Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wciąż sporo niewiadomych

I liga M: Wciąż sporo niewiadomych

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

Po 23. kolejce w tabeli Krispol I ligi zrobiło się jeszcze ciekawej. Beniaminek z Lublina zrównał się punktami w tabeli z BBTS-em. Czwarty Krispol ma do podium 5 punktów straty i zaledwie dwa oczka przewagi nad zespołami, znajdującymi się na miejscach pięć-siedem. Wciąż otwarta jest rywalizacja o miejsce ósme. Matematyczne szanse na pozostanie w I lidze zachował Chrobry, który ma 5 punktów straty do 12. KPS-u. Na pewno zaś na zapleczu PlusLigi pozostanie obecnie jedenasty w tabeli Norwid.

23. kolejka rozpoczęła się nierównym meczem w Bielsku-Białej. Zarówno BBTS jak i KFC Gwardia Wrocław miały swoje przestoje. Bielszczanie prowadzili już 2:1, jednak w czwartym secie gładko przegrali i dopiero po tie-breaku przypieczętowali swoje zwycięstwo. Bardzo dobry mecz rozegrał Adrian Hunek. Środkowy zdobył 16 punktów a jego skuteczność w ataku wyniosła 71%. O jedno oczko mniej zapisał na swoim koncie Michał Makowski, chociaż rozpoczął grę dopiero od drugiego seta. Gra przyjezdnych opierała się natomiast na Krzysztofie Gibku (20 punktów, niemal 58% skuteczności). – Wiedzieliśmy o tym, że będzie to ciężki mecz. Tradycyjnie już z Gwardią zagraliśmy pięć setów. We Wrocławiu rozegraliśmy bardzo podobne spotkanie. Może wówczas byliśmy w lepszej dyspozycji fizycznej, bo teraz jesteśmy może nie w dołku, ale już w ciężkim treningu, który ma nas już przygotować do play-off – przyznał dla BBTS TV MVP meczu, Jarosław Macionczyk.



Również w czwartek swój mecz rozegrali Mickiewicz Kluczbork i LUK Politechnika Lublin. MVP także powędrowało do rozgrywającego. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Beniaminek ponownie okazał się lepszy od kluczborczan, ale tym razem wystarczyły mu trzy sety. Wśród gospodarzy zabrakło Artura Pasińskiego. Mimo to Mickiewicz postawił się przeciwnikom, pierwszy i trzeci set rozstrzygnęły się w końcówkach a jedynie partia numer dwa wyraźnie została zdominowana przez przyjezdnych, którzy utrzymywali znacznie wyższą skuteczność w ataku. Statuetkę MVP odebrał Bartosz Zrajkowski. – Każdy z nas nastawiał się na ciężki mecz. Wiedzieliśmy, że chłopaki z Kluczborka będą chcieli zrewanżować się nam za porażkę w pierwszej rundzie. Po wygranej w pierwszym secie złapaliśmy wiatr w żagle i reszta spotkania była pod naszą kontrolą. Cieszymy się, że udało nam się utrzymać koncentrację w całym meczu i wygrać na trudnym terenie – powiedział Kamil Szaniawski.

Rywalizację w sobotę otworzył pojedynek pomiędzy MCKiS-em Jaworzno a Lechią Tomaszów Mazowiecki. W meczu tym nie brakowało emocji a ostatecznie o zwycięstwie zdecydował dopiero tie-break. W nim od początku sytuację na boisku kontrolowali gospodarze. Tym samym lechistom nie udało się zrewanżować za porażkę w pierwszej części sezonu. Liderem gospodarzy był Konrad Stajer, który został wybrany MVP meczu. Atakujący zdobył 20 punktów z czego aż 5 blokiem a atakował z 55% skutecznością. Po drugiej stronie siatki bardzo dobre zawody rozegrał Michał Błoński. Przyjmujący zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego zapisał na swoim koncie aż 25 punktów atakując z niemal 49% skutecznością.

Również tie-breakiem zakończył się pojedynek pomiędzy KPS-em Siedlce a Exact Systems Norwidem Częstochowa. Goście prowadzili co prawda 2:1, ale nie udało im się dopisać do swojego konta kompletu punktów. Ostatecznie częstochowianie triumfowali a dwa zdobyte punkty wystarczyły, by Norwid już teraz zapewnił sobie utrzymanie na zapleczu PlusLigi. KPS nie pomógł sobie psując aż 27 zagrywek. Siedlczanie częściej serwowali asy, lepiej blokowali i mieli nieznacznie wyższą skuteczność w ataku, ale w ostatecznym rozrachunku popełnili zbyt wiele błędów, by dopisać do swojego konta zwycięstwo. Dla KPS-u najczęściej punktowali Michał Wójcik i Mikołaj Sawicki (po 18 punktów), zaś w szeregach Norwida najwięcej oczek zdobył Mateusz Piotrowski (17). – Każda wygrana cieszy ale nie ma co ukrywać, ten mecz był dla nas bardzo istotny z kilku powodów. Przede wszystkim przestanie nas choć trochę boleć szyja od ciągłego patrzenia za siebie bo w końcu odskoczyliśmy Chrobremu. Poza tym to jest dopiero nasze drugie zwycięstwo na wyjeździe także nie mieliśmy zbyt wielu okazji na powroty w dobrych nastrojach do Częstochowy. Statuetka MVP jest fajnym dodatkiem do wygranej całego zespołu – podsumował na łamach strony klubowej Adrian Kraś.

Chrobry Głogów efektownie walczył z APP Krispolem Września, jednak nie zdołał ugrać choćby punktu. Głogowianie byli bardzo bliscy doprowadzenia do tie-breaka, ale ostatecznie w czwartym secie przegrali 30:32 i ulegli wyżej notowanym rywalom 1:3. Gospodarzom nie wystarczyła dobra gra Bartosza Janeczka, który zdobył 23 punkty (niemal 54% skuteczności). Po drugiej stronie siatki efektowny mecz rozegrał Adam Lorenc. Atakujący zapisał na swoim koncie 26 punktów (prawie 56% skuteczności) i został MVP meczu. Obie drużyny często blokowały (11 bloków Chrobrego i 12 Krispolu). Po tej porażce szanse Chrobrego na utrzymanie są tylko matematyczne. Głogowianie tracą do KPS-u pięć punktów a przed nimi mecze z Lechią, BBTS-em i Gwardią.

Jedynym meczem w sobotę, który zakończył się w trzech setach, był pojedynek AZS-u AGH Kraków ze Stalą Nysa. Trener Stelmach dał odpocząć Patrykowi Szczurkowi i Łukaszowi Łapszyńskiemu. W pierwszych dwóch setach nie brakowało walki a wynik rozstrzygnął się w końcówkach. Trzeci set to już popis gry gości, którzy górowali na siatce. Stal do zwycięstwa poprowadził duet Kamil Długosz (13 punktów, MVP)/Łukasz Kaczorowski (12 punktów). Dla gospodarzy najczęściej punktowali Daniel Gąsior i Patryk Łaba – obaj zdobyli po 10 oczek. – Zagraliśmy nie najlepsze zawody. Rywale nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł, nie wybaczali nam żadnych niedociągnięć. Nie dostawaliśmy drugiej szansy. Nasze błędy i niedokładności od razu zamieniali na punkty. Podejmowaliśmy ryzyko w każdym elemencie, ale tym razem nam się ono nie opłaciło – skomentował w rozmowie z mediami klubowymi Andrzej Kubacki. Mimo braku zdobytych punktów AGH pozostało na ósmym miejscu, jednak ich przewaga nad MCKiS-em stopniała do 2 oczek.

Pojedynek pomiędzy ZAKSĄ Strzelce Opolskie a SMS-em PZPS Spała został przełożony na 11 marca.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved