Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czy trzecia kolejka sypnie tie-breakami?

I liga M: Czy trzecia kolejka sypnie tie-breakami?

Coraz ciekawiej robi się na zapleczu PlusLigi. Przed I-ligowcami już trzecia kolejka rundy zasadniczej, w której hitowo zapowiada się starcie warty Zawiercie ze Ślepskiem Suwałki. A czy okaże się ona szczęśliwa dla beniaminków? Czy w końcu któryś z nich odniesie zwycięstwo? Tym razem pauzowali będą siatkarze Stali AZS PWSZ Nysa. 

Hitem trzeciej kolejki będzie starcie Aluronu Virtu Warty Zawiercie ze Ślepskiem Suwałki, czyli nie tylko faworytów ligi, ale także zespołów, które dotychczas nie zaznały goryczy porażki. Na uwagę zasługuje przede wszystkim stosunkowo pewna wygrana podopiecznych trenera Skorija nad Krispolem oraz męczarnie zawiercian w starciu z SKS-em. W minionych sezonach drużyna prowadzona przez Dominika Kwapisiewicza wykazywała wyższość nad Ślepskiem, a czy tym razem będzie podobnie? Suwalczanie liczą, że nie, nie martwi ich też trudny terminarz na starcie rozgrywek. – W każdym meczu staramy się grać jak najlepiej. Generalnie dla mnie nie ma znaczenia, czy z trudnymi rywalami zagramy na początku, czy na końcu rundy zasadniczej. W każdym meczu można zyskać, ale i stracić trzy punkty – ocenił libero suwalskiej ekipy, Krzysztof Andrzejewski.



Za porażkę w Suwałkach przed własną publicznością spróbuje zrehabilitować się APP Krispol Września, który tym razem podejmie SMS PZPS Spała. Bez wątpienia podopieczni Sławomira Gerymskiego będą faworytem tej konfrontacji, ale nie mogą zlekceważyć młodych adeptów siatkówki, ponieważ ci pokazali już, że nie zamierzają być chłopcami do bicia. Mimo że skład zespołu został znacznie odmłodzony, to wygrał on już z Victorią, a z tygodnia na tydzień może być coraz silniejszy. Własna hala i doświadczenie będą po stronie siatkarzy z Wielkopolski, ale ciążyła będzie na nich presja związana z odniesieniem zwycięstwa. Uczniowie SMS-u nie będą mieli nic do stracenia, a jakikolwiek punkt wywieziony z Wrześni będzie dla nich sporym sukcesem.

Siatkarze SKS-u Hajnówka mają trudny początek sezonu, bowiem grają z zespołami zaliczanymi do faworytów ligi. Nie inaczej będzie w najbliższy weekend, kiedy to zmierzą się u siebie z AGH Kraków. Mimo że nie będą faworytem, to nie stoją też na straconej pozycji. Już w starciu z Wartą pokazali, że mogą utrzeć nosa najlepszym. Jeśli na podobnym poziomie zagrają w konfrontacji z podopiecznymi Andrzeja Kubackiego, to być może sprawią kolejną niespodziankę. Dla ekipy z Małopolski będzie to dopiero drugi ligowy mecz w tym sezonie, bowiem do walki wkroczyła przed tygodniem, ogrywając po tie-breaku TSV Sanok. Czy inny z beniaminków sprawi jej równie dużo problemów? Hajnowianie doceniają klasę rywala, ale liczą na punkty. – Będzie to trudny przeciwnik, jak każdy inny w lidze. W każdym meczu musimy dawać z siebie sto procent, żeby zdobyć jakiekolwiek punkty. Musimy patrzeć na swoją grę, grać jak najlepiej i starać się punktować we wszystkich meczach – skomentował Daniel Saczko, zawodnik SKS-u.

Po tygodniowej przerwie do I-ligowej rywalizacji powraca KPS Siedlce. Podopieczni Witolda Chwastyniaka tym razem rozegrają kolejne spotkanie przed własną publicznością, a po pokonaniu Norwida Częstochowa ich następnym rywalem będzie drugi z beniaminków – TSV Sanok. Podopieczni Krzysztofa Frączka nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa, choć mieli na to szansę w starciu z AGH Kraków. Mogli wygrać nawet 3:1, a skończyło się ich porażką w tie-breaku. Nie dali rady też graczom z Zawiercia, ale może do trzech razy sztuka? Na pewno kluczem do ich sukcesu będzie zatrzymanie świetnie dysponowanego w pierwszej kolejce Jakuba Buckiego. Ponadto z pewnością gospodarze zrobią wszystko, żeby utrzymać miano niepokonanego zespołu, więc można spodziewać się wielu emocji.

W trzeciej serii gier zmierzą się także Norwid Częstochowa i Victoria PWSZ Wałbrzych, czyli zespoły, które jeszcze nie zapisały zwycięstwa na swoim koncie. O pechu mogą mówić szczególnie podopieczni Przemysława Michalczyka, którzy rozegrali już dwa tie-breaki w tym sezonie, ale oba przegrali – najpierw w Nysie, a następnie w Spale. Tylko jedno oczko na koncie mają za to gracze beniaminka, którzy w pięciu setach ulegli Stali. Tym razem na pewno któraś z drużyn będzie mogła świętować sukces. Gra obu drużyn z tygodnia na tydzień powinna wyglądać coraz lepiej. – Każdy mecz to będzie dla nas zbieranie doświadczeń. Każdy zdobyty punkt, wygrany set będzie działał na plus – mówił niedawno na łamach naszej strony szkoleniowiec Norwida, Radosław Panas. A czy częstochowianie już teraz pokażą siatkarski pazur i odprawią z kwitkiem równie młodą drużynę z Wałbrzycha?

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved