Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Dwa punkty zostały w Wałbrzychu

I liga M: Dwa punkty zostały w Wałbrzychu

Siatkarze APP Krispolu Września nie poszli za ciosem i nie odnieśli drugiego zwycięstwa z rzędu. Po dwóch setach wydawało się nawet, że z Wałbrzycha wyjadą bez żadnego punktu, bo miejscowa Victoria PWSZ prowadziła 2:0, ale w dwóch kolejnych setach nie potrafiła przypieczętować wygranej. Sztuka ta udała się jej dopiero w tie-breaku. Dwa oczka zostały więc na Dolnym Śląsku, ale gospodarze nie poprawili swojej pozycji w tabeli.

Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, którzy po zbiciu Patryka Napiórkowskiego odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Wówczas o czas poprosił Sławomir Gerymski, ale na niewiele się on zdał, bowiem błędy w ataku popełniali skrzydłowi Krispolu, a po asie serwisowym Kamila Durskiego różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła do sześciu punktów. W kolejnych minutach wałbrzyszanie kontrolowali boiskowe wydarzenia, choć gości do walki próbował poderwać Damian Dobosz. Popisali się oni też jednym szczelnym blokiem, ale gospodarze odpowiedzieli asem serwisowym, przez co goście nadal byli w znacznie trudniejszej sytuacji. Po błędzie Mateusza Frąca przewaga Victorii zmalała do trzech oczek, ale kolejne błędy wielkopolskiej ekipy przybliżały do sukcesu podopiecznych trenera Przemysława Michalczyka. W końcówce do walki zerwał się jeszcze Krispol, który przy zagrywce Mateusza Jasińskiego zbliżył się do rywali, ale zbicie Napiórkowskiego przypieczętowało wygraną gospodarzy (25:23).



W drugiego seta lepiej weszli wrześnianie, którzy wykorzystali błędy rywali, a sami skutecznie prezentowali się w bloku, dzięki czemu uciekli rywalom na trzy oczka. Wówczas o czas poprosił Przemysław Michalczyk, a po nim jego podopieczni zerwali się do walki. Po zbiciu Mikołaja Szewczyka doprowadzili do remisu. Z biegiem czasu szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę dolnośląskiego zespołu. Krispol zaczął popełniać błędy, a po ataku Napiórkowskiego tracił już cztery oczka do przeciwników. W kolejnych minutach przyjezdni mieli problemy w ataku, przez co nie byli w stanie wrócić do gry. Dopiero po kiwce Sebastiana Matuli goście zbliżyli się do Victorii PWSZ Wałbrzych na dwa oczka. Nadzieję na odwrócenie losów tej części spotkania dał im jeszcze Krzysztof Zapłacki, ale kluczowy okazał się as serwisowy Sebastiana Zielińskiego, który praktycznie przechylił szalę zwycięstwa na stronę wałbrzyszan. Ostatecznie kropkę nad i postawił Napiórkowski (25:21).

Od początku trzeciej odsłony do ataku ruszyli goście, którzy po punktowej zagrywce Bartosza Schmidta i błędzie w ataku gospodarzy zyskali trzypunktowe prowadzenie. Na dodatek w szeregach Victorii zaczęły pojawiać się nieporozumienia, a przez to rósł dystans pomiędzy oboma zespołami. W kolejnych minutach trwała niemoc wałbrzyszan, a zbicia Jasińskiego nakręcały grę Krispolu. Ten sam zawodnik dołożył punktowe zagrywki, a gospodarze mieli niewiele do powiedzenia. Na nic zdały się też zmiany dokonane przez trenera Michalczyka, bowiem Krispol prowadził 16:8. Z dolnośląskiej ekipy wyraźnie uszło powietrze, nie miała ona siatkarskich argumentów, by w trzecim secie zbliżyć się do rywali. Nie potrafiła zatrzymać Jasińskiego, a swoje trzy grosze do wyniku dorzucił też Robert Brzóstowicz. Przy zagrywce Matuli goście zakończyli nierówną walkę w trzeciej partii (25:14).

W czwartym secie goście próbowali pójść za ciosem, lecz udało im się odskoczyć od gospodarzy tylko na dwa oczka, a po bloku Mariusza Schamlewskiego wałbrzyszanie szybko wrócili do gry. Walka cios za cios nie trwała jednak długo, ponieważ Victoria zaczęła mieć problemy zarówno w przyjęciu, jak i w ataku, a po serii bloków Krispol ponownie uciekł, tym razem na cztery oczka. Na tym jednak nie zamierzali poprzestawać, a zadanie ułatwiali im wałbrzyszanie, którzy zgubili gdzieś stabilność prezentowaną w dwóch pierwszych partiach. Na dodatek asa dołożył Jasiński, a swoje w ataku robił też Łukasz Karpiewski, dzięki czemu przyjezdni kontrolowali boiskowe wydarzenia. Pojedyncze udane zagrania Napiórkowskiego to było zbyt mało, żeby poderwać Victorię do walki. Kolejne jej błędy przybliżały obie drużyny do tie-breaka. Ostatecznie po zbiciu Brzóstowicza Krispol doprowadził do piątej partii (25:17).

Decydująca odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Dobrze spisywali się atakujący obu zespołów, ale po błędzie Jasińskiego przy zmianie stron w minimalnie lepszej sytuacji byli podopieczni trenera Michalczyka. Chwilę później dołożyli oni szczelny blok, a w coraz trudniejszej sytuacji zaczęli znajdować się wrześnianie. Na dodatek przytrafiły im się dwa proste błędy, które przybliżały do sukcesu Victorię. W końcówce błąd w przyjęciu przytrafił się Zapłackiemu, a gospodarze ostatecznie wygrali 15:9.

Victoria PWSZ Wałbrzych – APP Krispol Września 3:2
(25:23, 25:21, 14:25, 17:25, 15:9)

Zobacz również: 
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved