Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Siatkarski rollercoaster dla Norwida

I liga M: Siatkarski rollercoaster dla Norwida

fot. Norwid Częstochowa

W pierwszej lidze mężczyzn półmetek za nami. W tym czasie dochodziło do wielu niespodzianek. Gdy jednak dochodzi do spotkań częstochowskiego Norwida na własnym parkiecie, to w tym sezonie możemy być niemalże pewni ciekawych spotkań, ze szczęśliwym zakończeniem dla gospodarzy. Dzięki temu zwycięstwu częstochowianie awansowali na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli goście z Wrześni, którzy szybko popisali się dwoma blokami. Piotr Lipiński szczęśliwie dołożył asa serwisowego i Krispol prowadził trzema punktami (3:0). Norwid szybko wyrównał po dobrych zagrywkach Pawła Stabrawy (5:5). Gospodarze ciągle byli blisko rywala, ale wciąż to podopieczni Mariana Kardasa byli minimalnie z przodu (12:9). Częstochowianie wyrównali dzięki serii skutecznych serwisów Łukasza Łapszyńskiego (12:12), ale po chwili to znów Krispol przełamał pierwszą akcję gospodarzy i o czas poprosił Radosław Panas (13:15). Po przerwie Norwid znów odrobił straty (18:18). Bardzo dobry fragment gry Damiana Wierzbickiego pozwolił ekipie z Wrześni znów zbudować minimalną zaliczkę w decydującej fazie seta (23:21). Jak się okazało i tym razem Norwid potrafił wrócić do gry i pierwsza partia rozstrzygała się po grze na przewagi (25:25). Ostatecznie to goście zwyciężyli po autowym ataku Krzysztofa Modzelewskiego (30:28).



Druga odsłona meczu zaczęła się od wyrównanej gry (3:3). W tym secie zmagania toczyły się dość spokojnie (7:7) aż do momentu,  gdy gospodarze zaczęli kwestionować decyzje sędziego. Przy linii bocznej szalał trener Panas, a żółtą kartkę otrzymał Kamil Dembiec (8:9). Ta sytuacja podrażniła gospodarzy, którzy od bardzo szybko odpowiedzieli serią punktów (13:11). Tym razem to Krispol odrobił straty, a dużą w tym rolę miał Mateusz Jóźwik, który kończył ważne piłki (16:16). W tym secie to Norwid kontrolował przebieg wydarzeń i dzięki świetnej grze Stabrawy wyszedł na najwyższe prowadzenie w tym meczu (22:19). Krispol w końcówce zbliżył się do gospodarzy, ale przy stanie 24:23, znów mocnym atakiem popisał się atakujący Norwida (25:23).

Częstochowianie napędzeni zwycięstwem w drugim secie szybko wyszli na prowadzenie dzięki dobrej grze blokiem (6:3). Chwilę później o przerwę poprosił trener Kardas, po tym jak wrzucony w siatkę Filip Frankowski został zablokowany (6:10). Goście z Wrześni bardzo szybko zniwelowali straty. Znacząco pomogły im w tym nieporozumienia między Wiktorem Rajsnerem a Bartoszem Zrajkowskim (11:11). Oba zespoły w tym spotkaniu bardzo falowały i znów się to potwierdzało. Po słabszym fragmencie gry Norwid znów wyszedł na trzypunktowe prowadzenie po błędach technicznych Frankowskiego (16:13). Tradycyjnie już w meczu tym razem goście ruszyli z serią punktów. Konsekwentna gra w bloku i obronie pozwoliła im objąć najwyższe prowadzenie w tym secie (20:17). Jednak tym razem znowu taka przewaga na nic się zdała. Gospodarze po przerwie na żądanie ruszyli do walki. Odrobili straty z nawiązką (22:21) i ostatecznie to oni wygrali trzeciego seta. Znów po siatkarskim rollercoasterze (25:22).

Czwarta partia zaczęła się od kliku błędów w polu zagrywki, przez co na tablicy wyników widniał remis (4:4). Bardzo dobrą zmianę w tym meczu dał Adrian Kraś, który wszedł w trzecim secie po serii niedokładnych zagrań Zrajkowskiego. Tym razem poza dokładnym rozegraniem dodał trudne zagrywki i obrony, które pozwoliły wyprowadzać kontry (9:5). Zespół z Wrześni zniwelował część strat, ale ciągle to Norwid utrzymywał prowadzenie (11:9). Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja przy stanie 13:10, gdy z przechodzącą piłkę skutecznie zablokował Kraś, ale sędziowie odgwizdali dotknięcie siatki. To rozwścieczyło gospodarzy, którzy całą drużyną ruszyli do arbitrów, którzy ostatecznie powtórzyli tę akcję. Norwid jednak nie pozwolił się wybić z rytmu tymi spięciami. Bardzo dobry mecz rozgrywał  Łukasz Łapszyński. Po jednej z jego zagrywek z przyjęciem nie poradził sobie Filip Troczyński, który nieczysto odbił piłkę (19:14). W końcówce gra gości totalnie się rozsypała i gospodarze dzięki bardzo dobrej grze w polu zagrywki byli coraz bliżej zwycięstwa w tym meczu (23:16). Do końca meczu sytuacja się nie zmieniła i Norwid zgarnął trzy punkty (25:17).

Exact Systems Norwid Częstochowa – APP Krispol Września 3:1
(28:30, 25:23, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:
Norwid: Zrajkowski, Łapszyński, Schamlewski, Modzelewski, Rajsner, Stabrawa, Dembiec (libero) oraz Kogut i Kraś
Krispol: Lipiński, Wierzbicki, Frankowski, Jóźwik, Zawalski, Narowski, Kuś (libero), oraz Berwald, Kaźmierczak, Troczyński i Lorenc

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved