Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Przełamanie AZS-u, trzy punkty zostały w Częstochowie

I liga M: Przełamanie AZS-u, trzy punkty zostały w Częstochowie

Podopieczni trenera Andrzeja Kubackiego nie mają dobrej passy. Po raz kolejny podczas wyjazdowego spotkania przegrali w Częstochowie – pod koniec października z Norwidem 1:3, natomiast w 8. kolejce 0:3 z AZS-em. Podopieczni Sinana Tanika wykorzystali błędy rywali, pewnie rozegrali końcówki poszczególnych setów i odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo za trzy punkty w tym sezonie, przerywając serię porażek.

Błąd Łukasza Rajcherta w polu zagrywki otworzył sobotni pojedynek w Częstochowie. Po asie serwisowym Adama Smolarczyka AGH wyszło na jednopunktowe prowadzenie (5:4). Raz za razem akademicy kończyli ataki z lewego skrzydła, gra na styku trwała. Stopniowo inicjatywę zaczęli przejmować częstochowianie, jednak powiększenie przewagi utrudniały im błędy w polu zagrywki (13:12). W dalszej fazie seta prowadzenie przechodziło z rąk do rąk (14:15). Gdy asa zaserwował Maciej Borris, o czas poprosił trener Kubacki (16:15). Po interwencji szkoleniowca ponownie do głosu doszli krakowianie, jednak również nie potrafili odskoczyć na więcej niż jeden punkt. Gdy błąd popełnił Smolarczyk, drugi czas wykorzystał trener Kubacki (19:20). Interwencja szkoleniowca nie pomogła. Serię przy zagrywkach Sławomira Stolca przerwał dopiero atakiem Daniel Gąsior Pojedynczy blok Borrisa na Konradzie Stajerze i autowa zagrywka Gąsiora dały ostatnie punkty AZS-owi.



Chociaż pierwsze akcje drugiego seta należały do gości, częstochowianie szybko przejęli inicjatywę. Po kolejnym punkcie z rzędu przy zagrywkach Wiktora Siewierskiego o czas poprosił trener Kubacki (7:5). Krakowianie nie przestawali walczyć, gdy zaczął funkcjonować ich blok, na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Goście nie poszli jednak za ciosem. Częstochowianie ponownie przejęli inicjatywę, celnie zagrywał Stolc, a krakowianie mieli problemy z wyprowadzeniem ataku. Goście nie potrafili zatrzymać punktujących raz za razem rywali. Dopiero blok na kiwce Mateusza Piotrowskiego pozwolił im zrobić przejście (19:14). W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie. Roszady w krakowskim zespole na niewiele się zdały, dystans utrzymywał się. Atak po prostej Mateusza Piotrowskiego dał serię piłek setowych AZS-owi (24:19). Gdy krakowianie obronili trzy z nich, o czas poprosił trener Tanik. Po przerwie zagranie po bloku w aut częstochowskiego atakującego zamknęło partię.

Krakowianie od początku trzeciej odsłony mieli problemy ze swoją grą, gdy gospodarze odskoczyli na 7:3, o czas poprosił trener Kubacki. Dopiero potrójny blok krakowian pozwolił im przerwać serię (8:4). Po kolejnym bloku AGH o czas poprosił Tanik (8:7). Passę przy zagrywkach Konrada Stajera przerwał dopiero atakiem Piotrowski (9:8). Problemy ze skończeniem ataków miał Smolarczyk, który przy stanie 13:11 dla AZS-u został zmieniony przez Adriana Kacperkiewicza. Krakowianie nie odpuszczali, jednak to akademicy mieli nieznaczną przewagę. W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt (16:16). Nie mylił się Dawid Murek, po drugiej stronie siatki dobrze funkcjonowała gra przez środek. Dopiero w końcówce po ataku przez środek Siewierskiego częstochowianie odskoczyli na 23:21. Chociaż krakowianie do końca walczyli, to ich błąd w polu zagrywki zakończył cały mecz.

MVP: Piotr Macheta

Tauron AZS Częstochowa – AZS AGH Kraków 3:0
(25:21, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
AZS: Murek, Stolc, Siewierski, Piotrowski, Penczew, Borris, Bik (libero) oraz Macheta (libero) i Prokopczuk
AGH: Stajer, Błasiak, Gąsior, Smolarczyk, Rajchelt, Zmarz, Biniek (libero) oraz Przystaś, Kącki i Kacperkiewicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved