Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Przełamanie zespołu Norwid Częstochowa?

I liga M: Przełamanie zespołu Norwid Częstochowa?

fot. Katarzyna Antczak

Ze wszystkich pięciu spotkań zaplanowanych na sobotę w ramach 15. kolejki pierwszej ligi mężczyzn najciekawiej powinno być na samym dole, gdzie przedostatni Exact Systems Norwid Częstochowa zagra z zamykającym tabelę SMS-em PZPS Spała. Dla jednych i drugich to wyjątkowa okazja, aby znowu zasmakować zwycięstwa. Ciekawi także postawa nieobliczalnego AGH Kraków na tle lidera, Ślepska Suwałki. W tej serii gier pauzuje Victoria Wałbrzych.

Mecz „za sześć punktów” – tak śmiało można zatytułować rywalizację, która odbędzie się w Częstochowie pomiędzy Exactem Systems Norwidem a SMS-em PZPS Spała. Dla wielu to także w pewnym sensie derbowe spotkanie, ponieważ oba zespoły słyną ze szkolenia młodzieży, co często ma swój wpływ na słabsze wyniki na boisku. Tak jest w tym sezonie, ponieważ jedni i drudzy zajmują dwie ostatnie lokaty na zapleczu PlusLigi, a bezpośrednia konfrontacja jest olbrzymią szansą na odniesienie upragnionego zwycięstwa, a tych nie ma wiele ani Norwid, ani SMS. Podopieczni Radosława Panasa mają w swoim dorobku cały czas jeden triumf, podczas gdy siatkarze ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego wygrywali trzykrotnie, z czego jeden raz przeciwko częstochowianom. To jednak gospodarze sobotniego pojedynku mają trzy punkty przewagi, ponieważ mimo dwunastu odniesionych porażek niejednokrotnie przegrywali po tie-breakach. Zarówno miejscowi, jak i goście mogą sobie zadać pytanie: jak nie teraz to kiedy? Zwłaszcza przed zawodnikami spod Jasnej Góry stoi w tym momencie największa szansa na drugie zwycięstwo i przybliżenie się do wyższych lokat.



Jak na tle MKS-u Ślepska Suwałki spisze się AGH Kraków? Lider rozgrywek zawita do grodu Kraka z myślą, aby odnieść już trzynaste zwycięstwo. Krakowianie spisują się przyzwoicie, mając w swoim dorobku sześć triumfów i sześć porażek. Sami zawodnicy AGH podkreślają, że brakuje im zdobywania punktów przeciwko rywalom z górnej połówki. Być może przełamanie nastąpi właśnie teraz i to od razu w rywalizacji z najmocniejszą ekipą ligi. Tydzień temu suwalczanie stoczyli twardy bój u siebie z Wartą Zawiercie, wygrywając po tie-breaku. W tym samym czasie krakowianie nie sprostali SKS-owi Hajnówce, ulegając przed własnymi kibicami 1:3. – Do każdego meczu przygotowujemy się tak samo, nie ma znaczenia, z kim gramy, na jakim miejscu jest przeciwnik. AGH na swoim terenie jest niewygodnym rywalem, ale my będziemy pracować nad tym, żeby nasza gra wyglądała coraz lepiej – mówi jeden z zawodników Ślepska, Daniel Szaniawski. Faworytem na pewno są goście, ale na pierwszoligowym froncie byliśmy już świadkami niejednej niespodzianki.

Na ewentualną wpadkę Ślepska liczy Aluron Virtu Warta Zawiercie. Ekipa ta zmierzy się z Krispolem Września i na pewno postara się nie zawieść swoich fanów, którzy liczą na jedenaste zwycięstwo w sezonie i umocnienie się w ścisłej czołówce tabeli. Zawiercianie to obecnie wiceliderzy pierwszej ligi, a do pierwszego miejsca tracą cztery punkty. Krispol Września to typowy zespół środka tabeli, który po trzynastu rozegranych spotkaniach ma sześć zwycięstw oraz siedem porażek. Dla Warty będzie to pierwszy mecz w nowym roku przed własną publicznością, natomiast wrześnianie drugi raz w 2017 roku zagrają w delegacji.

Pierwszy mecz ligowy w nowym roku zagrają Stal AZS PWSZ Nysa i TSV Mansard Transgaz Travel Sanok. Mimo że akademicy pauzowali w poprzedniej kolejce i dopiero teraz zainaugurują noworoczne zmagania, to nadal są wyżej notowani od sanoczan, którzy pojedynek z poprzedniej kolejki rozegrali awansem jeszcze przed świętami i zaprezentowali się w nim całkiem nieźle. Ekipa TSV musiała ostatecznie uznać wyższość KPS-u Siedlce, ale w każdym z setów toczyła się zacięta rywalizacja i niewiele brakowało, aby to właśnie siatkarze z Sanoka okazali się lepsi. Ciężko jednak będzie tej drużynie odnieść piąte zwycięstwo w tym sezonie, bowiem Stal to ekipa, która puka do czołowej trójki rozgrywek, a w planach ma nawet awans do PlusLigi. – Zapowiadaliśmy, że w ciągu dwóch lat postaramy się wrócić do grona najlepszych ekip w Polsce. Poza infrastrukturą i finansami najważniejszym warunkiem jest poziom sportowy. W tym sezonie zespół udowadnia, że taki poziom reprezentuje i jeśli znajdzie się w czołowej czwórce, a potem wygra także rywalizację play-off, to powalczymy o PlusLigę – przyznał Jacek Jaczenia, szef Stowarzyszenia Inicjatyw Sportowych „Aktywna Nysa”, które latem przejęło siatkarski klub. Zobaczymy, jak podziałała na oba teamy dłuższa przerwa w rozgrywkach pierwszoligowych. Warto jednak podkreślić, że zarówno Stal, jak i TSV Sanok mierzyły się 4 stycznia w 1/8 finału Pucharu Polski, ale w obu przypadkach górą były kluby z PlusLigi.

Trzeci KPS Siedlce zmierzy się z piątym SKS-em Hajnówka. W tabeli przedziela ich tylko Stal Nysa, ale patrząc na dorobek punktowy, to siedlczanie mają aż dziesięć oczek więcej od hajnowian i jeszcze jedno rozegrane spotkanie mniej. KPS posiada dwa razy więcej zwycięstw na swoim koncie niż ich najbliżsi rywale, którzy spróbują zniwelować te starty i zbliżyć się do pierwszej czwórki, która zdecydowanie odskoczyła od reszty stawki. Dla gospodarzy tej konfrontacji będzie to pierwszy bój w tym roku, natomiast SKS ma już na swoim koncie jeden wyjazdowy skalp w styczniu, bowiem udało mu się pokonać AGH Kraków 3:1. O kolejny triumf poza własną halą będzie teraz znacznie trudniej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved