Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trwa niemoc Krispolu

I liga M: Trwa niemoc Krispolu

fot. slepsksuwalki.pl

Siatkarzom APP Krispolu Września nie udało się przełamać złej passy. W ostatnim w 2016 roku meczu przegrali przed własną publicznością ze Ślepskiem Suwałki. Momentami zaprezentowali dobrą grę, ale to było za mało, żeby choćby seta urwać podopiecznym Dimitrija Skorego, którzy utrzymali fotel lidera zaplecza PlusLigi.

Od początku spotkania oba zespoły grały cios za cios. Popełniały mało błędów, ale wynik oscylował wokół remisu. Wiodącą postacią po stronie gospodarzy był Marcin Iglewski, zaś w szeregach przyjezdnych w ataku wyróżniał się David Michel. Dopiero szczelny blok sprawił, że podopieczni Dimitrija Skorego odskoczyli od rywali na dwa oczka. Na tym jednak nie zamierzali poprzestawać, a as serwisowy Daniela Szaniawskiego oraz skuteczna kontra Wojciecha Winnika spowodowały, że w środkowej fazie premierowej odsłony przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Ale wrześnianie nie zamierzali się poddawać. Najpierw przy zagrywce Witalija Szczytkowa, a następnie Mateusza Jasińskiego udało im się wrócić do gry. Jednak w końcówce zabrakło im czasu, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie zbicie ze środka Łukasza Rudzewicza przypieczętowało triumf gości w pierwszym secie (25:23).



Drugą odsłonę rozpoczął as serwisowy Szczytkowa, ale w kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb. Szybko jednak – dzięki skutecznemu blokowi – to suwalczanie wysforowali się na dwupunktowe prowadzenie. Wówczas wydawało się, że pójdą za ciosem, ale rozgrywający Krispolu ponownie poderwał go do walki. Co więcej – udane zagrania Bartosza Schmidta oraz Karola Szczygielskiego sprawiły, że z biegiem czasu to podopieczni Sławomira Gerymskiego zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Nie trwało to długo, a błędy Iglewskiego i Jasińskiego dały Ślepskowi nie tylko remis, ale też niewielką przewagę przed wkroczeniem w decydującą część drugiej partii. W kluczowych momentach gospodarzom brakowało trochę pomysłu na przełamanie przeciwników, zaś udana gra zarówno na siatce, jak i w polu serwisowym Karola Rawiaka poprowadziła suwalską ekipę do zwycięstwa (25:21).

Tylko przez krótki okres trzeciego seta walka toczyła się cios za cios. W dużej mierze dzięki Szaniawskiemu suwalczanie zaczęli uciekać przeciwnikom. Ci nie do końca mieli siatkarskie argumenty, by odrabiać straty. Na dodatek popełniali sporo błędów oraz nie potrafili zatrzymać w ataku Winnika. Swoje trzy grosze w ofensywie dokładał też Kamil Skrzypkowski, dzięki czemu zwiększała się różnica punktowa pomiędzy oboma zespołami. Siatkarze z Wielkopolski próbowali poderwać się do walki, ale stać było ich tylko na częściowe zniwelowanie strat. Po udanej kontrze Szczygielskiego przegrywali dwoma oczkami, ale w kolejnych akcjach zabrakło im siły ognia w ofensywie, w szczególności na skrzydłach. Pojedyncze udane zagrania Dobosza czy Jasińskiego to było zbyt mało, by Krispol mógł odmienić obraz swojej gry. Na dodatek nie znalazł recepty na powstrzymanie Rawiaka, który poprowadził gości do sukcesu, a zarazem do utrzymania pozycji lidera na koniec 2016 roku.

APP Krispol Września – Ślepsk Suwałki 0:3
(23:25, 21:25, 18:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved