Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Tie-break dla kielczan

I liga M: Tie-break dla kielczan

fot. 1liga.pls.pl

Podczas środowego meczu AZS Częstochowa podejmował KPS Kielce. Mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, obie drużyny nie ustrzegły się błędów. Ostatecznie to tie-break wyłonił zwycięzcę. W piątym secie KPS od początku kontrolował sytuację i wygrał cały mecz. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Kamila Kosibę.

Atak po bloku w aut Sławomira Buscha otworzył pojedynek w Częstochowie. Początkowo lepiej na siatce prezentowali się przyjezdni, dopiero po asie Mateusza Piotrowskiego gospodarze doprowadzili do wyrównania (7:7). W kolejnych akcjach trwała gra punkt za punkt, drużyny skuteczne akcje przeplatały z prostymi błędami (11:12). Dopiero przy zagrywkach Mateusza Rećko kielczanie ponownie odskoczyli, po bloku na Piotrowskim o czas poprosił trener Tanik (11:14). Częstochowianie starali się gonić wynik, jednak przez własne błędy utrudniali sobie zadanie. Gdy w siatkę zaserwował Wiktor Siewierski, drugi czas wykorzystał szkoleniowiec AZS-u (14:17). Kolejne zmiany w szeregach częstochowian na niewiele się zdały. Nie do zatrzymania był Busch, dobrze funkcjonował kielecki blok. Po drugiej stronie siatki pojedyncze akcje kończył Hubert Mańko (18:21). Końcówka toczyła się pod dyktando kielczan, którzy wygrali do 18.



Pierwsze dwie akcje należały do KPS-u, dopiero atak po bloku w aut Sławomira Stolca dał punkt AZS-owi. Od tej pory to gospodarze przejęli inicjatywę. Kielczanie mieli problem z przyjęciem zagrywki Czono Penczewa, mimo czasu dla trenera Grabdy seria AZS-u nie została przerwana (7:3). Dopiero przy zagrywkach Mateusza Rećko kielczanie odrobili część strat. Akademicy grali jednak bardzo pewnie, górowali na siatce, co pozwoliło im na nowo zbudować prowadzenie. W środkowej fazie seta obie drużyny psuły zagrywki. Podwójna zmiana w zespole KPS-u nie poprawiła ich postawy. Dystans pozostawał bardzo wyraźny (20:13). Kielczanie zupełnie nie funkcjonowali w przyjęciu. Atak przez środek Nedeljkovicia dał serię piłek setowych częstochowianom. Przy zagrywkach Buscha goście obronili kilka z nich, dlatego o czas poprosił trener Tanik. Autowe zagranie kieleckiego przyjmującego zamknęło partię.

As Mateusza Piotrowskiego otworzył kolejną partię. Mnożyły się jednak błędy po stronie przyjezdnych, ale as Jakuba Szymańskiego dał remis (7:7).  Po  kolejnych akcjach o czas poprosił Tanik. As serwisowy Maksymiliana Starca pozwolił KPS-owi powiększyć dystans. Dalsza część seta przyniosła wyrównaną, choć niepozbawioną niewymuszonych błędów grę. Kielczanom dodatkowo dopisywało szczęście. KPS celnie zagrywał, co utrudniało wyprowadzenie akcji AZS-owi. Pojedyncze ataki Mańko i Stolca na niewiele się zdały. W końcówce siatkarze trenera Grabdy prowadzili 23:21. Mocny atak z lewego skrzydła dał kolejne piłki setowe kielczanom. Efektowny podwójny blok KPS-u zamknął partię.

Z wysokiego C w czwartego seta weszli akademicy. Po czasie dla trenera Grabdy asa dołożył jeszcze Sławomir Stolc (5:1). Kielczanie mieli problemy w przyjęciu, przez co dystans powiększył się. Dobre wejście zaliczył Konrad Rykała (9:4). W kolejnych akcjach do głosu zaczęli  jednak dochodzić kielczanie. Po asie Adama Woźnicy o czas poprosił trener Tanik (11:10). Do walki kielczan starał się pobudzić Kamil Kosiba, KPS jednak wciąż musiał gonić wynik (13:15). Dopiero po podwójnym bloku przyjezdni zdołali doprowadzić do remisu, a atak Kosiby dał im prowadzenie (16:16, 18:17). Kolejne efektowne zagranie kieleckiego przyjmującego skłoniło trenera Tanika do wzięcia czasu (20:18). As Dawida Murka po chwili pozwolił częstochowianom doprowadzić do remisu (20:20). W końcówce nie brakowało zaciętych akcji, ale atak przez środek Maksymiliana Starca dał kielczanom piłkę meczową, jednak gospodarze po ataku Piotrowskiego wyrównali (24:24). Po długiej walce na przewagi ze zwycięstwa cieszyli się akademicy, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Atak po skosie Dawida Murka otworzył piąty set. Partia początkowo toczyła się punkt za punkt (5:5). Serią przy zagrywkach Kamila Kosiby popisali się kielczanie, a po czasie dla trenera Tanika i udanej kiwce gości nastąpiła zmiana stron (8:5). Częstochowianie przez własne błędy nie byli w stanie zniwelować strat. Po autowym ataku Mateusza Piotrowskiego ostatnią przerwę wykorzystał Sinan Tanik (7:11). Dotknięcie siatki przez częstochowskich blokujących dało ich rywalom serię piłek meczowych (9:14), a autowa zagrywka Nedeljkovicia zamknęła mecz.

MVP: Kamil Kosiba

Tauron AZS Częstochowa – KPS Kielce 2:3
(18:25, 25:19, 22:25, 29:27, 10:15)

Składy zespołów:
AZS: Penczew, Stolc, Nedeljković, Piotrowski, Murek, Siewierski, Bik (libero) oraz Macheta (libero), Rykała, Mańko i Walczak
KPS: Busch, Szymański, Rećko, Starzec, Woźnica, Adamski, Jaskuła (libero) oraz Godlewski, Karakuła, Pacholczak i Kosiba

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved