Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I Liga M: Udany rewanż wrocławian

I Liga M: Udany rewanż wrocławian

fot. Gwardia Wrocław

Na otwarcie 19. kolejki Krispol I ligi mężczyzn KFC Gwardia Wrocław pokonała LUK Politechnikę Lublin 3:1. Podopieczni trenera Krzysztofa Janczaka grali zdecydowanie lepiej od gości, szczególnie w ataku oraz bloku. Tym samym wrocławianie awansowali na podium i kontynuują passę zwycięstw. Nagrodę MVP otrzymał przyjmujący KFC Gwardii, Łukasz Lubaczewski.

 



Spotkanie lepiej rozpoczęli podopieczni trenera Krzysztofa Janczaka, którzy wywierali presję mocną zagrywką i skutecznie atakowali (7:1). Siatkarze z Lublina popełniali natomiast wiele błędów własnych, przez co trudno im było przełamać dobrą passę gospodarzy. W połowie seta goście zaczęli odrabiać straty, dobrze na skrzydłach spisywał się Paweł Rusin, a dzięki mocnej zagrywce Radosława Sterny lublinianie mieli już tylko 2 punkty mniej niż wrocławianie (11:13). Gospodarze nie zamierzali jednak pozwolić na remis w tej partii, po asie serwisowym Marcela Gromadowskiego ich prowadzenie ponownie wzrosło do 5 „oczek” (16:11). Nieporozumienie w zespole Gwardii oraz punkt bezpośrednio z zagrywki Bartosza Zrajkowskiego spowodowały, że przewaga wrocławskiej drużyny ponownie stopniała (19:17). Kilka akcji później kolejnego asa zaserwował Paweł Rusin (19:20). W końcówce dzięki skutecznej grze w ataku podopieczni trenera Janczaka zdołali utrzymać 2 punkty przewagi i ostatecznie wygrali całą partię 25:23.

 

Od efektownego bloku Łukasz Lubaczewski rozpoczął drugiego seta (1:0). Gwardziści kontynuowali skuteczną grę w ataku i podobnie jak w pierwszej odsłonie meczu już na początku zaczęli budować przewagę (4:1). W zespole z Lublina wciąż liderem na skrzydłach był Rusin, jednak to nie wystarczyło, by odrobić straty (7:10). Gospodarze prezentowali się bardzo dobrze w polu serwisowym, mieli też dobre przyjęcie, dzięki czemu Jakub Nowosielski mógł po równo dystrybuować piłki pomiędzy swoich kolegów. Jednak po asie serwisowym Romana Oronia lublinianie tracili już tylko 1 „oczko” do Gwardii, a kilka akcji później punktowy atak Szymona Pałki doprowadził do remisu (18:18). Skuteczne zagranie Damiana Wierzbickiego dało podopiecznym trenera Macieja Kołodziejczyka 1 punkt przewagi (21:20), ale po przerwie na żądanie szkoleniowca Gwardii to wrocławianie postawili skuteczny blok, dzięki czemu objęli prowadzenie (23:22). Końcówka seta obfitowała w długie i efektowne wymiany, w których raz górą byli przyjezdni, a  raz gospodarze. As serwisowy Łukasza Lubaczewskiego dał podopiecznym trenera Janczaka piłkę setową, której chwilę później nie wykorzystał Krzysztof Gibek. Po grze na przewagi ostatecznie punkt bezpośrednio z zagrywki Oronia zakończył partię na korzyść gości (32:30).

Trzecia odsłona meczu również rozpoczęła się od prowadzenia gospodarzy, niezrażonych niekorzystnym wynikiem poprzedniego seta (6:2). Bardzo dobrze dysponowany w polu serwisowym był Oroń, dzięki któremu strata lublinian zmalała do 2 punktów (6:8). Błędy własne gości poskutkowały jednak ponownym wzrostem przewagi wrocławian (12:8). Gwardziści trzymali dystans w drugiej części seta, a w końcówce ich czujna gra na siatce pozwoliła im powiększyć prowadzenie do 6 punktów (21:15). Podopieczni trenera Kołodziejczyka dobrze spisywali się w obronie, jednak nie kończyli ataków na skrzydłach, co wykorzystywali gospodarze. W końcówce przyjezdni zdołali jeszcze odrobić kilka „oczek”, ale ostatecznie to siatkarze Gwardii triumfowali po zepsutej zagrywce Wierzbickiego (25:22).

W czwartym secie żaden z zespołów nie zdołał wypracować sobie znaczącej przewagi na początku (4:4). Lublinianie grali jednak lepiej niż w poprzednich setach, dzięki czemu objęli dwupunktowe prowadzenie (8:6). Gwardziści szybko doprowadzili do wyrównania, by po chwili ponownie stracić 2 „oczka” (7:9). Kilka akcji później, dzięki czujnej grze w bloku po raz kolejny na tablicy wyników pojawił się remis, a następnie przewagę mieli już gospodarze (11:9). W połowie seta podopieczni trenera Janczaka prowadzili 4 punktami i pewnie zmierzali po zwycięstwo w całym meczu (14:10). Lublinianie nie zamierzali jednak łatwo się poddać i po kolejnym asie serwisowym Romana Oronia tracili do gospodarzy tylko 1 „oczko” (13:14). Mimo tego, dobra dyspozycja w zagrywce środkowego LUK Politechniki nie przekładała się na lepszą grę jego zespołu (15:18). Końcówka partii należała już do wrocławian i Łukasza Lubaczewskiego, którego skuteczne ataki na lewym skrzydle poskutkowały powiększeniem prowadzenia zespołu Gwardii do 5 punktów (21:16). Ostatecznie zagranie Krzysztofa Gibka zakończyło seta i również całe spotkanie (25:19).

MVP: Łukasz Lubaczewski

KFC Gwardia Wrocław – LUK Politechnika Lublin 3:1

(25:23, 30:32, 25:22, 25:19)

Składy zespołów:
Gwardia: Szymeczko (11), Lubaczewski (15), Nowosielski (3), Olczyk (7), Gromadowski (18), Gibek (13), Mihułka (libero) oraz Maćkowiak (2), Wnuk, Sternik, Paszkowski (1)
LUK Politechnika: Oroń (13), Seliga, Rusin (18), Wierzbicki, (20) Sterna (7), Zrajkowski (3), Takahashi (libero) oraz Pałka (6), Goss (1), Stolc (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved