Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Spadkowicze znani, skład play-off wciąż niepewny

I liga M: Spadkowicze znani, skład play-off wciąż niepewny

Na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej Krispol I ligi poznaliśmy spadkowiczów. SPS Chrobry Głogów stracił już nawet matematyczne szanse na utrzymanie i razem z SMS-em Spała opuści po sezonie zaplecze PlusLigi. Niepewny jest jeszcze skład ósemki – wciąż szansę na play-off mimo porażki zachował MCKiS Jaworzno.

Lechia Tomaszów Maz. – SPS Chrobry Głogów

Kolejkę rozpoczęło starcie w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie Lechia podejmowała SPS Chrobrego Głogów. Głogowianie mimo starań nie zdołali powtórzyć wyniku z pierwszej części sezonu. W meczu nie brakowało błędów. Tylko w jednej odsłonie podopieczni trenera Walencieja zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W szeregach gospodarzy wyróżniał się Paweł Stabrawa. Atakujący zdobył 22 punkty (niemal 61% skuteczności w ataku) i został MVP pojedynku. Po drugiej stronie siatki gra opierała się na Bartoszu Janeczku, który zdobył 20 punktów, atakując z 51% skutecznością. Dzięki zwycięstwu za trzy punkty lechici awansowali na 6 miejsce i są już pewni gry w fazie play-off.

BBTS Bielsko-Biała – MCKiS Jaworzno

W czwartek BBTS Bielsko-Biała podejmował MCKiS Jaworzno. W tym pojedynku nie brakowało błędów a dodatkowo kontuzji doznał Tomasz Piotrowski. Mimo tego BBTS dopisał do swojego konta trzy punkty i pozostał na drugim miejscu w tabeli. Dobrą zmianę dał Mateusz Frąc, który rozpoczął swój udział w meczu w trakcie drugiego seta a zdobył 11 punktów. Nagrodę MVP otrzymał Sergiej Kapelus. W MCKiS-ie tylko Kamil Dębski miał dwucyfrowy dorobek (11). Chociaż jaworznianie ulegli rywalom 0:3, nie stracili szansy na awans do fazy play-off. – Gratulacje dla drużyny z Bielska-Białej, zagrali dużo lepiej od nas, pokazali dojrzalszą siatkówkę. My trochę obniżyliśmy loty, momentami ta gra wyglądała nawet nieźle, ale popełniliśmy chyba 25 błędów własnych, trudno przy tylu pomyłkach wygrać z jakąkolwiek drużyną, a co dopiero tak doświadczonym rywalem, jakim jest zespół z Bielska-Białej – przyznał Mariusz Magnuszewski.

SMS PZPS Spala – KPS Siedlce



Serię sobotnich pojedynków rozpoczął mecz w Spale, w którym SMS PZPS podejmował KPS Siedlce. Po ostatnich słabszych meczach podopieczni trenera Skrobota obudzili się i postawili walecznym siedlczanom. Ostatecznie jednak KPS wywiózł ze Spały komplet punktów. Aby jednak tego dokonać musiał walczyć ponad dwie godziny, dwa sety zespół prowadzony przez trenera Grabdę rozstrzygnął na swoją korzyść dopiero po długiej walce na przewagi. SMS zagrał zmienionym składem, w którym pierwsze skrzypce grał Dawid Dulski (24 punkty, 35% skuteczności). Po drugiej stronie siatki najwięcej oczek – 15 zdobył Michał Wójcik. MVP pojedynku wybrano jednak środkowego Aleksandra Maziarza, który zapisał na swoim koncie 10 oczek (2 asy, 2 bloki i 6 punktowych ataków przy 75% skuteczności). Dzięki temu zwycięstwu siedlczanie zapewnili sobie utrzymanie na zapleczu PlusLigi.

Exact Systems Norwid Częstochowa – KFC Gwardia Wrocław

Exact Systems Norwid Częstochowa miał szansę przedłużyć rywalizację z KFC Gwardią Wrocław. Gospodarze w trzecim secie prowadzili już 23:17, ale w końcówce bardzo dobrze zaprezentował się Krzysztof Gibek, który poprowadził wrocławian do zwycięstwa 27: a w całym meczu 3:0. Przyjmujący otrzymał nagrodę dla najlepszego gracza tego pojedynku. Częstochowianom w sobotę nie funkcjonowała ich najmocniejsza broń – zagrywka. Gospodarze w tym elemencie punktowali tylko raz przy 16 błędach, zaś goście mieli 8 asów i tylko 12 pomyłek. Postawa w polu zagrywki miała przełożenie również na grę na siatce, w której również górowali goście. Dla wrocławian najczęściej punktował Gibek (17), dla gospodarzy zaś po 10 punktów zdobyli Kamil Kosiba i Łukasz Usowicz. Gwardia wygraną w ostatnim meczu wyjazdowym w fazie zasadniczej zapewniła sobie udział w fazie play-off.

APP Krispol Września – AZS AGH Kraków

Dopiero tie-break rozstrzygnął o zwycięstwie we Wrześni, gdzie APP Krispol podejmował AZS AGH Kraków. Wrześnianie mieli szansę na zdobycie kompletu punktów, ale nie wykorzystali jej. W tie-breaku również nie brakowało walki, jednak ostatnie zdanie należało do gospodarzy. Nagroda MVP powędrowała do Filipa Frankowskiego, który rozegrał pierwszy bardzo dobry mecz po wyleczeniu urazu. Przyjmujący wszedł w trakcie pierwszego seta i zdobył aż 19 punktów (niemal 67% skuteczności). 17 punktów do dorobku drużyny dołożył zaś Mateusz Linda. Gra krakowian opierała się na trio Patryk Łaba (21)/Maciej Naliwajko (20)/Daniel Gąsior (18).

Stal Nysa – Mickiewicz Kluczbork

Niespodzianki nie było w debrach Opolszczyzny, gdzie Stal Nysa bez straty seta pokonała Mickiewicza Kluczbork. Trener Stelmach nie zdecydował się tym razem wprowadzić zmienników. Kluczborczanie starali się walczyć, ale w żadnej partii nie udało im się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Po 11 punktów dla gospodarzy zdobyli Moustapha M’Baye (67% skuteczności w ataku, 2 asy, 3 bloki) i Łukasz Łapszyński (50% skuteczności, 2 asy). Przyjmujący został wybrany MVP meczu. Najczęściej dla Mickiewicza punktowali natomiast Łukasz Owczarz (11) i Artur Pasiński (10). – Nie był to najlepszy mecz pod względem widowiska, było trochę błędów, ale zważając na to, że jesteśmy w ciężkim okresie, przygotowujemy się do play-off, myślę, że nasza dyspozycja będzie jeszcze lepsza – skomentował na łamach mediów klubowych Bartosz Bućko.

LUK Politechnika Lublin – ZAKSA Strzelce Opolskie

Na zakończenie 24. kolejki ostatni mecz fazy zasadniczej we własnej hali rozegrała LUK Politechnika Lublin. Gospodarze nie najlepiej weszli w mecz. Początkowo to ZAKSA Strzelce Opolskie dyktowała warunki na boisku a lublinianie punktowali głównie po błędach rywali. Sytuacja zmieniła się dopiero w końcówce tej odsłony, gdzie więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. W dwóch kolejnych odsłonach podopieczni trenera Kołodziejczyka poszli za ciosem a partie toczyły się pod ich dyktando. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Paweł Rusin (11, 57% skuteczności), jednak MVP wybrano Radosława Sternę. Środkowy zagrał 2 asy, czterokrotnie zablokował atak rywali a sam skończył 1 atak (z 2). W szeregach ZAKSY najwięcej punktów – 9 zdobył Adam Smolarczyk (niespełna 39% skuteczności). Mimo zdobycia kompletu oczek lublinianie pozostają na trzeciej lokacie. ZAKSA zaś wciąż jest na 10. miejscu.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi mężczyzn

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved