Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Walka o play-off na ostatniej prostej

I liga M: Walka o play-off na ostatniej prostej

W Krispol I lidze mężczyzn coraz bliżej końca fazy zasadniczej. Walka o czołową ósemkę, premiowaną grą w fazie play-off, wkracza w decydującą fazę. W 23. kolejce ciekawie będzie w Bielsku-Białej, gdzie BBTS podejmie zespół z Wrocławia, a także w Kluczborku, gdzie Mickiewicz zmierzy się z LUK Politechniką Lublin. SPS Chroby Głogów, walczący o utrzymanie, zagra z APP Krispol Września. Bardzo ważny mecz pod względem pozostania w lidze odbędzie się także w Siedlcach, gdzie KPS podejmie drużynę z Częstochowy.

Kolejkę otworzy ciekawie zapowiadające się spotkanie w Bielsku-Białej, gdzie BBTS podejmie KFC Gwardię Wrocław. Faworytem będą gospodarze, którzy są obecnie wiceliderami tabeli i mają na swoim koncie 16 zwycięstw. W minionej kolejce wygrali z KPS-em Siedlce 3:0. Wrocławianie nie zamierzają jednak łatwo się poddać i zapowiadają walkę o 3 punkty, które przybliżą ich do podium. Będzie im o to trudno, ponieważ grają nierówno i znajdują się dopiero na 6. pozycji w zestawieniu z dorobkiem 12 zwycięstw. Do LUK Politechniki Lublin, która zajmuje 3. miejsce, tracą 5 „oczek”. Do Bielska-Białej przyjadą po triumfie we własnej hali z Lechią Tomaszów Mazowiecki 3:1. W meczu pierwszej rundy górą w pięciu setach byli natomiast bielszczanie. – Gwardia Wrocław jest ciężkim zespołem. Na ich terenie wygraliśmy 3:2, choć przegrywaliśmy już 1:2. Teraz gramy u siebie, a w tej hali ciężko gra się przyjezdnym drużynom. Mam nadzieję, że wygramy to spotkanie po prostu za trzy punkty i do końca fazy zasadniczej utrzymamy fotel wicelidera – powiedział środkowy BBTS-u, Bartosz Cedzyński.



Równie ciekawie będzie w Kluczborku, gdzie zmierzą się sąsiadujące ze sobą w tabeli zespoły Mickiewicza oraz LUK Politechniki Lublin. Gospodarze znajdują się na 4. miejscu i do swoich czwartkowych rywali tracą 4 punkty. Nadal nie są jednak pewni gry w fazie play-off, muszą więc z lubinianami walczyć o pełną pulę. Mają na to duże szanse, ponieważ grają u siebie, a we własnej hali nie ponieśli porażki od listopada zeszłego roku. W minionej kolejce pokonali ZAKSĘ Strzelce Opolskie 3:1. Podopieczni trenera Macieja Kołodziejczyka do Kluczborka przyjadą natomiast po zwycięstwie 3:0 z AZS-em AGH Kraków. Po kryzysie, który dopadł ich w styczniu, nie ma już śladu i ostatnie 3 mecze wygrali za 3 punkty. Byli również górą w spotkaniu pierwszej rundy, gdzie triumfowali u siebie 3:2. – Chłopaki z Lublina kompletnie nie przypominają beniaminka. Grają poukładaną siatkówkę. Każdą pozycję w składzie mają bardzo mocno obsadzoną. Ale to my będziemy grali we własnej hali, z naszymi świetnymi kibicami. Pamiętamy mecz w Lublinie, gdzie przegraliśmy po tie-breaku. Chcemy zrewanżować się Politechnice za tamtą porażkę, najlepiej odnosząc zwycięstwo za trzy punkty – zapowiedział libero Mickiewicza, Kacper Wasilewski.

W sobotę MCKiS Jaworzno zmierzy się z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Oba zespoły będą podchodzić do tego spotkania po czterosetowych, wyjazdowych porażkach – MCKiS przegrał z APP Krispol Września, a Lechia z KFC Gwardią Wrocław. Trudno wskazać faworyta w tym meczu, ponieważ obie drużyny nie są ostatnio w najwyższej formie. W nieco lepszej sytuacji są jednak tomaszowianie, którzy znajdują się obecnie na 7. miejscu w tabeli z dorobkiem 38 punktów i 12 zwycięstw. Jaworznianie mają o 1 wygrane spotkanie mniej, ale w zestawieniu zajmują 9. pozycję. Do czołowej ósemki tracą 4 „oczka”, muszą więc walczyć z Lechią o pełną pulę by zachować szansę na grę w fazie play-off. W meczu pierwszej rundy górą byli podopieczni trenera Mariusza Syguły, którzy wygrali 3:1. – Nie ma co ukrywać, że zbliżamy się do końca rundy zasadniczej. Mam cały czas nadzieję, że gdzieś złapiemy nasz rytm i zaczniemy dobrze grać – powiedział na łamach oficjalnej strony ligi libero zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego, Dawid Ogórek.

Trudne zadanie czeka krakowian, którzy podejmą lidera tabeli, Stal Nysa. Gospodarze nadal pozostają w walce o fazę play-off. Obecnie zajmują 8. miejsce w zestawieniu, mają na swoim koncie 35 punktów i 12 wygranych. W minionej kolejce przegrali na wyjeździe z LUK Politechniką Lublin 0:3. Zawodnicy z Nysy kroczą natomiast od zwycięstwa do zwycięstwa i mają już zapewnione 1. miejsce na zakończenie fazy zasadniczej oraz grę w fazie play-off. Do Krakowa przyjadą po czterosetowym triumfie nad zespołem SPS Chrobry Głogów. Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha byli również w meczu pierwszej rundy, gdzie wygrali 3:0. – Patrząc na obecny układ tabeli można stwierdzić, że zespół przyjezdnych będzie faworytem tego spotkania. Aczkolwiek już nie raz potrafiliśmy wykorzystać atut własnej hali i wsparcie kibiców. W tym przypadku także liczymy na to, że sprawimy niespodziankę kibicom stawiając się zespołowi z Nysy – zapowiedział środkowy drużyny AZS-u AGH, Hubert Piwowarczyk.

SPS Chrobry Głogów podejmie APP Krispol Września. Zdecydowanym faworytem tego spotkania będą przyjezdni, którzy obecnie zajmują 5. miejsce w tabeli z 38 punktami oraz 13 zwycięstwami. Głogowianie znajdują się natomiast w dolnej części zestawienia, na 13. pozycji. Do wyprzedzających ich siedlczan tracą 4 „oczka” i muszą w sobotnim meczu zdobyć pełną pulę, jeśli chcą pozostać w walce o utrzymanie w lidze. Będzie im o to niezwykle trudno, ponieważ wrześnianie są ostatnio w dobrej formie i wygrali 3 spotkania z rzędu. W minionej kolejce pokonali MCKiS Jaworzno 3:1. Gospodarze mają natomiast serię 5 kolejnych porażek, a do starcia z zespołem z Wrześni podejdą po przegranej 1:3 ze Stalą Nysa. W meczu pierwszej rundy górą w trzech setach byli podopieczni trenera Mariana Kardasa.

Ostatnim spotkaniem weekendu będzie starcie KPS-u Siedlce z Exact Systems Norwidem Częstochowa. Zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli i dzielą je tylko 2 punkty – siedlczanie zajmują 12. miejsce, a ich rywale 11. Obie drużyny nie mają już raczej szans na awans do fazy play-off, muszą jednak walczyć o utrzymanie w lidze. W lepszej sytuacji są częstochowianie, którzy w minionej kolejce pokonali SMS PZPS I Spała 3:0. To oni byli również górą w meczu pierwszej rundy, gdzie pokonali u siebie KPS 3:1. Podopieczni trenera Mateusza Grabdy do sobotniego starcia będą podchodzić po porażce 0:3 z BBTS-em Bielsko-Biała. – Drużyna z Częstochowy teraz wygrała na wyjeździe mecz z SMS PZPS I Spała. Zawodnicy zapewne poczuli się bardziej pewni siebie. Podobnie jak my, zdają sobie sprawę, jaka może być waga tego sobotniego starcia z nami w Siedlcach. Szykuje się kawał meczu i walka o każdą piłkę. Oczywiście my zrobimy wszystko, żeby pełna pula została w Siedlcach – zapowiedział środkowy KPS-u, Sebastian Adamczyk.

Kolejka zakończy się starciem ZAKSY Strzelce Opolskie z SMS-em PZPS I Spała. Spotkanie zostanie rozegrane jednak dopiero 11 marca.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved