w stylu sportowca, żebyśmy się poddawały po jednej porażce. Jest olbrzymia szansa, żeby awansować i mam nadzieję, że ją wykorzystamy – zapowiada Izabela Bełcik. Mistrzynie Polski na pewno są podrażnione po dwóch porażkach z rzędu (w Lidze Mistrzyń i Orlen Lidze) i z całą pewnością zrobią wszystko, by tę krótką serię zakończyć. Czy im się to uda? Czy zagrają w dalszej fazie Ligi Mistrzyń? O tym przekonamy się już w środę. Początek meczu o 16:30. Relacja live zostanie przeprowadzona tutaj http://siatka.org/live/91135/.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved