Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podział punktów w Sulęcinie

I liga M: Podział punktów w Sulęcinie

fot. Stal Nysa

Blisko sprawienia niespodzianki byli siatkarze Olimpii Sulęcin, którzy prowadzili już przed własną publicznością ze Stalą AZS PWSZ Nysa 2:0, ale w żadnej z trzech kolejnych odsłon nie potrafili postawić kropki nad i. Wykorzystali to faworyci, którzy odwrócili losy spotkania, triumfując 3:2.

Faworytem spotkania byli podopieczni Krzysztofa Stelmacha, ale od początku inicjatywę na boisku próbowali przejąć gospodarze, co dość szybko im się udało. Ich przewaga zaczynała się w polu serwisowym, a kończyła się na grze na siatce. Dobra współpraca blok – obrona pozwalała sulęcinianom wyprowadzać skuteczne kontry, a rywale popełniali więcej błędów, czego efektem była ich porażka do 18. W drugiej partii obraz gry niewiele uległ zmianie. Drużyna prowadzona przez Łukasza Chajca poszła za ciosem, a Stal nadal nie mogła znaleźć sposobu na rozmontowanie dobrze grających rywali. Przede wszystkim nie punktowała seriami przy własnej zagrywce, a sama miała kłopoty w ataku, co przełożyło się na wygraną Olimpii 25:20.



Dopiero widmo porażki, które zajrzało w oczy nyskim akademikom, poderwało ich do walki. Już od początku trzeciej partii odrzucili rywali zagrywką od siatki. Zaczęli oddawać im pięknym za nadobne na siatce, a gra gospodarzy bardzo szybko się posypała. Nie potrafili dobić przeciwnika w trzeciej odsłonie, a wręcz przeciwnie – dali mu rozwinąć skrzydła, co okazało się bardzo zgubne. Nie dość, że Stal zwyciężyła do 12, to uwierzyła, że z województwa lubuskiego może wyjechać z punktami. W czwartej odsłonie poszła za ciosem. Mimo że sulęcinianie próbowali dotrzymać jej kroku, to przegrywali 11:13, a następnie ich strata systematycznie rosła do trzech i czterech oczek. Nie przypominali już zespołu z początku meczu, a rozpędzona ekipa przyjezdnych doprowadziła do tie-breaka (25:18).

W nim praktycznie ani przez moment podopieczni trenera Chajca nie przejęli inicjatywy na boisku. Już przy zmianie stron przegrywali 4:8, a później ciężko było im wrócić do gry. Stal kontrolowała boiskowe wydarzenia, czego efektem było jej zwycięstwo 15:11, które dało jej awans na drugie miejsce w tabeli.

Choć Olimpia przegrała, to pokazała, że w tym sezonie może napsuć sporo krwi faworyzowanym rywalom. – Życzyłbym sobie, żebyśmy grali w każdym meczu tak jak przez pierwsze dwa sety w starciu ze Stalą. W trzeciej partii przeciwnik zdecydowanie wzmocnił zagrywkę i odrzucił nas od siatki. Mieliśmy dużo swoich problemów, a nasz serwis nie robił tyle szkody przeciwnikom jak w pierwszych dwóch setach – ocenił Łukasz Chajec. Szkoda czwartego seta, bo mieliśmy w nim swoje szanse, ale przytrafiły nam się trzy błędy własne. Rywale nam odjechali i już kontrolowali tę odsłonę. W tie-breaku cały czas goniliśmy. Mieliśmy dwie ważne piłki w górze, których nie skończyliśmy, przez co przegraliśmy. Odczuwamy niedosyt, bo mogliśmy we własnej hali zdobyć więcej punktów. Ale cieszymy się z tego jednego. Optymistycznie patrzymy w przyszłość – zakończył szkoleniowiec lubuskiej ekipy.

Olimpia Sulęcin – Stal AZS PWSZ Nysa 2:3
(25:18, 25:20, 12:25, 18:25, 11:15)

Składy zespołów:
Olimpia: Kordysz (18), Zarębski (4), Woroniecki (3), Lewandowski (8), Hunek (9), Linda (21), Dzierżyński (libero) oraz Klęk (1), Stolc (1), Obrzud (6), Turek i Bereza
Stal: Zajder (10), Kaczorowski (1), Długosz, Bućko (20), M’Baye (12), Szczurek (3), Czunkiewicz (libero) oraz Bułkowski, Matula (1), Owczarz (13) i Makowski (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved