Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trzy punkty Warty w meczu z sanockim beniaminkiem

I liga M: Trzy punkty Warty w meczu z sanockim beniaminkiem

Podopieczni Dominika Kwapisiewicza pokonali ekipę TSV Sanok w trzysetowym pojedynku i zapisali na swoim koncie trzy punkty. Pomimo porażki z wyżej notowanym rywalem sanoczanie, będący beniaminkiem zaplecza PlusLigi, nie muszą się wstydzić swojej postawy.

Inauguracyjny mecz w I lidze w sezonie 2016/2017 na początku pierwszej partii toczył się pod dyktando beniaminka z Sanoka. Po zagrywkach Patryka Łaby było 8:5 dla sanoczan i wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Dominik Kwapisiewicz. Zawiercianie wzmocnili swoją zagrywkę, szczególnie w tym elemencie mógł podobać się Kaczorowski i po serii jego udanych zagrań było 13:11 dla gospodarzy. Był to moment zwrotny w tym secie, zagubieni sanoczanie popełnili wiele błędów własnych w ataku i przyjęciu i po tym jak Żuk skutecznie zbił, TSV przegrywał 15:18. Swoich kolegów do walki próbował poderwać Rusin, lecz nie znalazł wśród nich wsparcia, a w pojedynkę sam niewiele mógł zrobić. Zawiercianie przez cały czas kontrolowali sytuację na boisku i utrzymali bezpieczny dystans punktowy. Końcówka seta należała do miejscowych siatkarzy, którzy zapisali tego seta na swoje konto po ataku Żuka.



W drugiej partii spotkania po raz kolejny dał o sobie znać Kaczorowski i po serii jego zagrywek było 6:1 dla Warty. Trener Frączek rotował składem, brał przerwy na żądanie, ale posunięcia te na niewiele się zdały. Sanoccy siatkarze mieli problem z przyjęciem, a na domiar tego popełnili wiele błędów własnych, ponadto sanoczanie nie potrafili wykorzystać kontrataków. Pomimo niekorzystnego rezultatu przyjezdni zerwali się do ataków i po zbiciu Wierzbickiego przegrywali 7:9. Gospodarze dobrze zagrali w obronie oraz polu zagrywki i po tym jak skutecznie zaatakował Macionczyk, prowadzili 17:12. Ta przewaga nieco uśpiła zawierciańską drużynę, sanoccy zmiennicy rozegrali się na dobre i doprowadzili do remisu 22:22. Ostatnie słowo w tym secie należało do miejscowej drużyny, która wygrała 25:22 i prowadziła w meczu 2:0.

Trzeci set okazał się być ostatnim w tym meczu. Gospodarze po serii mocnych zagrywek Żuka prowadzili 4:0 i o czas poprosił trener TSV, Krzysztof Frączek. Jego podopieczni częściowo odrobili straty i po ataku Kusiora ze środka tracili dwa punkty do Warty (4:6). Lepiej na boisku prezentowali się gospodarze, którzy za sprawą Gutkowskiego i Żuka mieli trzypunktową przewagę (11:8). Sanoczanie jeszcze raz zerwali się do ataków i po tym jak ze skrzydła zapunktował Frankowski, remisowali 14:14, przyjezdni pomimo tego nie wykorzystali kontrataków i po błędach własnych w ataku przegrywali 15:18. Kolejna seria błędów przez zespół beniaminka sprawiła, że na tablicy wyników widniał rezultat 22:17. Ekipa z Podkarpacia za sprawą Rusina zdołała zniwelować straty do dwóch punktów (20:22), lecz szybko zareagował trener Kwapisiewicz. Był to dobry ruch zawierciańskiego szkoleniowca, bowiem jego podopieczni bardzo dobrze spisali się w ataku i po jednym z nich Swodczyk zakończył zmagania w tym meczu.

Warta Zawiercie – TSV Sanok 3:0
(25:22, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
Warta: Macionczyk, Swodczyk, Żuk, Gutkowski, Warda, Kaczorowski, Ogórek (libero) oraz Sobolewski i Lewandowski
TSV: Rusin, Łaba, Oroń, Kusior, Jurkojć, Gąsior, Dembiec (libero) oraz Frankowski, Wierzbicki, Gnatek, Zmarz i Głód (libero)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved