Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Przełamanie wyjazdowej niemocy KPS-u Siedlce

I liga M: Przełamanie wyjazdowej niemocy KPS-u Siedlce

fot. KPS Siedlce

W czwartek w Kluczborku miejscowy UKS Mickiewicz podejmował KPS Siedlce. Spotkanie miało nierówny przebieg, drużyny grały falami. Ostatecznie o zwycięstwie zdecydował tie-break. W nim po początkowym prowadzeniu siedlczan do wyrównania doprowadzili gospodarze. W końcówce jednak serią zagrywek popisał się Gibek, dając zwycięstwo swojemu zespołowi. Tym samym podopieczni Witolda Chwastyniaka po raz pierwszy w tym sezonie wygrali na wyjeździe.

Pierwsze punkty czwartkowego meczu padły po błędach. Kluczborczanie mieli problem z wyprowadzeniem skutecznej akcji, po drugiej stronie siatki raz za razem z usług swoich środkowych korzystał Krzysztof Antosik (8:6). Dopiero po bloku Mateusza Frąca gospodarze doprowadzili do wyrównania (9:9). Szybko jednak sytuacja odwróciła się, po asie Krzysztofa Gibka było już 13:9 i o czas poprosił trener Łysiak. Po przerwie jego zespół głównie za sprawą skuteczności Mateusza Frąca zaczął odrabiać straty. Podwójny blok Frąca i Muchy, a następnie blok na środku Konrada Muchy pozwoliły doprowadzić do remisu. Przy stanie 17:17 grę przerwał trener Chwastyniak. Dopiero atak Romana Oronia przerwał serię. Dalsza faza seta toczyła się punkt za punkt (20:20). Po kontrataku Adama Parceja gospodarze odskoczyli na dwa punkty i o czas poprosił szkoleniowiec KPS-u (22:20). Mocny atak Frąca dał piłki setowe Mickiewiczowi (24:22), a zagrywka w siatkę Radosława Sterny zamknęła seta.



Z wysokiego C drugą odsłonę rozpoczęli przyjezdni, po bloku na Frącu grę przerwał Mariusz Łysiak (1:6). Z akcji na akcję postawa gospodarzy poprawiała się. Gdy po sprytnym kontrataku Dominika Miarki Mickiewicz złapał kontakt punktowy, o czas poprosił trener Chwastyniak (8:9). Przy zagrywkach Antosika goście odskoczyli na 12:9. Nie brakowało ciekawych akcji, jednak na prowadzeniu pozostawali siedlczanie. Przy stanie 13:16 trener Łysiak rozpoczął potrójną zmianę – za Brożyniaka wszedł Napiórkowski, a chwilę później Popik zmienił Frąca. Rotacje na niewiele się zdały, gdy dystans wzrósł do pięciu oczek, drugi czas wykorzystał trener Łysiak (14:19). Głównie dzięki dobrym zagrywkom Macieja Kowalonka gospodarze odrobili kilka punktów (17:19). Dopiero zagranie Saady z szóstej strefy przerwało passę. W końcówce to KPS kontrolował sytuację. Zagrywka w siatkę Brożyniaka i as Gibka dały ostatnie punkty siedlczanom.

Otwarcie trzeciej partii było wyrównane, choć niepozbawione błędów (4:5). Po obu stronach nie brakowało zepsutych zagrywek. Dopiero celne serwisy Jędrzeja Brożyniaka i dobra gra blokiem pozwoliły Mickiewiczowi doprowadzić do remisu (8:8). W kolejnych akcjach trwała gra na styku. Z czasem ponownie siedlczanie wysforowali się na prowadzenie, skutecznie blok gubił Antosik. Gdy Miarka zepsuł zagrywkę, został zmieniony przez Kowalonka (15:18). Skrzydłowi KPS-u nie wstrzymywali ręki w ataku. Po efektownym zagraniu z szóstej strefy Gibka siedlczanie wchodzili w decydującą fazę seta, prowadząc 20:16. Przy zagrywkach Frąca gospodarze zaczęli odrabiać straty, a po ataku z przechodzącej piłki Piotra Jedlińskiego o czas poprosił trener Chwastyniak (19:21). Serię przerwał dopiero podwójny blok KPS-u (20:22). Gospodarze walczyli do końca, dzięki obronieniu piłek setowych mieli szansę odwrócić losy seta (24:24). Ostatnie słowo należało do Bartosza Kowalczyka.

Od pierwszych akcji trener Łysiak postawił na zmieniony skład, na boisku zostali Popik i Pasiński. Początek seta numer cztery toczył się punkt za punkt (6:6). Dobra zagrywka Artura Pasińskiego pozwalała gospodarzom skutecznie ustawiać blok, gdy Mickiewicz zapunktował tym elementem, o czas poprosił trener Chwastyniak (11:9). Mimo skutecznej gry Kowalczyka dystans powiększał się, dlatego drugi raz grę przerwał szkoleniowiec KPS-u. Głównie przez błędy własne gospodarze stracili część przewagi, jednak szybko wrócili do dobrej gry i po zakończeniu długiej akcji przez Frąca przewaga wzrosła do sześciu punktów (20:14). Końcówka to koncert gry Pasińskiego. Atak przez środek Konrada Muchy dał zwycięstwo w tym secie Mickiewiczowi.

Błędy w ataku sprawiły, że kluczborczanie zaczęli piątego seta od straty, szybko reagował trener Łysiak (2:5). Gospodarze szybko złapali kontakt punktowy z przeciwnikami (5:6). Podczas zmiany stron prowadzili jednak siedlczanie, ósmy punkt dla KPS-u padł po mocnym kontrataku Gibka. Gdy po niej kolejny punkt zdobyli siatkarze z Siedlec, drugi czas wykorzystał Mariusz Łysiak (6:9). Interwencja szkoleniowca pomogła, gospodarze zdołali doprowadzić do remisu (9:9). W końcówce mocną zagrywkę włączył Gibek, as tego zawodnika dał serię piłek meczowych (14:10). Nieporozumienie w szeregach kluczborczan zamknął pojedynek.

MVP: Bartosz Kowalczyk

UKS Mickiewicz Kluczbork – KPS Siedlce 2:3
(25:23, 20:25, 24:26, 25:17, 10:15)

Składy zespołów:
Mickiewicz: Brożyniak, Parcej, Miarka, Mucha, Frąc, Maćkowiak, Stysiał (libero) oraz Sachnik (libero), Jedliński, Napiórkowski, Popik, Kowalonek i Pasiński
KPS: Oroń, Antosik, Gibek, Kowalczyk, Sterna, Saada, Januszewski (libero) oraz Wiczkowski, Abramowicz i Grzymała

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved