Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Rozgrywki nabierają tempa

I liga M: Rozgrywki nabierają tempa

Jeszcze nie opadły emocje po środowej kolejce, a przed I-ligowcami już kolejne mecze. O miano niepokonanych powalczą Krispol i Lechia, za to o pierwszą wygraną zagrają AGH i Mickiewicz. Ciekawie powinno być w Siedlcach, Wrocławiu i Bielsku-Białej. A czy tym razem będą jakieś niespodzianki?  

Tym razem lider z Wrześni uda się do Jaworzna, by tam podtrzymać zwycięską passę. Bez wątpienia będzie faworytem w starciu z beniaminkiem, ale musi zachować czujność, gdyż podopieczni Mariusza Łozińskiego o wiele lepiej prezentują się u siebie niż na wyjazdach. Ograli już AZS Częstochowa, co świadczy o tym, że nie zamierzają być chłopcami do bicia. Zapewne w weekend też będą chcieli pokusić się o kolejną niespodziankę, ale większe doświadczenie będzie po stronie ekipy z Wielkopolski, która nie straciła jeszcze żadnego punktu w lidze. – Myślimy tylko o najbliższym rywalu i tylko na nim skupiamy uwagę. Małymi kroczkami chcemy piąć się w górę – zaznaczył libero wrzesińskiego zespołu, Tomasz Kuś. 



Podtrzymać dobrą passę chce Lechia Tomaszów Mazowiecki, która jak na razie straciła tylko punkt w rozgrywkach. Tym razem wicemistrzowie I ligi pojechali do Kielc, by tam walczyć o kolejne punkty. Będą faworytami, ale KPS pokazał, że powoli odnajduje się na tym szczeblu rozgrywkowym. Ostatnio pokonał w Częstochowie AZS, a u siebie zapewne będzie chciał pójść za ciosem, by piąć się w górę tabeli. Tomaszowian czeka zatem trudny bój, ale liczą na czwarte zwycięstwo. – Jedziemy po pełną pulę. Mamy w zespole doświadczonych zawodników, prezentując dobrą siatkówkę, możemy wygrać wszędzie. Natomiast musimy pamiętać, że na wyjazdach gra się trudno – ocenił na łamach siatkarskaligatv.pl przyjmujący Lechii, Kamil Gutkowski.  

O pierwszą wygraną na wyjeździe powalczy Stal AZS PWSZ Nysa, która o ligowe punkty zagra w Sulęcinie z miejscową Olimpią. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha ostatnio rozgromili KPS Siedlce, ale chcą podtrzymać dobrą passę. – Trzeba się zregenerować i odpocząć. Takie natężenie meczów to dla nas żadna nowość. Wszyscy jesteśmy do tego przyzwyczajeni – zaznaczył na łamach nto.pl Kamil Długosz, przyjmujący ekipy z Opolszczyzny, która będzie faworytem spotkania, ale Olimpia na pewno tanio skóry nie sprzeda, tym bardziej, że będzie podbudowana wygraną w Krakowie. Nie ma tak ambitnych planów w tym sezonie jak Stal, co nie oznacza, że nie może sprawić jakiejś niespodzianki.

Ważny pojedynek dla układu dolnej części tabeli odbędzie się w Kluczborku, gdzie miejscowy Mickiewicz zmierzy się z AGH Kraków. Obie drużyny nie zaznały jeszcze smaku zwycięstwa w tym sezonie. W nieco lepszej sytuacji jest beniaminek, który ma na koncie dwa oczka za dwa rozegrane tie-breaki. Pod większą presją są podopieczni Andrzeja Kubackiego, którzy jako jedyni nie zdobyli jeszcze żadnego punktu. Obie ekipy muszą zacząć wygrywać, aby już na początku rozgrywek nie zostać w tyle. Wydaje się, że większe szanse na sukces mają gospodarze, których atutem będzie własna hala oraz większa liczba doświadczonych zawodników, ale czy będą potrafili to wykorzystać? AGH na pewno tanio skóry nie sprzeda.

Ważny pojedynek czeka KPS Siedlce, który u siebie zmierzy się ze Ślepskiem Suwałki. Podopieczni Witolda Chwastyniaka słabo spisują się na wyjazdach, gdzie nie ugrali jeszcze seta, ale u siebie odnieśli już jedno zwycięstwo, dlatego nie można ich skreślać w starciu ze Ślepskiem. Ma on w składzie więcej doświadczonych zawodników, osiąga też lepsze wyniki na starcie rozgrywek. Będzie więc faworytem, ale nikt za darmo mu punktów nie da. – Liga jest bardzo wyrównana. Ciężko przewidzieć, jakie będą wyniki spotkania. Ale jeśli zagramy tak jak z Norwidem, to powalczymy o zwycięstwo z każdym przeciwnikiem – podkreślił na łamach siatkarskaligatv.pl atakujący zespołu znad Czarnej Hańczy, Patryk Szwaradzki.

Do ciekawego meczu może dojść we Wrocławiu, gdzie miejscowa Gwardia podejmie Exact Systems Norwida Częstochowa. Obecnie w lepszej sytuacji są podopieczni Piotra Lebiody, którzy jednak jak na razie wygrywali tylko na wyjazdach. Z kolei drużyna prowadzona przez Radosława Panasa ma na koncie zwycięstwo odniesione u siebie. Obie też przegrały ze Ślepskiem Suwałki. Punkty bardziej potrzebne są częstochowianom, którzy mają wyższe aspiracje w tym sezonie, ale nie będzie im o nie łatwo w specyficznej wrocławskiej hali. – Z niecierpliwością czekamy na sobotę. Chcemy przełamać się we własnej hali i znowu zagrać przy wspaniałych kibicach – podkreślił na łamach mediów klubowych przyjmujący beniaminka, Maciej Naliwajko.  

Kolejny mecz we własnej hali rozegra BBTS Bielsko-Biała, który tym razem zmierzy się z Tauronem AZS-em Częstochowa. Dojdzie zatem do konfrontacji dwóch ekip, które w przeszłości grały w PlusLidze. Obecnie w lepszej sytuacji są podopieczni Pawła Gradowskiego, którzy mają na koncie tylko jedną porażkę. Za to mistrz I ligi z poprzedniego sezonu spisuje się bardzo przeciętnie. Rozgrywa sporo tie-breaków, co oznacza, że jego forma nie jest do końca ustabilizowana. Na dodatek wygrał dotychczas tylko jeden mecz, więc punkty są mu bardzo potrzebne. Wydaje się jednak, że szanse obu zespołów są wyrównane, a o wygranej może zadecydować lepsza dyspozycja dnia jednego z zespołów. – Czekać nas będzie trudne spotkanie, ale nie pozostaje nam nic innego jak wyjść na boisko i pokazać swoją najlepszą siatkówkę – skomentował na łamach serwisu 1liga.pls.pl Dawid Murek, zawodnik AZS-u.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved