Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Ciężki rewanż PGE Skry, Knack walczy niemal o wszystko

LM: Ciężki rewanż PGE Skry, Knack walczy niemal o wszystko

fot. Katarzyna Antczak

Po wygranej w Łodzi bełchatowska drużyna jest faworytem wtorkowego starcia w Roeselare. Jednak Belgowie już niejednokrotnie udowodnili, że w siatkówkę potrafią grać na najwyższym poziomie i będą chcieli pokazać, że pierwszy mecz i przegrana w trzech setach to był tylko wypadek przy pracy.

Knack Roeselare to w końcu, obok Noliko Maaseik, najbardziej utytułowana belgijska drużyna, w Lidze Mistrzów grająca o wiele dłużej niż PGE Skra. Siatkówka w Belgii rozwija się szybko, jednak w przypadku Knack wieloletnie występy na parkietach tych europejskich pucharów nie przyniosły większych sukcesów. Siatkarze z Roeselare nie raz jednak potrafili napsuć dużo nerwów największym europejskim potentatom siatkarskim.



Belgijski zespół w Łodzi nie zagrali dobrego spotkania, więc we wtorkowym rewanżu można się spodziewać, że zaprezentują się już dużo lepiej. W pojedynku rozgrywanym w Łodzi dwa pierwsze sety wyglądały bardzo podobnie. PGE Skra wypracowywała nadwyżkę, którą im bliżej końca, tym coraz bardziej traciła. Belgowie w drugiej odsłonie mieli już nawet okazje do zakończenia jej wygraną, ale wtedy w polu zagrywki swoją siłę pokazał Mariusz Wlazly. Później bełchatowianom poszło już z górki. W ważnych momentach zawiedli Tuerlinckx i Verhanneman, którzy mieli być ostoją belgijskiego ataku, a nie pomogli w tym elemencie drużynie. Podopieczni trenera Rousseaux próbowali pociągnąć swoją grę zagrywką, ale kilka dobrych uderzeń w tym elemencie nie zagroziło bełchatowianom. Skra była w Łodzi zespołem bardziej poukładanym i skuteczniejszym.  – Tak jak widzieliśmy wszyscy w tym ostatnim meczu, nie wystarczyły trzy, cztery punkty prowadzenia, bo dwa sety zakończyły się po nerwowej końcówce na przewagi. Na to trzeba będzie zwrócić uwagę i w rewanżu skoncentrować się jeszcze mocniej – powiedział po tamtej wygranej Mariusz Wlazły. Atakujący był wtedy najlepiej punktującym, ale jego dyspozycja w Roeselare, a także sam występ stoją pod znakiem zapytania – przez problemy zdrowotne.

W ostatnim meczu ligowym z AZS-em Politechniką Warszawską Wlazłego zabrakło na boisku, a także w kwadracie dla rezerwowych, a zawodnik stojąc z boku, obserwował poczynania kolegów. Wlazły udał się z drużyną do Belgii i Miguel Falasca na miejscu ma zdecydować, czy ten może pomóc drużynie. Nadal poza składem znajduje się serbski środkowy, Srećko Lisinac, po kontuzjach powoli wracają Nicolas Marechal i Andrzej Wrona. Ten drugi nie wiadomo jeszcze, czy zagra przeciwko Belgom, ale w razie co szkoleniowiec PGE Skry może liczyć na Mariusza Marcyniaka. Zawodnik zalicza lepsze i gorsze spotkania, ale w godny sposób próbuje zastąpić swoich bardziej doświadczonych kolegów.

Jednak Knack to drużyna nieobliczalna, z dużym doświadczeniem w europejskich pucharach, która potrafi grać solidną siatkówkę, a we własnej hali może więc zaprezentować się zgoła inaczej. W rodzimej lidze Belgowie radzą sobie bardzo dobrze, walcząc o prymat w tabeli z Volley Asse-Lennik. Tuerlinckx i spółka w ostatnim pojedynku pokonali w trzech setach aspirujący do czołówki Prefaxis Menen, a spotkanie zakończyłoby się jeszcze szybciej, gdyby nie krótkie przestoje w ekipie Knack. Obecnie drużyna z Roeselare jest druga, jednak od ekipy z Lennika dzieli ją tylko gorszy stosunek setów. Belgowie gonią rywali także w tabeli Ligi Mistrzów, w której zajmują trzecią lokatę. Nic jeszcze nie przesądziło o awansie PGE Skry, a ten mecz będzie kluczowy. Obecnie bełchatowianie plasują się na drugiej pozycji z trzema punktami straty do Cucine Lube Civitanova. Taka sama różnica dzieli ją od trzeciego Knack Roeselare, dlatego wygrana w Belgii pozwoli z pełnym spokojem zakończyć 2015 rok. – Formuła całej Ligi Mistrzów trochę się zmieniła i trzeba walczyć o punkty. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przegrywając jednego czy dwa sety, możemy stracić swoją dobrą sytuację w grupie – zaznaczył Mariusz Wlazły. Dlatego dla bełchatowskich siatkarzy najlepszym rozwiązaniem będzie wygrana 3:0 – bez gubienia punktów, ale też i setów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved