Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kto udanie rozpocznie rundę rewanżową?

I liga M: Kto udanie rozpocznie rundę rewanżową?

fot. Gwardia Wrocław

W sobotę w I lidze mężczyzn kibice obejrzą pierwsze mecze drugiej części fazy zasadniczej. Emocji na boiskach na pewno nie zabraknie. Którym drużynom uda się zrewanżować za porażki na inaugurację rozgrywek zaplecza PlusLigi? Czy Stal Nysa pozostanie na fotelu lidera? Który z zespołów pokusi się o sprawienie niespodzianki?

Dużo emocji na początku rundy rewanżowej wzbudza starcie pomiędzy MKS-em Ślepskiem Suwałki a Stalą Nysa. Podopieczni Mateusza Mielnika przegrali 0:3 na inaugurację. Tamten mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, a wynik rozstrzygały końcówki. W sobotę Stal będzie walczyć o utrzymanie fotela lidera, natomiast suwałczanie z pewnością będą chcieli nie tylko zrewanżować się rywalom, ale również zmazać plamę po środowej porażce z AGH Kraków. – Musimy się otrząsnąć, zagrać siatkówkę najlepszą, na jaką nas stać. Zdajemy sobie sprawę, że ciągle jesteśmy na etapie zgrywania zespołu, utrwalania pewnych schematów, że w czasie meczu, kiedy w grę wchodzą również emocje, stres, nie wszystko wychodzi nam tak, jak byśmy tego chcieli i jak często gramy już na treningach. Czas pracuje dla nas – powiedział dla suwalki24.pl Wojciech Winnik.



Patrząc jedynie w tabelę, Exact Systems Norwid Częstochowa nie powinien mieć problemu z powtórzeniem na wyjeździe wyniku z pierwszego starcia z AGH Kraków. Częstochowianie nie będą łatwym rywalem, w ostatniej kolejce wrócili na zwycięską ścieżkę, wygrywając z Krispolem Września, i awansowali na 3. miejsce w tabeli. Podopieczni trenera Andrzeja Kubackiego pokazali jednak, że potrafią skutecznie przeciwstawić się rywalom, w minionej kolejce pokonali wyżej notowany Ślepsk. – Krakowianie są nieobliczalnym zespołem, trochę falują, ale to niebezpieczny rywal. Na pewno będą chcieli się nam zrewanżować, bo wiemy, że pierwszy mecz to my wygraliśmy. Na pewno to ciężki teren, liczę na dobry mecz. Będziemy się cieszyć ze zwycięstwa, ale od czwartku myślimy już o sobotnim meczu – przyznał Radosław Panas.

W Jaworznie ósma drużyna I ligi podejmie szóstą ekipę. Zarówno miejscowy MCKiS, jak i BBTS Bielsko-Biała dobre mecze przeplatają słabszymi. Oba zespoły w minionej kolejce przegrały swoje mecze – BBTS 1:3 z Mickiewiczem, a MCKiS z Buskowianką 2:3. W pierwszej kolejce jaworznianie ulegli rywalom 1:3, jednak trudno jednoznacznie wskazać faworyta sobotniego pojedynku. – Rywale mają nas lepiej rozpoznanych, wiedzą, gdzie mamy słabe strony i starają się to wykorzystywać. Jeżeli chodzi o bielszczan, to jest nasze drugie spotkanie i chcemy się zrewanżować za porażkę w Bielsku. Myślę, że przy dobrej grze jest to zespół w naszym zasięgu. Przede wszystkim na własnej sali musimy lepiej zagrywać i myślę, że będziemy dobrze przygotowani do tego meczu – stwierdził na łamach mediów klubowych trener Mariusz Łoziński.

W ostatnim czasie gorszy okres w grze ma APP Krispol Września. Trzy porażki z rzędu sprawiły, że lider po 10. kolejce spadł na czwarte miejsce. Podopieczni Mariana Kardasa przełamać będą chcieli się w Siedlcach. W pierwszej serii spotkań wrześnianie efektownie pokonali rywali. Od tamtej pory KPS jednak wielokrotnie pokazał, że jest groźny szczególnie we własnej hali. Chociaż siedlczan nie opuszczają problemy zdrowotne, ich gra wygląda coraz lepiej. KPS obecnie traci jedynie 3 punkty do ósmego beniaminka z Jaworzna. – Uważam, że trzeba odciąć się od tego, co było do tej pory. Pierwsza runda rządziła się swoimi prawami. Teraz zaczynamy praktycznie od zera. Myślę, że wyniki rewanżowych meczów będą inne. Nie wszyscy zaczynali sezon przygotowawczy w tym samym czasie. Dopiero teraz będziemy mogli ocenić poziom wszystkich zespołów – powiedział Mateusz Jóźwik.

Ważny mecz w kontekście układu dołu tabeli odbędzie się w Kluczborku. Mickiewicz podejmować będzie zamykający pierwszoligowe zestawienie częstochowski AZS. Gospodarze ostatnio są na fali, wygrali trzy mecze z rzędu, co pozwoliło im awansować na 12. miejsce. Do 9. KPS-u Siedlce Mickiewicz traci obecnie jedynie 3 oczka. W zupełnie innej sytuacji są akademicy, którzy w pierwszej części sezonu wygrali jedynie 2 mecze – z AGH Kraków oraz na inaugurację z kluczborskim beniaminkiem. Mickiewicz miał jednak w tamtym spotkaniu swoje szanse na wygraną nawet 3:0, jednak zapłacił frycowe. W sobotnim meczu siatkarze Mariusza Łysiaka postarają się utrzymać równy poziom. – Ten mecz będzie bardzo ważny w kontekście walki o play-off, ale też ze względu na to, że możemy uciec ze strefy spadkowej. Teraz to akademicy są na ostatnim miejscu, a my w całej lidze wiemy najlepiej, jak to jest tam być i jak bardzo zależy zespołowi, żeby to ostatnie miejsce jak najszybciej opuścić. Zagramy jednak u siebie, jesteśmy na fali, więc musimy wyjść na boisko i zagrać tak mądrze jak z bielszczanami – powiedział Kacper Popik.

Drugim tie-breakiem w pierwszej kolejce I ligi był ten w starciu Gwardii Wrocław z Buskowianką Kielce. Dla wrocławian był to powrót na zaplecze ekstraklasy po niemal 10 latach. Początkowo zapowiadało się na wyraźne zwycięstwo spadkowicza z PlusLigi, jednak siatkarze z Wrocławia doprowadzili do tie-breaka, którego wygrali. Na półmetku gwardziści z 21 punktami plasują się na 7. miejscu, zaś Buskowianka z 14 oczkami na 11. Podopieczni trenera Lebiody zaliczyli ostatnio trzecią porażkę z rzędu i w sobotę będą starać się powrócić do wygrywania. – W sobotę liczymy na poprawienie wyniku z Kielc. Tamten mecz był dużą niewiadomą dla obu drużyn, co dało się odczuć w czasie meczu. Teraz będziemy wiedzieli na swój temat dużo więcej, będzie można ustawić się bardziej pod przeciwnika i przygotować na mecz z nimi – skomentował dla gwardiawroclaw.pl Michał Superlak.

14. kolejka zakończona będzie we wtorek. Ze względu na transmisję telewizyjną dopiero wtedy rozegrany zostanie pojedynek pomiędzy Olimpią Sulęcin a Lechią Tomaszów Mazowiecki. Dla sulęcinian będzie to pierwsza transmisja. Każdy zdobyty punkt do tabeli przez podopiecznych Łukasza Chajca będzie traktowany w kategoriach niespodzianki. Tomaszowianie w ostatnim czasie odnieśli efektowne zwycięstwa i na półmetku fazy zasadniczej plasują się na 2. miejscu. Olimpia ma aż 18 punktów mniej i jest przedostatnia. Szkoleniowiec gospodarzy wtorkowego pojedynku liczy jednak, że wsparcie kibiców pomoże w urwaniu punktów faworytom. – Mamy nadzieję, że będzie cała hala kibiców i będzie nas wspomagała. Niesieni cudownym dopingiem postaramy się sprawić niespodziankę – powiedział dla telewizji klubowej trener Olimpii Łukasz Chajec.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved