Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kto przybliży się do utrzymania, a kto do walki w play-out?

I liga M: Kto przybliży się do utrzymania, a kto do walki w play-out?

Przed nami 22. kolejka zmagań w I lidze mężczyzn. Na pierwszy plan wysuwa się starcie w Nysie, gdzie Stal zagra z Lechią, ale na innych parkietach też nie powinno zabraknąć emocji. Ważne mecze dla układu tabeli odbędą się w Siedlcach, Sulęcinie oraz Kluczborku. Czy faworyci polegną również w nadchodzący weekend?

W 22. kolejce na pierwszy plan wysuwa się spotkanie na szczycie, w którym Stal AZS PWSZ Nysa podejmie Lechię Tomaszów Mazowiecki. Obie drużyny mają spore aspiracje w tym sezonie. Na razie liderem są podopieczni Bartłomieja Rebzdy, którzy mają aż osiem oczek przewagi nad akademikami z Nysy. Jednak zarówno w pierwszej części sezonu zasadniczego, jak i w Pucharze Polski w bezpośrednim pojedynku obu tych ekip górą byli podopieczni Krzysztofa Stelmacha. Jednak to im są bardziej potrzebne punkty, bo ostatnio niespodziewanie przegrali w Kluczborku i Kielcach. Liczą, że uda im się podtrzymać dobrą passę w konfrontacji z wicemistrzem I ligi. – Lechia to bardzo dobry przeciwnik. Będziemy musieli zaprezentować się z jak najlepszej strony, żeby odnieść zwycięstwo za trzy punkty. Myślę jednak, że podejdziemy do tego spotkania na spokojnie, bo już kilka meczów w tym sezonie zagraliśmy z tomaszowianami i wszystkie udało nam się wygrać – podkreślił na łamach serwisu 1liga.pls.pl Łukasz Owczarz, atakujący ekipy z Opolszczyzny.



W trudnej sytuacji są siatkarze Tauronu AZS Częstochowa, którzy od dłuższego czasu zamykają ligową tabelę, a kolejne porażki nie pozwalają odbić im się od dna. Borykają się nie tylko z brakami kadrowymi, ale też problemami z halą. Obecnie wiele wskazuje na to, że o utrzymanie na zapleczu PlusLigi będą musieli rywalizować w fazie play-out. – Matematyczne szanse na zmianę lokaty jeszcze mamy, ale w głowie musimy być gotowi na play-out. Sami doprowadziliśmy do takiej sytuacji, więc jest ciężko – ocenił na antenie Radia Fon Krzysztof Bieńkowski, rozgrywający częstochowskiej drużyny. Jednak do końca rundy zasadniczej chce ona jeszcze walczyć o zwycięstwa. W najbliższy weekend podejmie u siebie Ślepska Suwałki. W pierwszej rundzie lepsi okazali się podopieczni Mateusza Mielnika. Teraz też są stawiani w roli faworyta, ale ostatnio grają w kratkę. Nie mogą ustabilizować formy, co może być płomyczkiem nadziei dla drużyny prowadzonej przez Piotra Łukę, że uda jej się osiągnąć korzystny wynik, a wszystko i tak zweryfikuje boisko.

Ciekawy mecz zapowiada się w Kluczborku, gdzie Mickiewicz zmierzy się z Gwardią Wrocław. W lepszej sytuacji są podopieczni Piotra Lebiody, którzy obecnie zajmują siódmą lokatę z dużą przewagą nad kolejnymi zespołami. U siebie rozbili beniaminka, ale ten z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej. Ostatnio pokonał między innymi Stal i KPS, co oznacza, że również dolnośląskiej ekipie może wyżej zawiesić poprzeczkę. Ona ostatnio męczyła się w Sulęcinie, dopiero w tie-breeaku ogrywając Olimpię. Kluczborczanie zapowiadają, że w najbliższy weekend również czeka ją trudna przeprawa. – To będzie długi mecz, pełen walki i zaangażowania. Na pewno postaramy się rewanżować Gwardii i wynagrodzić kibicom poprzednią domową porażkę z Norwidem – zadeklarował Maciej Kowalonek, przyjmujący Mickiewicza.

Sprawić niespodziankę przed własną publicznością spróbuje AGH AZS Kraków, która zmierzy się z APP Krispolem Września. Wydaje się, że faworyt tego pojedynku jest tylko jeden. Są nim podopieczni Mariana Kardasa, którzy szybko pozbierali się po porażce z liderem. Odrabiając zaległości, pokonali BBTS, dzięki czemu wrócili na drugie miejsce w tabeli. U siebie bez większych problemów pokonali ekipę z Małopolski, ale na wyjeździe może być im trudniej o wygraną. Gospodarze ostatnio zdobyli ważne punkty w starciu z akademikami z Częstochowy, ale wciąż nie mogą być pewni bezpiecznego utrzymania, więc jakakolwiek zdobycz w starciu z zespołem z czołówki będzie dla nich na wagę złota. – Wrześnianie na pewno będą chcieli zagrać z nami jak najlepiej i nie zignorują nas mimo dużej przewagi nad nami w tabeli. Lecz my już kilka razy pokazaliśmy, że potrafimy u siebie wygrywać z dobrymi drużynami. Liczę, że udowodnimy to i tym razem – zaznaczył Łukasz Rajchelt, rozgrywający AGH.

Przed własną publicznością o kolejne punkty zagra BBTS Bielsko-Biała, który tym razem podejmie Exact Systems Norwida Częstochowa. Podopieczni Pawła Gradowskiego ostatnio grają trochę w kratkę, udane mecze przeplatając słabszymi. W środę ulegli na wyjeździe Krispolowi, a w pierwszej rundzie słabsi okazali się też od częstochowian. Obecnie plasują się na szóstej pozycji, ale mają aż osiem oczek straty do najbliższego przeciwnika. Norwid w ostatnich tygodniach prezentuje dobrą formę, wygrywając większość meczów, co zaowocowało awansem na trzecie miejsce w tabeli. Chce w Bielsku-Białej podtrzymać dobrą passę, ale docenia klasę przeciwnika. – Nie chcemy pompować balonika. Gramy z meczu na mecz. Ale chłopaki sami twierdzą, że im lepsze miejsce po fazie zasadniczej, tym teoretycznie łatwiej będzie grało się w play-off. Chcemy po prostu wygrywać – podkreślił szkoleniowiec częstochowskiego zespołu, Radosław Panas.

Ważny mecz dla układu dolnej części tabeli odbędzie się w Siedlcach, gdzie KPS podejmie Buskowiankę Kielce. Obecnie w lepszej sytuacji są podopieczni Witolda Chwastyniaka, bo zajmują dziewiąte miejsce gwarantujące utrzymanie w I lidze, ale oni liczyli na znacznie więcej. Z kolei świętokrzyska ekipa ma do nich trzy oczka straty i obecnie jest na pozycji zagrożonej walką o utrzymanie w I lidze. W pierwszej rundzie oba zespoły podzieliły się punktami, więc niewykluczone, że podobnie będzie i tym razem. Zresztą obie drużyny w ostatnich tygodniach grają w kratkę. Dobre mecze przeplatają słabszymi, co oznacza, że trudno wytypować faworyta. Nie ulega jednak wątpliwości, że siedlczanie będą chcieli zrehabilitować się za porażkę z Mickiewiczem, a kielczanie – za słaby mecz w Suwałkach. Można więc spodziewać się ciekawego widowiska w Siedlcach.

22. kolejkę zakończy wtorkowy pojedynek w Sulęcinie, który będzie transmitowany na sportowych antenach Polsatu. Miejscowa Olimpia podejmie w nim MCKiS Jaworzno. Dla obu ekip będzie to starcie za „sześć” punktów. Obecnie w lepszej sytuacji jest beniaminek, który u siebie odprawił ekipę z Sulęcina w trzech setach. Zajmuje on ósme miejsce, a punkty wywalczone we wtorek przybliżą go do gry w play-off. Ale gospodarze na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Oni wciąż walczą o uniknięcie gry o utrzymanie. Ostatnio wyszarpali punkt wyżej notowanej Gwardii, a to oznacza, że u siebie są w stanie zrewanżować się zespołowi z Jaworzna. Niewykluczone, że w meczu tym będzie sporo walki i nerwowych sytuacji, bo każdy punkt dla obu tych ekip będzie na wagę złota.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved